Taboo
Katatonia - Night Is The New DayGorgisheli 'Amore'Hedningarna 'Kaksi'Riverside '02 Panic Room' (singel)Animations 'Animations' CETI '(…) perfecto mundo (…)'Machine Head 'The Blackening' Division by Zero 'Tyranny of Therapy' Da Capo Players 'The String Quartet Tribute to Dream Theater'Luminous Flesh Giants 'Duma i Upadek'Pure Reason Revolution 'The Dark Third'Pride Of Lions 'The Roaring Of Dreams'Crematory 'Klagebilder'The Racounters 'Broken Boy Soldiers'Discanto 'Zodiac' pt. 1Lenny Valentino 'Uwaga! Jedzie tramwaj'
Menu Glowne
   Strona główna
   Redakcja
   Księga gości
f
Artykuly
  WSZYSTKIE
(411)

  MUZYKA
(359)
     Publicystyka(24)
     Recenzje(277)
     Relacje(49)
     Wywiady(9)

  LITERATURA
(20)
     Proza(1)
     Publicystyka(1)
     Recenzje(18)

  PUBLICYSTYKA
(7)
     Felietony(7)

  FILM
(19)
     Publicystyka(5)
     Recenzje(14)

  GALERIA
(6)
     Galerie(4)
     Publicystyka(2)
 


Linkownia


COOL SITE - konkurs www na najlepszą stronę internetową

Katalog Gwiazdor

Strona wyróżniona przez Katalog Ciekawych Stron




The Legendary Pink Dots "The Whispering Wall" (2004)
(Roir)



The Silverman: Keyboards & Electronics
Edward Ka-Spel: Vox & Keyboards
Erik Drost: Guitar
Niels Van Hoornblower: Saxophone & Clarinet
Raymond Steeg: Sound Wizadry

1. Soft Toy
2. A Distant Summer
3. Dominic
4. In Sickness and in Health
5. For Sale
6. King of a Small World
7. The Region Beyond
8. 06
9. Peek A Boo
10. The Divide
11. Sunken Pleasures / Rising Pleasure / No Walls, No Strings

Przeczytałem gdzieś, że rok 2003 był pierwszym od wielu lat, w którym to Różowe Kropki nie wydały żadnej płyty. Myślę, że fakt ten celnie obrazuje zjawisko, o którym pisałem niegdyś podczas recenzowania w Taboo "All The King's Horses". Otóż, naprawdę ze świecą szukać drugiego tak produktywnego i zaangażowanego w swe projekty artysty jak Edward Ka-Spel, ale faktem jest także, że twórczość owa ma charakter nieco "rozlany", w oceanie której, rzeczy szczególnie interesujące wymagają wyławiania w skupieniu przy użyciu wędki.

"The Whispering Wall" nie jest płytą specjalnie złą, ale i nie jest płytą specjalnie dobrą. Ot, przyzwoity, wypośrodkowany album LPD. Podziemni królowe nowej psychodelli ocierają się chwilami o momenty naprawdę ciekawe, częściej jednak nieco przynudzają, a czasami tradycyjnie drażnią nasze uszy jakimś hałaśliwymi zgrzytami. Klimat albumu jest nad wyraz wyciszony, senny, spokojny. To lubię, Oczywiście nie mogło się odbyć bez wspomnianych Kropkowych dysonansów, które tym jednak razem, wyjątkowo mi tu nie pasują - albo więc ja się starzeję, albo Różowy eliksir nie został tym razem przyrządzony i wymieszany w odpowiednich proporcjach. "The Whispering Wall" to dość minimalistyczny album pod względem muzycznym. Zaprogramowane leniwie sączące się loopy perkusyjne, analogowe klawiszowe przestrzenie Silvermana, czasami delikatnie dźwięki gitar Erika Drosta, no i oczywiście niezastąpiony Niels Van Hoornblower, który ociepla brzmienia klarnetem, saksofonem tudzież innymi dziwacznymi fujarami, tkając nutami ulotne, magiczne i psychodeliczne pejzaże.

Smutny, refleksyjny, powolny, bardziej mówiony, niż śpiewany, pulsujący kosmicznymi, ambientowymi plamami "In Sickness and in Health" brzmi jak kolaboracja Ka-Spela z Brianem Eno (tym z okresu "Ambient 4: On Land") i jest to na pewno jeden z jaśniejszych punktów płyty. Nie mogę się jeszcze powstrzymać, aby nie wymienić tutaj także klimatycznej paraleli z Bass Communion, "In Sickness..." na moje ucho mogło by być kolejną częścią wyśmienitego, kultowego "Drugged". Tajemniczny "A Distant Summer", w swej surowości przypominający postrockowe dokonania Tarwater, to z kolei klasyczny przykład zjawiska, która nazwałem sobie dla własnych potrzeb KO. KO to utwór oparty o tak zwane Kropkowe Oczekiwanie. Charakteryzuje się ono tym, że napięcie w utworze narasta, narasta, a gdy wydaje nam się już, że eksploduje ono w jakiejś spektakularnej kulminacji, utwór się kończy... Taki dźwiękowy seks bez orgazmu. Ale na tym właśnie polega urok muzyki LPD - i wierzcie mi - to zjawisko w ich wykonaniu, naprawdę można polubić. utwór "Dominic" miał szansę stać się jednym z najciekawszych fragmentów "Whispering...", a może nawet jednym z ciekawszych utworów LPD w ogóle. Znów wolno płynące dźwięki, muzyczny koloryt pełen zadumy i zamyślenia, bliski tej najpiękniejszej melancholii Dotsów znanej choćby z "Cheraderamy" czy "Hotelu Z" jest z pewnością ujmujący. Pajęczyna dźwięków Nielsa w tle jest wyjątkowo ładnie utkana, padające krople wody, te zimne, smutne klawisze i trochę udziwnień przekonują mnie bardzo. Niestety... Ka-Spel zabił ten utwór poprzez implementację potwornej wstawki, pasującej do piosenki, jak tulipan do nosa i wyjętej z kompletnie innej bajki. A dokładniej chyba z jakiejś bajki o krasnoludkach... Drażniący fragment na szczęście można przesunąć... Taki jawny zgrzyt jest jeszcze przynajmniej jeden. Utwór "Peek-a-Boo" brzmi jak popis pijanej i głuchej kapeli na wiejskim weselu.. Brr... Wystawia Zły Wuj Ka-Spel nasze nerwy na próbę, oj wystawia... "For Sale" to najbardziej pogodny fragment na płycie. Płynący sobie i buzujący pastelowymi barwami brzmi bardzo ciepło i przyjemnie. Ciekawie brzmi także otwierający album zadziorny "Soft Toy" przenoszący nas ze 3 dekady wstecz, w lata space-rockowo-psychodelicznego szaleństwa. "The Whispering Wall" kończy ponad 12 minutowy, 3 częściowy "Sunken Pleasures / Rising Pleasure / No Walls, No Strings". Rozpoczyna się ładną fortepianową balladą, mogącą się z powodzeniem znaleźć się na legendarnej "Maria Dimension", po eksperymentach i zblazowanej fortepianowej części (nieco za długiej) dostajemy stojący, powolny, ambient najwyższej próby. Monotonne, usypiające, ale urokliwe plamy równomiernie narastają i miarowo zanikają, po czym Szepczące Ściany milkną na zawsze...

Ocena: 6.2 / 10



Tomasz "Slay" Pacyna
slay(at)post.pl

Pokaz wszystkie teksty tego autora



Skomentuj tekst

Ilość komentarzy: 0


[ wstecz ]
.strona główna. .redakcja. .księga gości. .linkownia.
Katatonia - Night Is The New Day
Koncert dla Jasia (Kopanica, Klub Genewa, 16 listopada)
Gorgisheli "Amore"
Hedningarna "Kaksi"
Riverside (Wrocław, Od Zmierzchu do Świtu, 1 października 2007)
Riverside "02 Panic Room" (singel)
Wściekłe psy
Animations "Animations"
CETI "(…) perfecto mundo (…)"
Grzegorz Kupczyk (CETI) - wywiad
Machine Head "The Blackening"
Van Der Graaf Generator, Bydgoszcz, Filharmonia Pomorska, 21 kwiecień 2007
Division by Zero "Tyranny of Therapy"
Da Capo Players "The String Quartet Tribute to Dream Theater"
Espido Freire "Zmrożone brzoskwinie"
Metal Marathon 3: Turbo, Chainsaw, Merry Pop Ins (Poznań, Zeppelin Hall, 5 kwietnia 2007)
Jesus Christ Superstar (Aula Zespołu Szkół Muzycznych, Poznań, 12 kwietnia 2007)
Luminous Flesh Giants "Duma i Upadek"
Muzyczne podsumowanie 2006 roku
Pain Of Salvation (Warszawa, Progresja, 20 lutego 2007)
Billy Corgan 'The Future Embrace'
  Billy Corgan 'The Future Embrace'

"...W To Love Somebody (cover Bee Gees) gościnnie zaśpiewał Robert Smith z The Cure. Nie jestem tylko pewien, kto tu właściwie jest gościem, bo piosenka brzmi ewidentnie jak b-side The Cure. Gdyby nie ten wokal Billego i ta perkusja... Następnie mamy Billego wkurzonego a rozpływającego się w ładnym refrenie (A100), nieco smyków ukrytych pod ścianą hałasu (DIA), małe wyciszenie kojarzące mi się z Placebo, ze śmigającymi odrealnionymi dźwiękami (Now (And Then))...."
Czytaj więcej

  Katatonia - Night Is Th...
  Katatonia - Night Is Th...
  Katatonia - Night Is Th...
  Katatonia - Night Is Th...
  Katatonia - Night Is Th...
  Pendragon "Not of this ...
  Pendragon "Not of this ...
  Pendragon "Not of this ...
  Pendragon "Not of this ...
  Pendragon "Not of this ...
  Pendragon "Not of this ...
  Katatonia - Night Is Th...
  Pendragon "Not of this ...
  Pendragon "Not of this ...
  Pendragon "Not of this ...
Wolsztyńska TopLista najlepszych stron www
Rockowa Top Lista
Admin


Wykorzystywanie materiałów zawartych w Taboo bez zgody autorów jest Z A B R O N I O N E
Webmaster: www.TomaszPacyna.net
(c) 1998-2008 Taboo Staff