Taboo
Katatonia - Night Is The New DayGorgisheli 'Amore'Hedningarna 'Kaksi'Riverside '02 Panic Room' (singel)Animations 'Animations' CETI '(…) perfecto mundo (…)'Machine Head 'The Blackening' Division by Zero 'Tyranny of Therapy' Da Capo Players 'The String Quartet Tribute to Dream Theater'Luminous Flesh Giants 'Duma i Upadek'Pure Reason Revolution 'The Dark Third'Pride Of Lions 'The Roaring Of Dreams'Crematory 'Klagebilder'The Racounters 'Broken Boy Soldiers'Discanto 'Zodiac' pt. 1Lenny Valentino 'Uwaga! Jedzie tramwaj'
Menu Glowne
   Strona główna
   Redakcja
   Księga gości
f
Artykuly
  WSZYSTKIE
(411)

  MUZYKA
(359)
     Publicystyka(24)
     Recenzje(277)
     Relacje(49)
     Wywiady(9)

  LITERATURA
(20)
     Proza(1)
     Publicystyka(1)
     Recenzje(18)

  PUBLICYSTYKA
(7)
     Felietony(7)

  FILM
(19)
     Publicystyka(5)
     Recenzje(14)

  GALERIA
(6)
     Galerie(4)
     Publicystyka(2)
 


Linkownia


COOL SITE - konkurs www na najlepszą stronę internetową

Katalog Gwiazdor

Strona wyróżniona przez Katalog Ciekawych Stron




Clan Of Xymox "Farewell" (2003)
(Metropolis)



Ronny Moorings - Producer, Engineer, Mixing
Mojca - Producer, Cover Design
Dierk Budde - Mastering

(c)2003 Metropolis

1. Farewell
2. Cold Damp Day
3. There's No Tomorrow
4. Dark Mood
5. One More Time
6. It's Not Enough
7. Courageous
8. Into Extremes
9. Losing My Head
10. Skindeep

Po świetnej płycie "Notes from the Underground" (patrz pierwszy numer Taboo) dostaliśmy kiczowaty, słaby i na domiar złego jeszcze podwójny album "Remixes from the Underground" z przeróbkami utworów z poprzedniego krążka. Płyta była sporym rozczarowaniem. Nie dość, że pokazywała, iż Clan zbanalizował swoją muzykę podążając w stronę electro-tanecznej rąbanki (a raczej pozwolił na to innym), to jeszcze była smutnym dowodem na to, że dla popularności i kasy, zespół może posunąć się do czegoś takiego. Ronny Moorings - frontman COX - zapewniał jednak, że było to tylko posunięcie jednorazowe, ot taki tam eksperyment i ukłon w stronę DJ'ów. Cóż, może był, a może nie był. Nie mniej niesmak po "Remixes..." spowodował, że moje oczekiwanie na nowy album Holendrów jakoś osłabło, a gdy płyta się ukazała, nie spieszyłem się zbytnio z jej przesłuchaniem.

"Farewell" wywołał we mnie mieszane uczucia, szczerze mówiąc spodziewałem się, że będzie dużo gorzej. Być może Pan Moorings wziął ołówek i kartkę, po czym obliczył procentowy stosunek fanów starego dobrego Clanu do fanów electro i tak dobrał materiał na płytę? Dobra, przestanę już marudzić, bo płyta nie jest wcale taka zła. Zresztą COX od zawsze miał przecież cią'GOTHKI do tanecznych klimatów i śmiało można uważać ich za pionierów i ojców tych wszystkich elektronicznych odmian gotyku. Nie sposób więc odmówić im prawa do picia materii muzycznej ze swych źródeł. Z drugiej jednak strony, takie jawne przyznawanie się do tych korzeni, implikuje pytania - czy COX się już wypalił, że zjada własny ogon? Czy taki powrót nie jest dziś jedynie posunięciem wyrachowanych graczy? COX jako stary wyjadacz na pewno zdawał sobie sprawę, że electro rozprzestrzenia się dziś szybciej niż bakterie beztlenowe we włosach Violetty Villas, że zorganizowanie Electro Parade przy Love Parade jest tylko kwestią czasu, że z racji swej prostoty, te electro-rąbanki możne tworzyć nawet sześciolatek na swoim domowym PC i w końcu, że tworząc w tej - niewymagającej zbyt dużego zaangażowania - estetyce, Xymox bez większego wysiłku, może (wśród tej - coraz szerszej - publiczności) odnieść sukces. No bo cholera, trzeba uczciwie przyznać, że Clan to jednak solidna firma - wyśmienita produkcja, czyste wokale, dobre, zgrabne melodie. W ich wykonaniu zatem nawet to nieszczęsne dark electro nie zawsze musi brzmieć najgorzej. Przykład to chociażby utwór tytułowy, jest zgrabnie, jest rytmicznie, jest tanecznie, ale ze smakiem. "Cold Damp Day" już troszkę kłuje w uszy, ale też nie schodzi poniżej pewnego poziomu. Przyzwoita muza na parkiet, ale czy o to chodziło? Na pewno nie jest to ten Clan który ja lubię - melancholijny, tajemniczy, ujmujący. Mroku też można tutaj ze świecą szukać. Kolejne wycieczki w rejony electro są już niepotrzebne, delikatnie mówiąc, bo mamy jeszcze niestety "Courageous", który ktoś nazwał w jednej z recenzji "darkową VIVĄ" i ciężko z tym polemizować - tutaj już z pewnością naruszona została ta cienka granica dobrego smaku. Nie lepiej jest w "Into extremes" i "There's no tomorrow". Ale "Farewell" ma też na szczęście swoje drugie oblicze. Takie cudeńko jak "Loosing my head" na przykład. To chyba najbardziej urzekający kawałek, z tą moją ulubioną gitarą akustyczną, z rozlanymi klawiszami w tle i niebanalnym, refleksyjnym klimatem. Albo "Skindeep" - elektroniczna ballada z ciekawymi rozwiązaniami dźwiękowymi. Nowoczesna, ale jakże typowo Clanowa! "Dark mood" ma z kolei w swej pierwszej części coś z gorączkowych wędrówek znanych z "Notes...", ale na większą uwagę zasługuje druga część utworu - to co dzieje się od czwartej minuty, te ciekawe dark-ambientowe plamy dźwiękowe. "One more time" to świetny przebój, który otwierają piękne dźwięki skrzypiec (szkoda, że potem już milkną) i od którego aż się miło w sercu robi, że ktoś tak jeszcze dzisiaj gra. Uczucie to trwa w optymistycznym, bardzo melodyjnym "It's not enough", gdzie klimat tworzą sistersowe gitarki wraz z fajnym basikiem na początku.

Mieszane uczucia, mieszana ocena.

Ocena: 6.2 / 10



Tomasz "Slay" Pacyna
slay(at)post.pl

Pokaz wszystkie teksty tego autora



Skomentuj tekst

Ilość komentarzy: 0


[ wstecz ]
.strona główna. .redakcja. .księga gości. .linkownia.
Katatonia - Night Is The New Day
Koncert dla Jasia (Kopanica, Klub Genewa, 16 listopada)
Gorgisheli "Amore"
Hedningarna "Kaksi"
Riverside (Wrocław, Od Zmierzchu do Świtu, 1 października 2007)
Riverside "02 Panic Room" (singel)
Wściekłe psy
Animations "Animations"
CETI "(…) perfecto mundo (…)"
Grzegorz Kupczyk (CETI) - wywiad
Machine Head "The Blackening"
Van Der Graaf Generator, Bydgoszcz, Filharmonia Pomorska, 21 kwiecień 2007
Division by Zero "Tyranny of Therapy"
Da Capo Players "The String Quartet Tribute to Dream Theater"
Espido Freire "Zmrożone brzoskwinie"
Metal Marathon 3: Turbo, Chainsaw, Merry Pop Ins (Poznań, Zeppelin Hall, 5 kwietnia 2007)
Jesus Christ Superstar (Aula Zespołu Szkół Muzycznych, Poznań, 12 kwietnia 2007)
Luminous Flesh Giants "Duma i Upadek"
Muzyczne podsumowanie 2006 roku
Pain Of Salvation (Warszawa, Progresja, 20 lutego 2007)
Gus Gus 'Polydistortion'
  Gus Gus 'Polydistortion'

"...Na wyspach trwa "islandzka gorączka". Najpierw było Sugarcubes (to stare czasy), później przyszedł czas na Bjork, a na przełomie 96/97 w Anglii rozpoczęła się kariera Gus Gus. ..."
Czytaj więcej

  Pendragon "Not of this ...
  Pendragon "Not of this ...
  Pendragon "Not of this ...
  Pendragon "Not of this ...
  Pendragon "Not of this ...
  Pendragon "Not of this ...
  Katatonia - Night Is Th...
  Pendragon "Not of this ...
  Pendragon "Not of this ...
  Pendragon "Not of this ...
  Katatonia - Night Is Th...
  Pendragon "Not of this ...
  Pendragon "Not of this ...
  Pendragon "Not of this ...
  Pendragon "Not of this ...
Wolsztyńska TopLista najlepszych stron www
Rockowa Top Lista
Admin


Wykorzystywanie materiałów zawartych w Taboo bez zgody autorów jest Z A B R O N I O N E
Webmaster: www.TomaszPacyna.net
(c) 1998-2008 Taboo Staff