Taboo
Katatonia - Night Is The New DayGorgisheli 'Amore'Hedningarna 'Kaksi'Riverside '02 Panic Room' (singel)Animations 'Animations' CETI '(…) perfecto mundo (…)'Machine Head 'The Blackening' Division by Zero 'Tyranny of Therapy' Da Capo Players 'The String Quartet Tribute to Dream Theater'Luminous Flesh Giants 'Duma i Upadek'Pure Reason Revolution 'The Dark Third'Pride Of Lions 'The Roaring Of Dreams'Crematory 'Klagebilder'The Racounters 'Broken Boy Soldiers'Discanto 'Zodiac' pt. 1Lenny Valentino 'Uwaga! Jedzie tramwaj'
Menu Glowne
   Strona główna
   Redakcja
   Księga gości
f
Artykuly
  WSZYSTKIE
(411)

  MUZYKA
(359)
     Publicystyka(24)
     Recenzje(277)
     Relacje(49)
     Wywiady(9)

  LITERATURA
(20)
     Proza(1)
     Publicystyka(1)
     Recenzje(18)

  PUBLICYSTYKA
(7)
     Felietony(7)

  FILM
(19)
     Publicystyka(5)
     Recenzje(14)

  GALERIA
(6)
     Galerie(4)
     Publicystyka(2)
 


Linkownia


COOL SITE - konkurs www na najlepszą stronę internetową

Katalog Gwiazdor

Strona wyróżniona przez Katalog Ciekawych Stron




Air "Talkie Walkie" (2004)
(Astralwerks)



Michel Colombier - pianino, aranżacja smyczków
Jason Falkner - bas
Brian Reitzell - instrumenty perkusyjne
Joey Waronker - instrumenty perkusyjne
Malik Mezzadri - flet
Lisa Papineau - wokal
Jessica Banks - wokal


"Upierdliwie antyemocjonalna muzyka, sepleniący wokalista i monotonia tak wybujała, że za trzecim, czwartym przesłuchaniem człowiek zaczyna womitować"

Są tacy, którzy chcąc nakłonić kobietę do uległości stosują hipnozę. Są tacy, którzy chodzą 2 razy w tygodniu na siłownię i solarium, tacy, co depilują klatę, tacy, co uczą się sprośnych wierszy, a jeśli te metody zawiodą, przygotowują dla swojej wybranki wspaniałą kolację, faszerując ją końską dawką środków nasennych. Ale są też tacy, którzy po prostu włączają jej Air.

"Moon Safari" to inteligentna muzyka erotyczna, gdzie każdy dźwięk to subtelna, niby-przypadkowa pieszczota. Kolejne płyty nie były już tak udane, choć właściwie na każdej były jakieś wspaniałe utwory. A "Talkie Walkie", powiem to od razu, rozczarowuje.

Otwierający płytę "Venus" to apatyczna, senna kompozycja, zaśpiewana z Flojdowskim niechceniem. I nudna. Nieco tylko ciekawsza jest "Run", gdzie raz po raz szeroko rozlewające się pady zakrywają ubóstwo podłoża. "Surfin' on the Rocket" - kolejna, niczym się nie wyróżniająca, wysilona pioseneczka z irytującymi przeszkadzajkami, tłukącymi przez cały utwór równiutkie ósemki. "Another Day" - chyba jeszcze gorzej. Upierdliwie antyemocjonalna muzyka, sepleniący wokalista i monotonia tak wybujała, że za trzecim, czwartym przesłuchaniem człowiek zaczyna womitować. I plugawie przeklinać, sepleniąc. "Alpha Beta Gaga" z kolei zaskakuje (ale tylko na początku) skoczną gwizdaną melodyjką, ale całość jest tak bezwyraźna, mimo różnych prób urozmaicenia aranżacji, że zaczynamy się zastanawiać, czy to jest naprawdę Air? Nie lepiej jest w "Biological", kawałku supernijakim i bezpłciowym.

A teraz druga grupa utworów z "Talkie Walkie" - te nadające się do słuchania. Zacznijmy od "Mike Mills". Początkowa syntezatorowa fraza to niski ukłon w stronę Tony'ego Banksa, szczególnie z okresu "Selling England by the Pound", kiedy to wycinał te swoje uroczo pokrzywione solówki. Szkoda tylko, że autorom zabrakło pomysłu na rozwinięcie utworu. Najpoważniejszy zarzut, jaki można mu postawić to właśnie to, że rozwija się bez dramaturgii. Takie sobie plumkanie bez specjalnego konceptu; utwór kończy się wprawdzie po czterech minutach, ale równie dobrze mógłby trwać trzy albo dwie. Wejście stringów (okolice 2:20) bardzo smaczne. "Alone i Kyoto" to zupełnie niezły kawałek, przywodzący na myśl trochę Philipa Glassa, trochę Tortoise; nawet wciągają te ostinatowe motywy i kumulacje klimatu na tle zdecydowanych akordów piana. Szkoda, że tak krótko. Znowu niedosyt. Z kolei "Universal Traveller" to chyba pierwszy kawałek, który można uznać za udany. Linia melodii leniwie kołysze się między perkusją a gitarą, a w pewnym momencie z wdziękiem spada na klawiszowy dywan i odbija się od niego niesfornymi glissami.

A więc mamy 6 utworów słabych, 2 średnie i 1 niezły. Ale na płycie jest 10 utworów. I całe szczęście. "Cherry Blossom Girl"! Ach, gdyby cała płyta była taka!... Cudowny, w jednej chwili uzależniający klimat i temacik na tyle niekonkretny, że chce się do tego kawałka wracać już w chwilę po przesłuchaniu. Słucham go od paru dni na okrągło i nie mam dosyć. Podsumowania nie będzie.

Ocena: 2 / 10



Piotr "JazzCat" Pacyna
jazzcat(at)interia.pl

Pokaz wszystkie teksty tego autora



Skomentuj tekst

Ilość komentarzy: 7


[ wstecz ]
.strona główna. .redakcja. .księga gości. .linkownia.
Katatonia - Night Is The New Day
Koncert dla Jasia (Kopanica, Klub Genewa, 16 listopada)
Gorgisheli "Amore"
Hedningarna "Kaksi"
Riverside (Wrocław, Od Zmierzchu do Świtu, 1 października 2007)
Riverside "02 Panic Room" (singel)
Wściekłe psy
Animations "Animations"
CETI "(…) perfecto mundo (…)"
Grzegorz Kupczyk (CETI) - wywiad
Machine Head "The Blackening"
Van Der Graaf Generator, Bydgoszcz, Filharmonia Pomorska, 21 kwiecień 2007
Division by Zero "Tyranny of Therapy"
Da Capo Players "The String Quartet Tribute to Dream Theater"
Espido Freire "Zmrożone brzoskwinie"
Metal Marathon 3: Turbo, Chainsaw, Merry Pop Ins (Poznań, Zeppelin Hall, 5 kwietnia 2007)
Jesus Christ Superstar (Aula Zespołu Szkół Muzycznych, Poznań, 12 kwietnia 2007)
Luminous Flesh Giants "Duma i Upadek"
Muzyczne podsumowanie 2006 roku
Pain Of Salvation (Warszawa, Progresja, 20 lutego 2007)
Weather Report 'Black Market'
  Weather Report 'Black Market'

"...Mistycyzm albumu jest zasługą wyobraźni Shortera i Zawinula oraz muzyków z nimi współpracujących, umiejętnie przekraczających bariery muzyczne i kulturowe. Jeżeli jesteście znudzeni godzinnymi solówkami oraz pustą, bezduszną atmosferą "prawdziwej" muzyki to "Black Market" jest płytą dla was. Muzyka na niej zawarta uzależnia w stopniu od jakiego trudno się potem uwolnić. A jeśli nie "chwyci" za pierwszym razem to mogę zagwarantować że za drugim czy trzecim na pewno. I - co najważniejsze - nie puści...."
Czytaj więcej

  Pendragon "Not of this ...
  Pendragon "Not of this ...
  Katatonia - Night Is Th...
  Pendragon "Not of this ...
  Stephen King "Mroczna W...
  Stanley Kubrick
  Pendragon "Not of this ...
  Katatonia - Night Is Th...
  Pendragon "Not of this ...
  Nightwish "Once"
  Pendragon "Not of this ...
  Pendragon "Not of this ...
  Nightwish "Once"
  Ukulturalnianie przez f...
  Katatonia - Night Is Th...
Wolsztyńska TopLista najlepszych stron www
Rockowa Top Lista
Admin


Wykorzystywanie materiałów zawartych w Taboo bez zgody autorów jest Z A B R O N I O N E
Webmaster: www.TomaszPacyna.net
(c) 1998-2008 Taboo Staff