Taboo
Katatonia - Night Is The New DayGorgisheli 'Amore'Hedningarna 'Kaksi'Riverside '02 Panic Room' (singel)Animations 'Animations' CETI '(…) perfecto mundo (…)'Machine Head 'The Blackening' Division by Zero 'Tyranny of Therapy' Da Capo Players 'The String Quartet Tribute to Dream Theater'Luminous Flesh Giants 'Duma i Upadek'Pure Reason Revolution 'The Dark Third'Pride Of Lions 'The Roaring Of Dreams'Crematory 'Klagebilder'The Racounters 'Broken Boy Soldiers'Discanto 'Zodiac' pt. 1Lenny Valentino 'Uwaga! Jedzie tramwaj'
Menu Glowne
   Strona główna
   Redakcja
   Księga gości
f
Artykuly
  WSZYSTKIE
(411)

  MUZYKA
(359)
     Publicystyka(24)
     Recenzje(277)
     Relacje(49)
     Wywiady(9)

  LITERATURA
(20)
     Proza(1)
     Publicystyka(1)
     Recenzje(18)

  PUBLICYSTYKA
(7)
     Felietony(7)

  FILM
(19)
     Publicystyka(5)
     Recenzje(14)

  GALERIA
(6)
     Galerie(4)
     Publicystyka(2)
 


Linkownia


COOL SITE - konkurs www na najlepszą stronę internetową

Katalog Gwiazdor

Strona wyróżniona przez Katalog Ciekawych Stron




Helen Fielding "Dziennik Bridget Jones" (2000)
(Swiat Ksiazki)



Przeł. Zuzanna Naczyńska
Œwiat Ksišżki 2000

Przyznawanie się do lektury "Dziennika Bridget Jones" uchodzi za nietakt, choć przecież nie jest tajemnicą, że czytała go spora ilość mężczyzn. I to nie tylko transwestytów. Cóż zatem skłoniło facetów do przeczytania książki, w której nie ma ani słowa o samochodach, potworach i planetach?

    Ja sięgnąłem po nią, bo tak się składa, że intensywnie interesuję się kobietami w wieku Bridget Jones. Jakżebym zatem mógł nie chcieć zajrzeć w duszę jednej z nich. Ale! Czy Brygidę J. rzeczywiście można nazwać statystyczną 30-latką? Biorąc pod uwagę ilość sprzedanych egzemplarzy - zdecydowanie tak!
    Jedną z rzeczy, które wyprowadzają Bridget z równowagi są rodzinne imprezy, na których zawsze musi paść pytanie: Bridget, jak tam Twoje życie uczuciowe? Nie mogą zrozumieć, narzeka bohaterka, że po trzydziestce nic już nie jest takie proste jak dawniej i uczciwa odpowiedź brzmiałaby mniej-więcej tak: "Wczoraj wieczorem mój żonaty kochanek przyszedł do mnie w podwiązkach i uroczym sweterku z angory, oznajmił mi, że jest gejem/seksoholikiem/narkomanem/związkofobem i zbił mnie sztucznym członkiem"
    Kiedy ty wreszcie wyjdziesz za mąż? - to kolejne obowiązkowe pytanie. No i nasze biedactwo wpada w depresję, ilekroć je usłyszy. Niepotrzebnie. Gdybym ją kiedyś spotkał, poradziłbym, żeby zamiast się dąsać odpowiadała w ten deseń: Wyjdę za mąż, ale dopiero jak zalegalizują małżeństwa homoseksualne, ciociu (/wuju/babciu/itp.) Gwarantuję, iż metoda działa niezwykle skutecznie!
    Brygida to jednak kobieta, nie dziwi więc, że paliwem jej umysłu jest miłość. I rzeczywiście - już na samym początku pojawia się szef Daniel. Och, ach! Seksownie się porusza, seksownie gestykuluje, seksownie odbiera telefon i podpisuje czeki... Założę się, że sposób, w jaki smarka, beka i robi kupę jest równie seksowny. Pisze Bridget mejliki skrzące się dowcipem o finezji walca drogowego. Oto przykład: "Do Jones. Jeśli przejście obok było próbą zademonstrowania obecności spódnicy, mogę tylko stwierdzić, że wypadła ona (próba) niepomyślnie. Spódnica jest bezdyskusyjnie niebecna. Czy jest chora?".
    Pff, to jeszcze nic! Co chwila posyła jej zabójczo hipnotyzujące spojrzenia a la doktor Anatolij Kaszpirowski, intensywnie szeleszcząc przy tym brwiami, podobnymi do dwóch gąsienic. No i jak tu się nie zakochać? Nic dziwnego zatem, że przy tej chodzącej prądnicy seksapilu inni mężczyźni wydają się Bridget jeno namiastką. O, taki Mark Darcy na przykład. Nie dość, że nosi sweter w romby, to jeszcze ma skarpetki w żółte trzmiele! Bridget jest wstrząśnięta. Aż boję się pomyśleć, co by powiedziała, gdyby zobaczyła moje gacie.
    Ale! Trzeba uczciwie przyznać, że równie bezlitosna jest dla siebie samej. Sternikiem jej samopoczucia jest wskazówka wagi - kiedy tylko spadnie poniżej pewnej granicy, na wierzch wychodzi przygnieciona dotąd tłuszczem część osobowości Bridget, a wtedy wszystko jest możliwe! I to do tego stopnia, że udaje się jej złowić w sieć swojego uroku pana Daniela. Nic dziwnego zatem, że Bridget, chcąc utrzymać status quo, robi wszystko, byle tylko nie przytyć. Skutecznie. Ale to i tak na nic! Pewnego dnia, napędzana dziwnym przeczuciem, Brygida wpada do mieszkania Daniela, zaczyna zaglądać do szaf, pod łózko, do łazienki, a nawet do schowka na buty, jednak nikogo nie znajduje. Zrezygnowana i nieuspokojona wychodzi wreszcie na balkon, żeby zaczerpnąć świeżego powietrza. Na balonie zaś leży naga blondyna w okularach przeciwsłonecznych. Na widok Bridget zwraca się do Daniela, patrząc na niego ponad jej głową:
     - Skarbie, mówiłeś chyba, że jest szczupła!
    W książce pojawia się pytanie, czy przyjaźń między kobietą a mężczyzną jest możliwa. Otóż jest, uważa Fielding. Ale tylko wtedy, kiedy mężczyzna jest gejem. Mocne. Wbrew pozorom jednak facet wcale nie musi być pedałem, żeby zaistniała przyjaźń damsko-męska; istnieje bowiem jeszcze jedna możliwość, o której Fielding nie wie, albo, co bardziej prawdopodobne, wie, ale nie jest nią zachwycona. Wystarczy po prostu, że kobieta jest niepociągająca. Wtedy może mieć przyjaciół płci męskiej i pułk cały.
    Ale Bridget nie szuka przyjaciela. Chce faceta. Bardzo! Jest tak zdesperowana, że decyduje się zadzwonić do kolegi ze szkoły, który kiedyś się w niej podkochiwał. Niestety, Peter spędza ten wieczór w towarzystwie swojej przyszłej żonki - będą jeść kiełbaski z dziczyzny i oglądać telewizję. Tego już za wiele. "Mam nadzieję" - myśli Bridget - "że oboje tak się utuczą, że trzeba ich będzie wyciągać przez okno dźwigiem".
    Ale co tam Peter... Na wernisażu poznaje apetycznego 23-latka, który zaprasza ją na kolację. Ale z przejęcia zapomina jego adres... Malden Road 4? Moulder Road 4? "Przez to, że tak dawno nie miałam randki, dumna jak paw opowiadam taksówkarzowi o swoim "chłopaku" i że jadę do mojego "chłopaka", który gotuje dla mnie kolację. Niestety, na miejscu okazało się, że Malden Road 4 to sklep warzywniczy."
    I tak dalej, i tak dalej... Największą zaletą książki jest humor; szczerze przyznam, że kilka razy zdarzyło mi się parsknąć. Ale po tygodniu od poznania Bridget trudno powiedzieć o niej cokolwiek. Wolę jednak, kiedy kobieta bardziej zapada w pamięć.

Ocena: 4.5 / 10



Piotr "JazzCat" Pacyna
jazzcat(at)interia.pl

Pokaz wszystkie teksty tego autora



Skomentuj tekst

Ilość komentarzy: 0


[ wstecz ]
.strona główna. .redakcja. .księga gości. .linkownia.
Katatonia - Night Is The New Day
Koncert dla Jasia (Kopanica, Klub Genewa, 16 listopada)
Gorgisheli "Amore"
Hedningarna "Kaksi"
Riverside (Wrocław, Od Zmierzchu do Świtu, 1 października 2007)
Riverside "02 Panic Room" (singel)
Wściekłe psy
Animations "Animations"
CETI "(…) perfecto mundo (…)"
Grzegorz Kupczyk (CETI) - wywiad
Machine Head "The Blackening"
Van Der Graaf Generator, Bydgoszcz, Filharmonia Pomorska, 21 kwiecień 2007
Division by Zero "Tyranny of Therapy"
Da Capo Players "The String Quartet Tribute to Dream Theater"
Espido Freire "Zmrożone brzoskwinie"
Metal Marathon 3: Turbo, Chainsaw, Merry Pop Ins (Poznań, Zeppelin Hall, 5 kwietnia 2007)
Jesus Christ Superstar (Aula Zespołu Szkół Muzycznych, Poznań, 12 kwietnia 2007)
Luminous Flesh Giants "Duma i Upadek"
Muzyczne podsumowanie 2006 roku
Pain Of Salvation (Warszawa, Progresja, 20 lutego 2007)
Ulver 'A Quick Fix of Melancholy'
  Ulver 'A Quick Fix of Melancholy'

"...W tym przypadku nie tyle muzyka sama w sobie co jej atmosfera jakieś coilowe dzwoneczki poruszają delikatną bryzą, szczególnie to ich musickowe wcielenie albo epki przesileniowo-równonocne. A może ja też już mam jakieś omamy? W każdym razie szukać, kupować i słuchać - to zalecenie doktora...."
Czytaj więcej

  Katatonia - Night Is Th...
  Katatonia - Night Is Th...
  Katatonia - Night Is Th...
  Katatonia - Night Is Th...
  Katatonia - Night Is Th...
  Pendragon "Not of this ...
  Pendragon "Not of this ...
  Pendragon "Not of this ...
  Pendragon "Not of this ...
  Pendragon "Not of this ...
  Pendragon "Not of this ...
  Katatonia - Night Is Th...
  Pendragon "Not of this ...
  Pendragon "Not of this ...
  Pendragon "Not of this ...
Wolsztyńska TopLista najlepszych stron www
Rockowa Top Lista
Admin


Wykorzystywanie materiałów zawartych w Taboo bez zgody autorów jest Z A B R O N I O N E
Webmaster: www.TomaszPacyna.net
(c) 1998-2008 Taboo Staff