Taboo
Katatonia - Night Is The New DayGorgisheli 'Amore'Hedningarna 'Kaksi'Riverside '02 Panic Room' (singel)Animations 'Animations' CETI '(…) perfecto mundo (…)'Machine Head 'The Blackening' Division by Zero 'Tyranny of Therapy' Da Capo Players 'The String Quartet Tribute to Dream Theater'Luminous Flesh Giants 'Duma i Upadek'Pure Reason Revolution 'The Dark Third'Pride Of Lions 'The Roaring Of Dreams'Crematory 'Klagebilder'The Racounters 'Broken Boy Soldiers'Discanto 'Zodiac' pt. 1Lenny Valentino 'Uwaga! Jedzie tramwaj'
Menu Glowne
   Strona główna
   Redakcja
   Księga gości
f
Artykuly
  WSZYSTKIE
(411)

  MUZYKA
(359)
     Publicystyka(24)
     Recenzje(277)
     Relacje(49)
     Wywiady(9)

  LITERATURA
(20)
     Proza(1)
     Publicystyka(1)
     Recenzje(18)

  PUBLICYSTYKA
(7)
     Felietony(7)

  FILM
(19)
     Publicystyka(5)
     Recenzje(14)

  GALERIA
(6)
     Galerie(4)
     Publicystyka(2)
 


Linkownia


COOL SITE - konkurs www na najlepszą stronę internetową

Katalog Gwiazdor

Strona wyróżniona przez Katalog Ciekawych Stron




Antimatter "Lights Out" (2003)
(Strangelight)



All instrumentation by Duncan Patterson and Mick Moss.
Additional percussion by Jamie Cavanagh and Antimatter.

Written by Duncan Patterson (1,4,6,8) and Mick Moss (2,3,5,7,9).
Voices:
Mick Moss (1,2,3,5,6)
Hayley Windsor (1,2,3)
Michelle Richfield (4,5,7)
Duncan Patterson (1)

Recorded at Sun Studios, Dublin, January 2003.
(c)2003 Strangelight

1. Lights Out
2. Everything You Know Is Wrong
3. The Arto of a Soft Landing
4. Expire
5. In Stone
6. Reality Clash
7. Dream
8. Terminal
9. Everything You Know Is Wrong (acoustic)

Nagranie drugiej płyty w dorobku zespołu jest wyzwaniem nie tylko artystycznym jak pokazały to przypadki wielu innych twórców, ale także biznesowym o czym wyspiarski duet Antimatter przekonał się aż nazbyt dobitnie. Narastające problemy z porzednią wytwórnią skończyły się długotrwałym procesem uwalniania się z istniejącego kontraktu, co de facto opóźniło wydanie "Lights Out" o co najmniej rok. Duncan Patterson przejął wreszcie kontrolę nad organizacyjną częścią prowadzenia zespołu i założył wytwórnię Strangelight, która dzieli i rządzi licencjami na wydanie i dystrybucję wydawnictw Antimatter. "Lights Out" nie zaskakuje zakresem zmian stylistycznych czy brzmieniowym nowatorstwem, lecz niezwykłą siłą i sugestywnością przekazu. Jest to z grubsza rzecz biorąc zbiór bardzo prostych piosenek, ciekawie zaaranżowanych, ze znacznym udziałem syntezatorowych brzmień i elektroniczną linią rytmiczną. Jeśliby wziąć dowolnie wybrany utwór i odrzeć go z wszystkich dźwiękowych ornamentów to prawdopodobieństwo natrafienia na pustkę jest mniejsze niż większe. A to już coś. Z jednej strony siła kontekstu, szczególnie w utworach sygnowanych nazwiskiem Pattersona, który sięgając w swoją przeszłość przedstawia zaangażowane emocjonalnie utwory z wyraźnym podmiotem lirycznym. Słuchacze orientujący się w skomplikowanej faktografii autora, znający ów kontekst, mają tu pewną przewagę. Z drugiej strony jednak nie brak tu uniwersalności przekazu w czym, jak sądzę, bryluje drugi z członków formacji, Mick Moss. Ci którzy wracają do Antimatter mając na myśli ich debiutancki krążek "Saviour" zauważą od razu zmianę dokonującą się na polu wokali. Mick Moss, który na pierwszej płycie śpiewał dość oszczędnie tym razem pokazał znacznie szersze spektrum swoich możliwości stając się niewątpliwie głosem Antimatter. Panie, znane z "Saviour", Michelle Richfield i Hayley Windsor, również pojawiają się, lecz już nie tak często. Myślę, że to dobre posunięcie, bo atut interpretacji własnych słów jest niezaprzeczalny, a przyznać trzeba, że część tekstów z "Lights Out" w ustach kobiety nie brzmiałaby wiarygodnie. Nawet w najbardziej istotnym i osobistym dla siebie fragmencie płyty możemy wyłowić głos samego Pattersona, który dotąd raczej stronił od mikrofonu. Pisząc to pamiętam o dwóch wspaniałych interpretacjach obu pań, z jednej strony klimatyczny głos Hayley Windsor oddaje schizofreniczną naturę trawienia własnych porażek w "The Art of a Soft Landing", a z drugiej Michelle Richfield słowami Moss'a odkrywa jak bardzo prawdziwe życie różni się od marzeń i planów w "Dream". Dwie najsilniejsze kompozycje na płycie to otwierający zestaw wspomniany już kawałek tytułowy obdarzony ciekawym i oryginalnym elektronicznym brzmieniem z samplami syren alarmowych i niebanalną rytmiką robi spore wrażenie. No i w końcu "In Stone", muzycznie dość prosty z powtarzalnym klawiszowym pasażem zaczyna się dość spokojnie by w odpowiednim momencie uderzyć dźwiękiem gitar, elektrycznej i basowej oraz beatu znów przechodząc w część spokojną z monologiem recytowanym przez generowany komputerowo głos. Tekstowo naprawdę nie potrafię o tym napisać, bo aż się boję, wspomnę tylko że tekst "In Stone" nawiązuje do najznamienitszych tradycji "Alternative 4". Nie powtarza, nie naśladuje - przedstawia sobą tę jakość samą w sobie. To wysoko postawiona poprzeczka. Ci którzy znają "Alternative 4" wiedzą doskonale o co chodzi, pozostałym polecam zapoznanie się z tą piosenką i wyciągnięcie własnych wniosków. Pozostając jeszcze chwilę przy "In Stone" można tam usłyszeć jak wiele wspaniałych możliwości wokalnych drzemie w Moss'ie. Choćby ten pasaż kiedy Moss krzyczy: "zerwij tę maskę". Och... Jeśli nadal ma przestrzeń do rozwijania swojego głosu to z drżeniem serca oczekuję dalszych nagrań z jego udziałem. Czas teraz na kilka kwasów. Utwory "Reality Clash" oraz "Terminal" do pięt nie dorastają reszcie i zwyczajnie zaniżają poziom płyty. Brzmią zupełnie nijako i gdyby nie fakt, że w "Reality Clash" Patterson zamieścił kilka odniesień do swojej i nie swojej wcześniejszej tworczości to w ogóle nic by z tego w pamięci nie zostało. Przykre jest także to, że całkiem niezły kawałek "Expire" został przekombinowany w sposób bezmyślny. Choć może tylko mnie szlag trafia kiedy zapętlona wokalistka po raz jedenasty powtarza "I've a solution, final solution". I nie interesuje mnie tu gadanie, że tak ma być bo tak sobie artysta to wymyślił. To po prostu brzmi źle i kropka. Podsumowując trochę pragnę zauważyć pewien fakt, który rzucił mi się od razu w oczy. Z czterech najlepszych moim zdaniem tracków na płycie trzy są autorstwa Micka Moss'a. Bardzo mnie to cieszy, bo nie ma nic gorszego niż nijaki współpracownik, a tak z doświadczeniem i technicznym obyciem Pattersona (bo z pewnością ostateczne aranżacje utworów robione były wspólnie) Antimatter może zajść daleko. Polecam gorąco osobom o wrażliwości muzycznej wyższej niż średnia lubiących nieco mroczniejsze klimaty muzyczne.

P.S. Tym którzy ciągle poszukują kontekstu polecam lekturę wywiadu, który dla Taboo udzielił Duncan Patterson. Gdzieś w tym numerze.

Ocena: 8.8 / 10



Leszek Żabiński
lzabinski(at)zanet.pl

Pokaz wszystkie teksty tego autora



Skomentuj tekst

Ilość komentarzy: 1


[ wstecz ]
.strona główna. .redakcja. .księga gości. .linkownia.
Katatonia - Night Is The New Day
Koncert dla Jasia (Kopanica, Klub Genewa, 16 listopada)
Gorgisheli "Amore"
Hedningarna "Kaksi"
Riverside (Wrocław, Od Zmierzchu do Świtu, 1 października 2007)
Riverside "02 Panic Room" (singel)
Wściekłe psy
Animations "Animations"
CETI "(…) perfecto mundo (…)"
Grzegorz Kupczyk (CETI) - wywiad
Machine Head "The Blackening"
Van Der Graaf Generator, Bydgoszcz, Filharmonia Pomorska, 21 kwiecień 2007
Division by Zero "Tyranny of Therapy"
Da Capo Players "The String Quartet Tribute to Dream Theater"
Espido Freire "Zmrożone brzoskwinie"
Metal Marathon 3: Turbo, Chainsaw, Merry Pop Ins (Poznań, Zeppelin Hall, 5 kwietnia 2007)
Jesus Christ Superstar (Aula Zespołu Szkół Muzycznych, Poznań, 12 kwietnia 2007)
Luminous Flesh Giants "Duma i Upadek"
Muzyczne podsumowanie 2006 roku
Pain Of Salvation (Warszawa, Progresja, 20 lutego 2007)
Prince 'Musicology'
  Prince 'Musicology'

"...Wybrany na singiel kawałek tytułowy to prawdziwy killer. Seksownie rozbujany rytm osłonięty tylko przez bas, gitarkę i wokal, ale ilekroć słyszę ten numer zaczynam euforyczno-spazmatyczny taniec. A że nie znam tekstu, co jakiś czas tylko wykrzykuję głośno: "Bulba!". Muszę się jednak zachowywać skromniej, gdyż ostatnio w trakcie tych podrygiwań prawie zgubiłem sztuczną szczękę...."
Czytaj więcej

  Pendragon "Not of this ...
  Pendragon "Not of this ...
  Pendragon "Not of this ...
  Pendragon "Not of this ...
  Pendragon "Not of this ...
  Katatonia - Night Is Th...
  Pendragon "Not of this ...
  Pendragon "Not of this ...
  Pendragon "Not of this ...
  Katatonia - Night Is Th...
  Pendragon "Not of this ...
  Pendragon "Not of this ...
  Pendragon "Not of this ...
  Pendragon "Not of this ...
  Pendragon "Not of this ...
Wolsztyńska TopLista najlepszych stron www
Rockowa Top Lista
Admin


Wykorzystywanie materiałów zawartych w Taboo bez zgody autorów jest Z A B R O N I O N E
Webmaster: www.TomaszPacyna.net
(c) 1998-2008 Taboo Staff