Taboo
Katatonia - Night Is The New DayGorgisheli 'Amore'Hedningarna 'Kaksi'Riverside '02 Panic Room' (singel)Animations 'Animations' CETI '(…) perfecto mundo (…)'Machine Head 'The Blackening' Division by Zero 'Tyranny of Therapy' Da Capo Players 'The String Quartet Tribute to Dream Theater'Luminous Flesh Giants 'Duma i Upadek'Pure Reason Revolution 'The Dark Third'Pride Of Lions 'The Roaring Of Dreams'Crematory 'Klagebilder'The Racounters 'Broken Boy Soldiers'Discanto 'Zodiac' pt. 1Lenny Valentino 'Uwaga! Jedzie tramwaj'
Menu Glowne
   Strona główna
   Redakcja
   Księga gości
f
Artykuly
  WSZYSTKIE
(411)

  MUZYKA
(359)
     Publicystyka(24)
     Recenzje(277)
     Relacje(49)
     Wywiady(9)

  LITERATURA
(20)
     Proza(1)
     Publicystyka(1)
     Recenzje(18)

  PUBLICYSTYKA
(7)
     Felietony(7)

  FILM
(19)
     Publicystyka(5)
     Recenzje(14)

  GALERIA
(6)
     Galerie(4)
     Publicystyka(2)
 


Linkownia


COOL SITE - konkurs www na najlepszą stronę internetową

Katalog Gwiazdor

Strona wyróżniona przez Katalog Ciekawych Stron




Steely Dan "Everything Must Go" (2003)
(Reprise Records)



Ada Dyer - wokal (background)
Donald Fagen - organy, klawisze, instrumenty perkusyjne, pianino, wokal, klawinet
Walt Weiskopf - saksofon altowy i tenorowy
Walter Becker - bas, gitara, instrumenty perkusyjne, wokal
Tawatha Agee - wokal (background)
Bill Charlap - pianino
Gordon Gottlieb - instrumenty perkusyjne
Jon Herington - gitara
Kenneth Hitchcock - klarnet
Tony Kadleck - tršbka
Brenda White-King - wokal (background)
Hugh McCracken - gitara
Cindy Mizelle - wokal (background)
Chris Potter - saksofon tenorowy
Jim Pugh - tršbka
Roger Rosenberg - saksofon barytonowy
Catherine Russell - wokal (background)
Ted Baker -pianino
Carolyn Leonhart - wokal (background)
Keith Carlock - bębny

(c) Reprise Records


Dawno, dawno temu był sobie pewien człowiek, który uważał, że ludzie o tak ponurych i zblazowanych licach jak członkowie Steely Dan nie mogą tworzyć dobrej muzyki. Bo faktycznie, pianista Donald Fagen przypomina sadystycznego specjalistę od pedicure, a Walter Becker bezrobotnego hydraulika, który namiętnie podrabia skierowania na kolonoskopię. Ale to tylko pozory.

Bo tak naprawdę słychać w tej muzyce ludzi, którzy uwielbiają latać gdzieś tam, wysoko w górze, słychać Amerykę z lat 70., słychać piątkowe popołudnie, kiedy pełen nadziei wracasz z pracy do domu, słychać śmiech kobiety, której mówisz, ze ma piękne oczy. Nie ma drugiej takiej kapeli.

"Two Against Nature" rozczarowała mnie. Za dużo było w tej muzyce cynizmu (nie mówię w tej chwili o tekstach), a za mało ciepła i beztroski, do których Steely Dan mnie przyzwyczaili. Wprawdzie brzmienie stało się bardziej klarowne, perkusja brzmiała czyściutko i ostro jak jeszcze nigdy dotąd, ale porównanie np. "Janie's Runaway" z "Everything You Did" albo "Gaslighting Abbie" z "Haitian Divorce" sprawiało ból. I najważniejsze. Po wysłuchaniu "Everything Must Go" dotarło do mnie, że drugiego "Royal Scam" chyba już nie będzie. Zamiast idealnego balansu między muzyczną ironią a romantyzmem, naiwnością a tajemnicą, mamy teraz elegancję i stonowanie.

Zawsze twierdziłem, że uzyskać w muzyce "powietrze" jest o wiele trudniej niż mrok czy posępność. I w Steely Dan nigdy go nie brakowało. Ale... W niektórych nowszych numerach strumień powietrza jest tak silny, że zdmuchuje melodię. Ot, weźmy choćby "The Last Mall", kawałek otwierający płytę. Nic tu nie razi, ale też i nic nie porywa; ot, taki zak na cocktail-party. A muzycznie? Coraz więcej bluesa i funku, coraz mniej rocka.

Steely Dan cenię przede wszystkim za bogate niebanalne harmonie i dalekie od sztampy rozwiązywanie akordów. Pianista Donald Fagen porusza się po harmonice w niewymuszenie ekscentryczny sposób, co stanowi całkowite przeciwieństwo Roberta Frippa na przykład. No i te wokale, a szczególnie zmiękczanie refrenów kobiecym głosem! Pod tym względem "Everything must Go" nie rozczarowuje. Weżmy np. "Lunch with Gina" z przepięknym harmoniami w refrenie: F9 A/D# g6/4... Albo bajeczny "Pixeleen", chyba jeden z lepszych kawałków SD w ostatnich latach. Ta leniwie płynącą sobie w korycie akordów melodia, pchana powietrzem z sekcji dętej... Z kolei "Everything Must Go" to jedyny kawałek w wolniejszym tempie. Wreszcie! Nie żebym miał coś przeciwko szybszym rytmom, ale variatio delectat.

Gdybym miał jednym słowem opisać muzykę Steely Dan, powiedziałbym: "luz". Bo tak jest. Nikt się tam nie napina, nie szpanuje, nie robi z siebie cyrkowej małpy. I choć kompozycje SD stają się coraz mniej tajemnicze i nieprzewidywalne, to jednak ciągle potrafią zaskoczyć, tak jak choćby "Green Book" - gdy już-już się wydaje, że funkowe grzęzawisko nas wciągnie, naraz, niczym tratwa, wypływają nie wiadomo skąd te wspaniałe akordy. I znowu jest się czego chwycić.

Ocena: 7 / 10



Piotr "JazzCat" Pacyna
jazzcat(at)interia.pl

Pokaz wszystkie teksty tego autora



Skomentuj tekst

Ilość komentarzy: 0


[ wstecz ]
.strona główna. .redakcja. .księga gości. .linkownia.
Katatonia - Night Is The New Day
Koncert dla Jasia (Kopanica, Klub Genewa, 16 listopada)
Gorgisheli "Amore"
Hedningarna "Kaksi"
Riverside (Wrocław, Od Zmierzchu do Świtu, 1 października 2007)
Riverside "02 Panic Room" (singel)
Wściekłe psy
Animations "Animations"
CETI "(…) perfecto mundo (…)"
Grzegorz Kupczyk (CETI) - wywiad
Machine Head "The Blackening"
Van Der Graaf Generator, Bydgoszcz, Filharmonia Pomorska, 21 kwiecień 2007
Division by Zero "Tyranny of Therapy"
Da Capo Players "The String Quartet Tribute to Dream Theater"
Espido Freire "Zmrożone brzoskwinie"
Metal Marathon 3: Turbo, Chainsaw, Merry Pop Ins (Poznań, Zeppelin Hall, 5 kwietnia 2007)
Jesus Christ Superstar (Aula Zespołu Szkół Muzycznych, Poznań, 12 kwietnia 2007)
Luminous Flesh Giants "Duma i Upadek"
Muzyczne podsumowanie 2006 roku
Pain Of Salvation (Warszawa, Progresja, 20 lutego 2007)
Various Artists 'Our Voices: A Tribute to The Cure'
  Various Artists 'Our Voices: A Tribute to The Cure'

"...O ile FGFC820 feat. Rexx Arkana (Bruderschaft) śpiewał jakby się wypróżniał, o tyle facet z Midnight Configuration śpiewa jakby wymiotował. Jego głos jest tak "mroczny", że turlamy się po podłodze ze śmiechu, ale po chwili przychodzi chwila refleksji i szybko wstajemy. Gość bowiem wydziera się i bulgocze z taką zawziętością i pasją, że boimy się, czy przypadkiem nie opluje nas swymi własnymi migdałami...."
Czytaj więcej

  Katatonia - Night Is Th...
  Katatonia - Night Is Th...
  Katatonia - Night Is Th...
  Katatonia - Night Is Th...
  Katatonia - Night Is Th...
  Pendragon "Not of this ...
  Pendragon "Not of this ...
  Pendragon "Not of this ...
  Pendragon "Not of this ...
  Pendragon "Not of this ...
  Pendragon "Not of this ...
  Katatonia - Night Is Th...
  Pendragon "Not of this ...
  Pendragon "Not of this ...
  Pendragon "Not of this ...
Wolsztyńska TopLista najlepszych stron www
Rockowa Top Lista
Admin


Wykorzystywanie materiałów zawartych w Taboo bez zgody autorów jest Z A B R O N I O N E
Webmaster: www.TomaszPacyna.net
(c) 1998-2008 Taboo Staff