Taboo
Katatonia - Night Is The New DayGorgisheli 'Amore'Hedningarna 'Kaksi'Riverside '02 Panic Room' (singel)Animations 'Animations' CETI '(…) perfecto mundo (…)'Machine Head 'The Blackening' Division by Zero 'Tyranny of Therapy' Da Capo Players 'The String Quartet Tribute to Dream Theater'Luminous Flesh Giants 'Duma i Upadek'Pure Reason Revolution 'The Dark Third'Pride Of Lions 'The Roaring Of Dreams'Crematory 'Klagebilder'The Racounters 'Broken Boy Soldiers'Discanto 'Zodiac' pt. 1Lenny Valentino 'Uwaga! Jedzie tramwaj'
Menu Glowne
   Strona główna
   Redakcja
   Księga gości
f
Artykuly
  WSZYSTKIE
(411)

  MUZYKA
(359)
     Publicystyka(24)
     Recenzje(277)
     Relacje(49)
     Wywiady(9)

  LITERATURA
(20)
     Proza(1)
     Publicystyka(1)
     Recenzje(18)

  PUBLICYSTYKA
(7)
     Felietony(7)

  FILM
(19)
     Publicystyka(5)
     Recenzje(14)

  GALERIA
(6)
     Galerie(4)
     Publicystyka(2)
 


Linkownia


COOL SITE - konkurs www na najlepszą stronę internetową

Katalog Gwiazdor

Strona wyróżniona przez Katalog Ciekawych Stron






Mick Harris - Tornado z Birmingham

Artykuł z marca 2000 roku.
Wersja poprawiona i uzupełniona w roku 2004.

Nie ma chyba wątpliwości, że w minionej dekadzie lat 90-tych muzyczne style ulegały nieustannej fuzji, często zazębiały się i mieszały w sposób prowokujący, ale także niosący ze sobą nowe wyzwania. Świadomość sięgania po awangardę i nowe, niekonwecjonalnie brzmienia znacznie wzrosła. Na muzycznym firmamencie pojawiało się i znikało wiele postaci zwyczajnie eksploatujących pewne gatunki i rynkowe segmenty. Twórczość Micka Harrisa obejmuje bardzo szeroką gamę nurtów i gatunków, zawsze daleka od trendów i konwencji, otwierająca nowe wymiary i eksplorująca niezbadane wcześniej terytoria.

Michael John Harris urodził się i dorastał w Birmingham leżącym w środkowych hrabstwach Anglii. Jako nastolatek obracał się w subkulturze punkowej, oprócz punka słuchał głównie amerykańskiego hardcore'u oraz psychobilly. Do dziś wspomina czas kiedy w wieku 11 lat usłyszał debiutanckie wydawnictwo zespołu Discharge "Realities of War": "Discharge to była zupełnie nowa generacja punka, mocniejsza, cięższa, ostrzejsza, to był wrzask, jak nieoczekiwane uderzenie, ściana dźwięku. Discharge otworzył przede mną wielkie drzwi." Młody Harris równie namiętnie zasłuchiwał się w audycjach Radio One prowadzonych przez Johna Peela. Tam po raz pierwszy zetknął się też z dubem. Peel chętnie prezentował oryginalne jamajskie single siedmiocalowe, ale skrzetnie omijał strony A, z wokalem, koncentrując się na zamieszczanych z drugiej strony utworach instrumentalnych, pełnych dubowych pogłosów. W 1983 roku znajomy, który znał hardcorowe zacięcie Harrisa zaproponował mu granie w swoim projekcie psychobilly o wdzięcznej nazwie Martian Brain Squeeze. Mimo braku jakichkolwiek doświadczeń z instrumentami, Mick zasiadł za zestawem perkusyjnym. W końcu nie o muzykę chodziło w tego typu zespołach, tylko o energię, wściekłość i werwę, których Harrisowi nie brakowało. Nagrali dwie potwornej jakości taśmy demo i jak to często bywało, rozpadli się. Później grał w punkowej kapeli Euthanasia razem z Davidem Cochranem, basistą, który później tworzył takie zespoły jak Head of David, God czy Ice. W 1985 roku Harris po raz pierwszy zobaczył na żywo początkujący band o nazwie Napalm Death, którego skład tworzyli wówczas Justin Broadrick, Nicholas Bullen oraz Miles Ratledge. W tym okresie Napalm zaczynał brzmieć zdecydowanie metalowo, słychać było coraz większą wymianę gatunkową pomiędzy punkiem a metalem. Justin i Nick narzekali wtedy na swojego perkusistę, chcieli grać coraz szybciej pod wpływem ówczesnej erupcji thrash metalu, a on chyba już sięgał kresu swoich możliwości. We wrześniu 1985 roku Mick zawarł z nimi znajomość i już w listopadzie dostał posadę perkusisty w Napalm Death. Dotąd Harris grywał na pożyczonych lub wynajętych instrumentach, zestaw perkusyjny to spory wydatek, ale jeśli się chce poważnie zaangażować w zespół to własny sprzęt jest konieczną inwestycją. Zgodnie z zasadą, że cel uświęca środki Mick Harris sięgnął po swoją drogocenną kolekcję pierwszych edycji i rzadkich wydawnictw winylowych takich artystów jak Einsturzende

human tornado

Neubauten, Test Department, Numb, Throbbing Gristle czy SPK i począł ją wyprzedawać. W ten sposób zgromadził sporą część środków na zakup swojej pierwszej perkusji. Wkrótce po nagraniu premierowego dema Napalm Death, Justin Broadrick skuszony ofertą odszedł do Head of David, w kilka miesięcy później również Bullen stracił zainteresowanie zespołem. Zastąpili ich gitarzysta Bill Steer, basista Jim Whiteley i młody wokalista Lee Dorian. W tym składzie zespół dokończył prace nad debiutanckim albumem. Na stronie A "Scum", bo taką nazwę otrzymał krążek, pojawiło się pierwsze demo nagrane w oryginalnym, trójosobowym składzie, strona B to materiał zarejestrowany już ze Steer'em i Dorianem. Album ukazał się w drugiej połowie 1987 roku nakładem początkującej wytwórni Earache. "Scum" zawojował cały podziemny i alternatywny świat, najbrutalniejsze i najbardziej agresywne zespoły tamtych czasów wydawały się być zbyt wolne w porównaniu z czystą agresją i ścianą hałasu Napalm Death. Charakterystyczne cechy ówczesnej twórczości Napalm to krótkie (od kilku sekund do około dwóch minut), bardzo szybkie utwory, instrumenty strojone w dół lub w ogóle rozstrojone, niesamowita praca perkusji Harrisa tzw. "blast beat", agresja i agonalny wokal. Atonalna muzyka dla zepsutych uszu. "Scum" oraz następny album "From

Enslavement To Obliteration" to przełom w historii grindcore, wywarły wpływ na całą nową generację zespołów metalowych i hardcore'owych, ale nie tylko, wpłynęły również na nową falę muzyków jazzowych (noise-jazz Johna Zorna) oraz na japońską elektroniczną scenę noisową. Napalm Death wydeptał ścieżkę i spopularyzował grindcore i death metal we wczesnych latach 90-tych. Mick Harris nagrał z zespołem trzy płyty długogrające, dwie sesje u bohatera swojej młodości, Johna Peela, kilka winylowych singli i epek. W trakcie swojej grindcore'owej kariery udzielał się w takich projektach jak Extreme Noise Terror czy Defecation. Od pewnego czasu zaczynał się coraz bardziej nudzić brzmieniem ND, a reszta zespołu opierała się zmianom i eksperymentom w obawie utraty fanów. Ciągle słuchał ekstremalnej muzyki, ale cały czas

wciągały go mniej lub bardziej elektroniczne zespoły pojawiające się na rynku u schyłku lat 80-tych jak Ministry, Skinny Puppy czy Frontline Assembly. Szczególnie ważnym w jego rozwoju muzycznym okazał się być inny projekt Leeba i Fulbera, Delerium. Mroczno, gotyckie brzmienia, proste drony i elektroniczne soundscape'y. Pod koniec lat 80-tych kupił swój pierwszy sampler i zaczął eksperymentować z pętlami. W końcu w 1991 roku powziął decyzję i odszedł z Napalm Death.

Podczas trasy Napalm w Japonii w 1989 roku Harris spotkał specjalizującego się w grze na saksofonie altowym Johna Zorna, który zafascynowany muzyką ND zaproponował mu wspólną grę w studiu. Dopiero w styczniu 1991 roku, podczas wakacji w USA, Harris i Zorn ponownie spotkali się, tym razem z zamiarem wspólnego jamu. Mick zasugerował dokoptowanie jeszcze kolejnego eksperymentatora, basisty Billa Laswella, który wcześniej także wyraził chęć wspólnej gry. W ten sposób powstał Painkiller, formacja grająca przedziwną mieszankę noisu i jazzu. Nazwa to dość przewrotna, gdyż dźwięki Painkillera raczej powodują niż łagodzą wewnętrzny ból. Muzyka oparta w 100% na improwizacji, bez przesadnych ustaleń i planowania następuje intensywna sesja gry na żywo zapisywana na taśmie. W taki właśnie sposób powstały płyty tego zespołu. Krótkie, ostre ciosy dźwiękowe opatrzone dodatkowo opętańczymi wrzaskami Zorna i Harrisa. Niejako czwartym członkiem był inżynier dźwięku Oz Fritz, Harris wielokrotnie podkreśla jego wielki wkład w stworzenie charakterystycznego brzmienia Painkillera. Pierwsza płyta "Guts of a Virgin" to właśnie zapis kilkugodzinnego spotkania tych panów w nowojorskim studio Laswella Greenpoint, która ukazała się kilka miesięcy później nakładem Earache. Harris tak wspomina tę niezwykłą sesję: "Przyjechaliśmy z Zornem na Brooklyn około północy, gdzie akurat Bill miksował nagrania Pharaoh Sandersa. Bill mówi: mam trzy godziny wolnego, możemy coś nagrać. Wybrałem jeden z trzech zestawów perkusyjnych, zrobiłem sobie małą rozgrzewkę, ustawiliśmy mikrofony i w przeciągu 30 minut byliśmy gotowi ze słuchawkami na uszach, a taśmy poszły w ruch. Tej samej nocy, w ciągu trzech godzin nagraliśmy Guts of a Virgin. Wszystko na żywo!" Jeszcze w tym samym, 1991 roku zarejestrowano materiał na następny album Painkillera "Buried Secrets". Lecz ten rok to nie tylko wspólna praca z Zornem i Laswellem, wtedy narodził się projekt, który zaważył na dalszym życiu Harrisa.

W czerwcu 1991 roku świeżo po opuszczeniu ND Harris natknął się na starego znajomego z zespołu, Nicka Bullena. Bullen w międzyczasie uczęszczał na uniwersytet i notował swoje muzyczne pomysły. Obaj panowie postanowili

spróbować zagrać kilka prób razem i sprawdzić czy się dogadają. Okazało się że ten układ zdał egzamin i postanowiono kontynuować współpracę. Pomysł na muzykę był taki że miało to być coś wolnego (w stosunku do Napalm), opartego na żywej i syntetycznej perkusji oraz basie z dodatkiem sampli i pętl. Harris, nawet po opuszczeniu ND miał jako artysta podpisane porozumienie z Earache dzięki któremu kontrakt na jego późniejsze muzyczne projekty był zapewniony. Harris i Bullen nazwali swój projekt Scorn. W listopadzie tego samego roku zarejestrowano materiał na debiutancki album Scorna "Vae Solis". Gościnnie partie gitarowe wykonał na tej płycie Justin Broadrick, który wtedy odnosił sukcesy ze swoim głównym zespołem Godflesh. Nastąpiła więc chwilowa reunifikacja składu z pierwszego dema Napalm, lecz muzyka na "Vae Solis" diametralnie różniła się od pierwszej strony "Scum". Utwory obfitowały w charakterystyczne sample filmowe, głównie ze starych horrorów, które uzupełniały melodeklamacje Bullena. Krążek odebrano jako industrialny do czego wydatnie przyczyniła się "godfleshowska" gitara Broadricka, trochę zagłuszająca oryginalne brzmienie Scorna. Do tej płyty ukazał się singiel oraz video "Lick Forever Dog". Pierwszym, wyraźnie oddającym koncept Scorna wydawnictwem była premierowa epka "Deliverance" zarejestrowana latem 1992 roku. W muzyce wyodrębniono linię perkusyjną i bas, gitara, którą tym razem obsługiwał Bullen wybrzmiewała gdzieś w tle. Rytm na wpół żywy, samplowany i układany w pętle, na wpół sztuczny, generowany przez automaty. Struktury rytmiczne zbliżone do produkcji hip-hopowych, nieregularne, połamane i zwielokrotnione efektem dub.

Pomysł na drugi równoległy projekt przyszedł Harrisowi do głowy po obejrzeniu filmu Davida Lyncha "Eraserhead". Zafascynowała go muzyka ilustrująca ten obraz, jednolite, przciągane dźwięki, jednostajne odgłosy radiatorów. Jak sam przyznaje bez tej ścieżki film straciłby swój wyraz. Jego intencją było stworzenie swojej wersji muzyki do "Eraserhead". Tak powstał jednoosobowy projekt Lull. W lipcu 1992 roku korzystając z opłaconego przez wytwórnię studia, poza materiałem Scorna, Harris zarejestrował materiał na płytę "Dreamt About Dreaming". Faktycznie pierwsza płyta Lull to wręcz idealny soundtrack do filmu pokroju "Eraserhead", materiał elektroniczny wzbogacony masą przeróżnych sampli (również dialogów filmowych), zniekształconych dźwięków maszyn, urządzeń domowych (np.lodówki) oraz odgłosów naturalnych. Płytę zdecydowała się wydać firma Sentrax, kierowana przez jednego ze znajomych Harrisa, Johna Everalla.

Pod koniec 1992 roku Scorn rozpoczął rejestrację swojej drugiej płyty "Colossus" (premiera 1993). Ten album to dalsze rozwinięcie wcześniejszych koncepcji z "Deliverance". Powszechnie uznawany za industrialny, lecz tym razem w unikalnym stylu Scorna. Zainspirowani Wobble'owskim basem i brzmieniem P.I.L. (szczególnie z okresu "Metal Box") Harris i Bullen stworzyli płytę, która kompilowała w sobie ciężki klimat ich wcześniejszych dokonań oraz elektroniczno eksperymentalne, niemetalowe zacięcie, którego przesilenie dopiero miało nadejść. Jako ciekawostkę warto wymienić pochodzący z tej płyty utwór "White Irises Blind", który stał się w owym czasie dość popularny i doczekał się wydawnictwa singlowego oraz profesjonalnego teledysku.

W 1993 roku ukazał się również następca "Dreamt About Dreaming". Rejestrowana równolegle z nowym materiałem Scorna płyta "Journey Through Underworlds" rejestrowana częściowo w studiu Avalanche Justina Broadricka przyniosła pewną zmianę formy, pojawiły się monstrualnie długie utwory ("In The Distance" - 45:44) co zresztą zawsze było marzeniem Harrisa i zamiast ośmiu czy dziesięciu tracków na drugiej płycie Lull znalazły się zaledwie trzy. Niejako pochodną nurtu bezbeatowego w jego twórczości jest projekt stworzony wraz z poetą i wokalistą Eyeless In Gaza, Martynem Batesem, w którym do falujących, basowych podkładów rodem z Lull, Bates śpiewał swoją poezję osadzoną w rzeczywistości XVIII-wiecznej Anglii. Pierwsza płyta z tej serii "Murder Ballads (Drift)" składała się z czterech utworów, z których każdy, stylizowaną poezją Batesa, opowiada historię morderstwa. Album ten zdobył uznanie wielu, nie tylko niezależnych, krytyków, poezja śpiewana w akompaniamencie dronowych pasaży była czymś dotąd rzadko spotykanym.

Popularność jaką zyskał "Colossus" w środowiskach industrialnych, a także udane poboczne projekty pozwoliły Harrisowi na założenie w 1993 roku, niewielkiego domowego studia o nazwie Wall of Silence, w którym pracował głównie nad płytami spoza nurtu beatowego. Rok 1994 okazał się przełomowy dla twórczości Scorna. W lutym tegoż roku w studio Arena, Mick Harris, Nick

Bullen oraz gościnny gitarzysta James Plotkin (znajomy Harrisa jeszcze z czasów ND) stworzyli dziesięć utworów, które na zawsze zmieniły ich życie. Płyta otrzymała nazwę "Anadonia" (co miało oznaczać niemożność odczuwania szczęścia), lecz wkrótce okazało się, że kilka tygodni wcześniej jakiś lokalny zespół wydał album o takiej nazwie. Aby uniknąć ewentualnych kłopotów natury prawnej zdecydowano się zmienić ten tytuł i Bullen zaproponował słowo "Evanescence" (zanikanie, koniec). Jest to jak dotąd najbardziej melodyjny i urozmaicony instrumentalnie materiał Scorna. Selektywność dźwięków i czystość produkcji była czymś nowym w dorobku Harrisa. Płyta zerwała z opinią Scorna jako formacji industrialnej, sporo w niej elektroniki, którą pomógł zespołowi zaprogramować John Wakelin. Album określono jako hipnotyczny, gdyż już w trakcie pierwszego utworu nie sposób się od niego oderwać. "Evanescence" spowodowało, że Scorna zauważył świat techno, każda prasa od metalowej po klubową, albo piała z zachwytu, albo uznawała zespół za objawienie. Scorn wyruszył na długą trasę po europie, która okazała się być zabójcza dla atmosfery w grupie. Bullen coraz bardziej pogrążał się w alkoholizmie, w końcu całkowicie się załamał i w przypływie szału pokiereszował szkłem twarz jakiegoś przypadkowego człowieka. Trafił do otwartego więzienia, a sąd wyznaczył mu kuratora. Od 1995 roku Harris kontynuował Scorna w pojedynkę. "Evanescence" doczekał się także tzw. remix-albumu. Na "Ellipsis" złożyły się remiksy takich artystów jak Meat Beat Manifesto, Coil, Bill Laswell, Scanner, Autechre, P.C.M czy Germ. Dzięki sukcesowi trzeciej płyty Scorn podpisał z Earache kontrakt na następne dwie płyty oraz otrzymał sporą kwotę na budowę studia.

Ten okres obfitował także w inne projekty Harrisa. Ukazała się trzecia płyta Lull "Cold Summer" i trzecia odsłona Painkillera "Execution Ground", ambientowy projekt z Billem Laswellem "Somnific Flux" oraz udział w kierowanej przez Laswella ambientowej serii Divination "Ambient Dub vol.2 - Dead Slow" i "Akasha". W 1995 roku, już we własnym studio Black Box, Harris rozpoczął pracę nad następcą "Evanescence". Płyta "Gyral" to ucieleśnienie długo odkładanych marzeń Micka, muzyka minimalna, pozbawiona wokali i sampli głosowych. Na podkładzie z ambientowych wyziewów skonstruował wolne, połamane, wręcz mantryczne linie perkusyjne. Wtedy również na szerszą skalę wprowadził swój niemalże przeładowujący kanały głęboki dźwięk basowy. Wcześniej nagrywając w wynajętych studiach, pracujący tam tzw. profesjonalni inżynierzy dźwiękowi sprzeciwiali się takim eksperymentom twierdząc, że taki dźwięk nie wyjdzie w masteringu, a przynajmniej będzie niszczył głośniki. Harris chciał natomiast aby podmuch basu uderzał w ludzi słuchających jego muzyki, taki efekt uzyskiwał dopiero na koncertach gdzie dysponował odpowiednio dużym sprzętem nagłaśniającym. "Gyral" ze względu na swój eksperymentalny charakter nie odniósł takiego sukcesu jak poprzedni krążek Scorna, lecz mimo to zebrał mnóstwo świetnych recenzji. Był to całkowicie elektroniczny album, a Earache to wytwórnia zdecydowanie metalowa i właśnie na tym tle rosły nieporozumienia pomiędzy Harrisem a Earache. Nie mając doświadczenia w promocji tego typu płyt Earache tak naprawdę nie wiedział co zrobić z "Gyralem", w sklepach Scorn ciągle znajdował się w działach 'metal' lub co najwyżej 'industrial'. Pod koniec 1995 roku właściwie była gotowa nowa epka Scorna. Harris udał się na spotkanie w siedzibie firmy chcąc dowiedzieć się jak mają zamiar wesprzeć Scorna na rynku, szefowie jednak rozkładali ręce. Wrócił do Birmingham wściekły, materiał na epkę odłożył do szuflady, postanowił jak najszybciej wydać ostatnią zakontraktowaną płytę i uwolnić się od Earache. Tak powstał jeden z najbardziej minimalnych i brutalnych materiałów Scorna. W surowych i zdubowanych beatach "Logghi Barogghi" zawarł całą swoją złość i frustrację na wszystko i wszystkich dookoła. Mało przystępny i obszerny album nie zyskał uznania masowego słuchacza, nie przypominał niczego co dotychczas zostało wydane.

W 1996 roku Harris zaczął wydawać coraz więcej płyt. Ukazała się czwarta płyta Lull "Continue" (jeden długi ponadgodzinny dron), kolejna współpraca z Batesem "Murder Ballads (Passages)", ambientowy projekt z Jimem Plotkinem "Collapse", rytualistyczno-plemienny beatowy projekt Laswella i Eraldo Bernocchiego Equations of Eternity, kolejna składanka z serii Divination "Distill" (z takimi tuzami jak Schutze, Namlook, Hosono, Koner, Inoue). Harris także zajął się produkcją, czuwał nad rejestracją płyty Sielwolf "IV", a także ją w całości remixował (Sielwolf "V"). Postanowił powołać do życia własną wytwórnię Possible Records, która promowałaby artystów produkujących niekomercyjny drum'n'bass i breakbeat. Pierwszy singiel winylowy tej oficyny to P.C.M. "Year Zero", tam też ukazał się materiał "Leave It Out", który miał być epką "Logghi...". Harris zaczął eksplorować także obszary mrocznego drum'n'bassu i jungle wydając płytę jako Quoit "Lounge". Possible wydała dziewięć winylowych dwunastek i pięć wydawnictw kompaktowych (część we współpracy z amerykańską firmą Invisible) takich formacji jak Ambush (Eswall), SIMM (Bernocchi), Jupiter Crew (Plotkin), Interceptor (Bernocchi) oraz wspomniany wcześniej PCM (Harvey, Wells). Niestety z powodu problemów z dystrybucją Possible zawiesiło działalność. Tymczasem Scorn podpisał kontrakt na następną płytę z belgijską wytwórnią KK Records. Wszystko wydawało się w porządku kiedy w lutym 1997 roku na rynku ukazał się szósty Scorn, "Zander". KK wywiązywało się z umowy i Harris był zadowolony na tyle, że podpisał aneks przedłużający kontrakt o następny album. W tym okresie zaczął bardzo blisko współpracować z Eraldo Bernocchim, włoskim gitarzystą z zespołu Sigillum S. Nagrali wspólnie dla belgijskiej wytwórni Sub Rosa darkstepowy projekt "Overload Lady", a Bernocchi wsparł Scorna w występach na żywo, co zostało wydane w formie koncertowej płyty "Whine". Mick zaczął przygotowywać się do realizacji projektu, w którym do minimalnych scornowych podkładów beatowych chciał włączyć rapowy wokal. Bill Laswell, zainteresowawszy się tym pomysłem znalazł młodego, zdolnego rappera o imieniu Khalil (syn Omara z Last Poets). Kiedy wszystko było już umówione z KK, a Harris lada dzień wybierał się do Nowego Jorku na nagranie, otrzymał telefon z wytwórni z informacją, że wszystko zostało odwołane, a KK Records nie ma zamiaru więcej inwestować w Scorna. W tym momencie współpraca z KK zaczęła się układać źle. Któregoś dnia szefostwo wytwórni poinformowało Harrisa, że prawa do "Zandera" i wszystkich nagrań Scorna pod kontraktem z KK zostały przekazane w formie licencji do amerykańskiej wytwórni Invisible Records. Zapisy kontraktowe zostały tak skonstruowane, że brak zgody Artysty na taki transfer nie miał tu zupełnie żadnego znaczenia. W ten sposób rozpoczął się kilkuletni okres niechcianej i toksycznej współpracy z Invisible, która żyła z okradania swoich artystów. Pod wpływem tego nawet, na jakiś czas, Harris zdecydował zawiesić działalność pod nazwą Scorn.

Mimo tych kłopotów do końca 1997 roku Harris pracował nad wieloma projektami. M.in. nad solową płytą jako The Weakener dla Wordsound, ostatnią częścią trylogii "Murder Ballads (Incest Songs)", piątą płytą Lull "Moments" czy kolaboracją z Bernocchim "Total Station". Ukazał się też na rynku długo odkładany projekt Matera, rytmiczny z wokalami Mauro Teho Teardo. W 1997 roku Harris z powodu kłopotów finansowych musiał opuścić oryginalne studio The Box, które wybudował jeszcze za pieniądze z Earache. W marcu 1998 roku Harris wraz ze swoim przyjacielem Neilem Harveyem z PCM zarejestrował jak dotąd chyba najszybszy z firmowanych swoim nazwiskiem

Scorn live 2001

albumów. "Shortcut To Connect" to zbiór rozpędzających się rytmicznych konstrukcji podbudowanych solidnym harrisowym basem. W maju w Berlinie odbył się ambientowy koncert Harrisa i Anthony'ego Childa (znany też jako Surgeon, poznali się 1993 roku), którego 70-minutowy urywek ukazał się pod szyldem Certain Beyond All Reasonable Doubt w postaci płyty "Live Berlin 98" nakładem amerykańskiej wytwórni Manifold.

Początek 1999 roku przyniósł chwilową nadzieję na reaktywowanie Possible Records w postaci kompilacji rzadkich i nieznanych wcześniej utworów Scorna z lat 1994-1997 zatytułowanej "Anamnesis", lecz brak wsparcia ze strony Invisible zniweczył te plany. Mick od jakiegoś już czasu planował nagranie siódmej płyty Scorna, lecz firma KK Records nie miała zamiaru wydać płyty ani też nie chciała uwolnić Harrisa z tego kontraktu. Dopiero prawnik polecony przez Johna Everalla pomógł w jego anulowaniu. Harris powrócił w muzyczne rejony penetrowane przez Scorna wydając pod własnym nazwiskiem serię limitowanych, winylowych epek pod tytułem Hed Nod (pierwsza ukazała się latem 1999 roku). Kanadyjska firma Hushush zaangażowała go także w serię kolaboracji Threesome, gdzie nagrywał z Ambre oraz Markiem Spybey'em.

Niewielka wytwórnia Hymen, oddział bardziej znanego Ant-Zen, skontaktowała się z Mickiem w połowie 1999 roku z propozycją reaktywacji Scorna. Harris tym razem bardzo dokładnie wybadał sytuację i przeprowadził kilka rozmów z szefem wytwórni przed podjęciem decyzji. Ludzie z Hymena nie mieli być może dużych kanałów dystrybucyjnych, opierali się bardziej na systemie mniejszych, niezależnych dystrybutorów i sklepików typu mail-order, ale za to wykazywali pasję i zaintersowanie muzyką Scorna. Rok 2000 przyniósł więc długo oczekiwany premierowy materiał głównego projektu Micka Harrisa, "Greetings From Birmingham" poprzedzony krótką epką "Imaginaria Award". Nowy materiał nie zaskoczył jakąś wyraźną zmianą kierunku, ale nie sposób było nie zauważyć, że basy wybrzmiewają nieco wyżej, a beaty zyskały nieco na ostrości. Dodając do tego zwiększone tempo, mamy całkiem przyzwoite otwarcie nowego rozdziału, zresztą album wydawał się być przyjęty przez fanów i środowisko dość ciepło. W tym czasie Mick Harris zdecydowanie zwolnił swoją artystyczną aktywność, choć i tak ukazało się kilka wydawnictw sygnowanych jego nazwiskiem. Pojawił się gościnnie na kilku płytach remiksując utwory innych artystów, zszedł też odrobinę do podziemia wydając winylowe single i epki w niewielkich oficynach jak Collision

Mick Harris 2002

Substance, Mirex czy Ohm. Pracował również powoli nad materiałem na drugą dla Hymen i ósmą w ogóle płytą Scorna. "Plan B" (2002) okazał się być wielkim powrotem do wyśmienitej formy, zawierał wszystko to co najlepsze w "Greetings...", ale co najważniejsze, zrobił wielki krok w przód oferując wielkie, potężne brzmienie swoich dwóch podstawowych instrumentów. MJH: "Tworzenie brzmienia, beaty i basy będą zawsze podstawą, na której istnieje Scorn. Sporo nauczyłem się dzięki tej płycie i praca nad nią podsunęła mi kilka pomysłów, szczególnie w dziedzinie tempa, które ostatnio wzrasta, ale czuję, że w tempach nad którymi pracuję jest jeszcze sporo przestrzeni na ewolucję, więc jeśli już, to tutaj widziałbym kierunek dalszego rozwoju Scorna."

Po wydaniu "Plan B" i zagraniu kilku okazjonalnych koncertów, Mick Harris zamilkł na wiele miesięcy poświęcając się rodzinie, sprawom jej utrzymania oraz zapewne wędkowaniu, które jest jego pozamuzyczną pasją. W roku 2002 z ważniejszych wydarzeń ukazała się "zaginiona", druga płyta Quoit "Plug 8 Thrust Coil" tym razem dzięki prowadzonej przez artystów wytwórni typu cdr-on-demand. Ciekawostką demaskującą nieco praktyki różnych wydawców jest fakt, że za to wydawnictwo Harris otrzymał honorarium większe niż za niejeden album wytłoczony i opatrzony kolorową poligrafią przez profesjonalną wytwórnię. Pod koniec 2003 roku nakładem Manifold Records ukazała kompilacja rzadkich utworów z historii Lull pt. "Collected" (również w powiększonej ekskluzywnej edycji w formie eleganckiego black box'u). Rok 2004 przyniósł z kolei zgoła sensacyjną wiadomość. Otóż dzięki polskiej wytwórni Vivo ukaże się płyta podobna do wspomnianego "Collected", ale prezentująca nieznane, współczesne dźwięki pod szyldem Scorna. "List of Takers", bo taki tytuł nosić będzie to wydawnictwo, ma być niejako pomostem między dotychczasową twórczością hymenowską, a tym co ma nadejść w przyszłości. Polecam gorąco wielbicielom mocnego uderzenia i bezkompromisowej elektroniki zapoznanie się z tym albumem, bo tak łatwo dostępnego Scorna jeszcze w Polsce nie było.

Mimo trudności i przeciwności losu Mick Harris nie zamierza przestać tworzyć. Nieznany i niedoceniany przez wielu pozostaje nadal samotnym indywidualistą tworzącym nowe dźwięki, nową muzykę i nowe wartości, a to w dzisiejszych smutnych czasach jest domeną garstki nierozumianych wyrzutków muzycznego establishmentu, geniuszy. Jedno jest pewne, MJ Harris nie zmieni się dla nikogo, zrobi to po swojemu albo w ogóle.

MICK HARRIS - wybrana dyskografia

1987

Napalm Death - Scum (Earache)

1988

Napalm Death - Peel Session 1 (Strange Fruit)
Napalm Death - Peel Session 2 (Strange Fruit)
Napalm Death - From Enslavement To Obliteration (Earache)

1989

Napalm Death - Mentally Murdered (Earache)

1990

Napalm Death - Harmony Corruption (Earache)

1991

Napalm Death - Mass Appeal Madness (Earache)
Painkiller - Guts of a Virgin (Earache)

1992

Scorn - Vae Solis (Earache)
Scorn - Lick Forever Dog (Earache)
Scorn - Deliverance (Earache)
Painkiller - Buried Secrets (Earache)
Lull - Dreamt About Dreaming (Sentrax/Rawkus)

1993

Scorn - Collosus (Earache)
Scorn - White Irises Blind (Earache)
Lull - Journey Through Underworlds (Sentrax/Rawkus)
Divination - Ambient Dub vol. 2: Dead Slow (Subharmonic)

1994

Scorn - Evanescence (Earache)
Painkiller - Execution Ground (Subharmonic)
Lull - Cold Summer (Sentrax/Subharmonic)
Mick Harris/Martyn Bates - Murder Ballads (drift) (Musica Maxima Magnetica)

1995

Scorn - Ellipsis (Earache)
Scorn - Gyral (Earache)
Lull - Time Box (Aquese)
Divination - Akasha (Subharmonic)
Mick Harris/Bill Laswell - Somnific Flux (Sentrax/Subharmonic)

1996

Scorn - Logghi Barogghi (Earache)
Scorn - Leave It Out (Possible)
Lull - Continue (Release)
Quoit - Lounge (Possible)
Divination - Distill (Submeta)
Equations of Eternity - Equations of Eternity (Wordsound)
Mick Harris/James Plotkin - Collapse (Sombient/Asphodel)
1997

Scorn - Zander (KK)
Scorn - Whine (KK)
Lull - Way Through Staring (Manifold)
Quoit - Tactics (Possible)
Matera - Same Here (SubMission/Invisible)
Sielwolf - V-Remixes (KK)
Mick Harris/Eraldo Bernocchi - Overload Lady (Sub Rosa)
Mick Harris/Martyn Bates - Murder Ballads (passages) (Musica Maxima Magnetica)

1998

Lull - Moments (Release)
Certain Beyond All Reasonable Doubt - Live Berlin 98 (Manifold)
Equations of Eternity - Veve (Wordsound)
Mick Harris/Eraldo Bernocchi - Total Station (Sub Rosa)
Mick Harris/Martyn Bates - Murder Ballads (incest) (Musica Maxima Magnetica)
Mick Harris/Neil Harvey - Shortcut to Connect (Sub Rosa)
Weakener - What Do You Know About It (Wordsound)

1999

Scorn - Anamnesis - Rarities 1994-1997 (Invisible/Possible)
Quoit/DJ Spooky - Delerium Tremens (Manifold)
Trace Decay - Dispersion (Invisible)
Mick Harris - Hed Nod Session 01 (Hednod/Hushush)
Mick Harris/John Everall/Nigel Ayers - Mesmeric Enabling Device (Soleilmoon)

2000

Scorn - Imaginaria Award (Hymen)
Scorn - Greetings From Birmingham (Hymen)
Mick Harris - Hed Nod Session 02 (Hednod/Hushush)
Mick Harris/Mark Spybey - Bad Roads, Young Drivers (Hushush)

2001

Lull/Origami Arktika - Brook (Fario)
Quoit - Properties (Quatermass)
Mick Harris - Hed Nod Session 03 (Hednod/Hushush)
Mick Harris - Hed Nod Session 04 (Hednod/Hushush)
Mick Harris/Ambre - Dys (Hushush)

2002

Scorn - Governor (Hymen)
Scorn - Plan B (Hymen)
Quoit - Plug 8 Thrust Coil (Burning Shed)

2003

Lull - Collected/they're coming out of the walls (Manifold)

2004

Scorn - List of Takers (Vivo)

Artykuł powstał m.in. na podstawie wywiadu własnego przeprowadzonego w 2000 roku oraz materiałów odnajdywanych w dostępnych i niedostępnych archiwach informacyjnych.

Więcej na temat "polskiego" Scorna na: scorn.vivo.pl




Leszek Żabiński
lzabinski(at)zanet.pl

Pokaz wszystkie teksty tego autora



Skomentuj tekst

Ilość komentarzy: 0


[ wstecz ]
.strona główna. .redakcja. .księga gości. .linkownia.
Katatonia - Night Is The New Day
Koncert dla Jasia (Kopanica, Klub Genewa, 16 listopada)
Gorgisheli "Amore"
Hedningarna "Kaksi"
Riverside (Wrocław, Od Zmierzchu do Świtu, 1 października 2007)
Riverside "02 Panic Room" (singel)
Wściekłe psy
Animations "Animations"
CETI "(…) perfecto mundo (…)"
Grzegorz Kupczyk (CETI) - wywiad
Machine Head "The Blackening"
Van Der Graaf Generator, Bydgoszcz, Filharmonia Pomorska, 21 kwiecień 2007
Division by Zero "Tyranny of Therapy"
Da Capo Players "The String Quartet Tribute to Dream Theater"
Espido Freire "Zmrożone brzoskwinie"
Metal Marathon 3: Turbo, Chainsaw, Merry Pop Ins (Poznań, Zeppelin Hall, 5 kwietnia 2007)
Jesus Christ Superstar (Aula Zespołu Szkół Muzycznych, Poznań, 12 kwietnia 2007)
Luminous Flesh Giants "Duma i Upadek"
Muzyczne podsumowanie 2006 roku
Pain Of Salvation (Warszawa, Progresja, 20 lutego 2007)
Air 'Talkie Walkie'
  Air 'Talkie Walkie'

"...Najpoważniejszy zarzut, jaki można mu postawić to właśnie to, że rozwija się bez dramaturgii. Takie sobie plumkanie bez specjalnego konceptu; utwór kończy się wprawdzie po czterech minutach, ale równie dobrze mógłby trwać trzy albo dwie. ..."
Czytaj więcej

  Pendragon "Not of this ...
  Pendragon "Not of this ...
  Pendragon "Not of this ...
  Pendragon "Not of this ...
  Pendragon "Not of this ...
  Katatonia - Night Is Th...
  Pendragon "Not of this ...
  Pendragon "Not of this ...
  Pendragon "Not of this ...
  Katatonia - Night Is Th...
  Pendragon "Not of this ...
  Pendragon "Not of this ...
  Pendragon "Not of this ...
  Pendragon "Not of this ...
  Pendragon "Not of this ...
Wolsztyńska TopLista najlepszych stron www
Rockowa Top Lista
Admin


Wykorzystywanie materiałów zawartych w Taboo bez zgody autorów jest Z A B R O N I O N E
Webmaster: www.TomaszPacyna.net
(c) 1998-2008 Taboo Staff