Taboo
Katatonia - Night Is The New DayGorgisheli 'Amore'Hedningarna 'Kaksi'Riverside '02 Panic Room' (singel)Animations 'Animations' CETI '(…) perfecto mundo (…)'Machine Head 'The Blackening' Division by Zero 'Tyranny of Therapy' Da Capo Players 'The String Quartet Tribute to Dream Theater'Luminous Flesh Giants 'Duma i Upadek'Pure Reason Revolution 'The Dark Third'Pride Of Lions 'The Roaring Of Dreams'Crematory 'Klagebilder'The Racounters 'Broken Boy Soldiers'Discanto 'Zodiac' pt. 1Lenny Valentino 'Uwaga! Jedzie tramwaj'
Menu Glowne
   Strona główna
   Redakcja
   Księga gości
f
Artykuly
  WSZYSTKIE
(411)

  MUZYKA
(359)
     Publicystyka(24)
     Recenzje(277)
     Relacje(49)
     Wywiady(9)

  LITERATURA
(20)
     Proza(1)
     Publicystyka(1)
     Recenzje(18)

  PUBLICYSTYKA
(7)
     Felietony(7)

  FILM
(19)
     Publicystyka(5)
     Recenzje(14)

  GALERIA
(6)
     Galerie(4)
     Publicystyka(2)
 


Linkownia


COOL SITE - konkurs www na najlepszą stronę internetową

Katalog Gwiazdor

Strona wyróżniona przez Katalog Ciekawych Stron




Opeth "Blackwater Park" (2001)
(Music For Nations)



(p)2001 Music For Nations

1. The Leper Affinity
2. Bleak
3. Harvest
4. The Drapery Falls
5. Dirge for November
6. The Funeral Portrait
7. Patterns in the Ivy
8. Blackwater Park

Zawsze uważałem, że najbardziej progresywną muzyką jest metal. Progresywną w sensie rozwoju poszczególnych muzyków uprawiających ten gatunek. Oczywiście nie wszyscy się rozwijają, ale w przypadku metalu jest naprawdę spora liczba grup, które z płyty na płytę wprowadzają do swojej muzyki coraz nowsze elementy, jednocześnie sami rozwijając się technicznie i kompozytorsko. Opeth to jedna z owych poszukujących grup, dla której stworzono kolejną szufladkę, tym razem opatrzoną nazwą "melodic death metal" czy coś podobnego. Wystarczyłoby prześledzić twórczość zespołu od "Orchid", "Morningrise", "My Arms, Your Hearse" aż po przedostatni "Still Life". Ku rosnącemu zainteresowaniu jednych, a niesmaku innych Opeth wyskakiwał z każdej szufladki jaką dla niego stworzono. Wprowadzając nie tylko coraz bardziej melodyjne riffy (wcale nie tracące solidnego wykopu) oraz (o zgrozo dla kapeli uznawanej za death metalową) tzw. "czyste" wokale. Tegoroczny album "Blackwater Park" to płyta doprawdy imponująca. Jak zręcznie i wbrew rozsądkowi NATURALNIE w ramach jednego utworu można przechodzić od noszącej pewne znamiona death metalu ostrej gitarowej jazdy z bulgotliwym "growlem" po lekkie i zwiewne partie akustyczne pełne przepięknie sharmonizowanych linii wokalnych. Takie próby były już na płycie poprzedniej, ale tym razem to jest majstersztyk. Wybitnym przykładem jest utwór "Bleak", w którym tak zręcznie opracowano owe przejścia, że w trakcie chłonięcia dźwięków można nie zauważyć zmiany tempa i przejścia na gitary akustyczne. Piękno delikatnych akordów i fantastyczny zgryw ostrzejszych riffów - tak ja postrzegam nową płytę Opeth. Są też tacy którzy mogą ją postrzegać przez "magię nazwisk", bo czy np. taki Piotr Kaczkowski z radiowej Trójki zauważyłby taką płytę gdyby nie osoba współproducenta albumu? Myślę, że szanse są niewielkie, ale póki służy to rozpropagowaniu wartościowej muzyki to warto temu jedynie przyklasnąć. Być może właśnie osoba Stevena Wilsona spowodowała to zwiększone zainteresowanie "Blackwater Park" w porównaniu do innej niekoniecznie gorszej metalowej płyty. Czy jego osoba odcisnęła jakieś piętno na aktualnym albumie Opeth? Myślę że na pewno tak, w końcu jego udział w nagrywaniu tej płyty nie ogranicza się jedynie do nadzorowania "hebli" po drugiej stronie szyby. Wilson zagrał na klawiszach, wspomógł gitarowo i wokalnie. I mam wrażenie że jego udział niekoniecznie ogranicza się do owych lekkich, akustycznych momentów. Powracając jednak do utworów znajdujących się na krążku warto zauważyć, że oprócz "Harvest" - utworu w całości akustycznego (cudne linie wokalne) i krótkiego instrumentalnego interludium w postaci "Patterns in the Ivy" to każda z kompozycji składa się z tych lekkich jak i ostrych pasaży. Czy utwór zaczyna się spokojnie by przeistoczyć się pełną wyśmienitych popisów gitarowych jazdę, czy też rozpoczyna się od gitarowej ściany dźwięku by nagle w środku zaskoczyć delikatną fortepianową melodią to nie wyczuwam tu większych spadków napięcia. Po kilku przesłuchaniach album utrzymuje mnie w stanie skupienia i uwagi od początku do końca. Wtrącę jeszcze słów kilka na temat mojego zdecydowanego faworyta na "Blackwater Park" a mianowicie utworu "The Drapery Falls". Cóż za harmonie, cóż za melodie, cóż za śpiew gitar - co za moc! Czasami "The Drapery Falls" przypomina mi klimatem (niekoniecznie stylistyką) utwory Anathemy z okresu "The Silent Enigma" (perfekcyjne połączenie melodii z potęgą gitar). Wtedy Anathema przekraczała próg w kierunku zmian. Co teraz stanie się z Opeth? Nie sądzę aby podążyli tą samą drogą jak Anathema, ale to dobrze, niech znajdą swój własny kierunek, niech czymś jeszcze zaskoczą.

Ocena: 8.5 / 10



Leszek Żabiński
lzabinski(at)zanet.pl

Pokaz wszystkie teksty tego autora



Skomentuj tekst

Ilość komentarzy: 2


[ wstecz ]
.strona główna. .redakcja. .księga gości. .linkownia.
Katatonia - Night Is The New Day
Koncert dla Jasia (Kopanica, Klub Genewa, 16 listopada)
Gorgisheli "Amore"
Hedningarna "Kaksi"
Riverside (Wrocław, Od Zmierzchu do Świtu, 1 października 2007)
Riverside "02 Panic Room" (singel)
Wściekłe psy
Animations "Animations"
CETI "(…) perfecto mundo (…)"
Grzegorz Kupczyk (CETI) - wywiad
Machine Head "The Blackening"
Van Der Graaf Generator, Bydgoszcz, Filharmonia Pomorska, 21 kwiecień 2007
Division by Zero "Tyranny of Therapy"
Da Capo Players "The String Quartet Tribute to Dream Theater"
Espido Freire "Zmrożone brzoskwinie"
Metal Marathon 3: Turbo, Chainsaw, Merry Pop Ins (Poznań, Zeppelin Hall, 5 kwietnia 2007)
Jesus Christ Superstar (Aula Zespołu Szkół Muzycznych, Poznań, 12 kwietnia 2007)
Luminous Flesh Giants "Duma i Upadek"
Muzyczne podsumowanie 2006 roku
Pain Of Salvation (Warszawa, Progresja, 20 lutego 2007)
Opeth 'Blackwater Park'
  Opeth 'Blackwater Park'

"...Takie próby były już na płycie poprzedniej, ale tym razem to jest majstersztyk. Wybitnym przykładem jest utwór "Bleak", w którym tak zręcznie opracowano owe przejścia, że w trakcie chłonięcia dźwięków można nie zauważyć zmiany tempa i przejścia na gitary akustyczne...."
Czytaj więcej

  Katatonia - Night Is Th...
  Katatonia - Night Is Th...
  Katatonia - Night Is Th...
  Katatonia - Night Is Th...
  Katatonia - Night Is Th...
  Pendragon "Not of this ...
  Pendragon "Not of this ...
  Pendragon "Not of this ...
  Pendragon "Not of this ...
  Pendragon "Not of this ...
  Pendragon "Not of this ...
  Katatonia - Night Is Th...
  Pendragon "Not of this ...
  Pendragon "Not of this ...
  Pendragon "Not of this ...
Wolsztyńska TopLista najlepszych stron www
Rockowa Top Lista
Admin


Wykorzystywanie materiałów zawartych w Taboo bez zgody autorów jest Z A B R O N I O N E
Webmaster: www.TomaszPacyna.net
(c) 1998-2008 Taboo Staff