Taboo
Katatonia - Night Is The New DayGorgisheli 'Amore'Hedningarna 'Kaksi'Riverside '02 Panic Room' (singel)Animations 'Animations' CETI '(…) perfecto mundo (…)'Machine Head 'The Blackening' Division by Zero 'Tyranny of Therapy' Da Capo Players 'The String Quartet Tribute to Dream Theater'Luminous Flesh Giants 'Duma i Upadek'Pure Reason Revolution 'The Dark Third'Pride Of Lions 'The Roaring Of Dreams'Crematory 'Klagebilder'The Racounters 'Broken Boy Soldiers'Discanto 'Zodiac' pt. 1Lenny Valentino 'Uwaga! Jedzie tramwaj'
Menu Glowne
   Strona główna
   Redakcja
   Księga gości
f
Artykuly
  WSZYSTKIE
(411)

  MUZYKA
(359)
     Publicystyka(24)
     Recenzje(277)
     Relacje(49)
     Wywiady(9)

  LITERATURA
(20)
     Proza(1)
     Publicystyka(1)
     Recenzje(18)

  PUBLICYSTYKA
(7)
     Felietony(7)

  FILM
(19)
     Publicystyka(5)
     Recenzje(14)

  GALERIA
(6)
     Galerie(4)
     Publicystyka(2)
 


Linkownia


COOL SITE - konkurs www na najlepszą stronę internetową

Katalog Gwiazdor

Strona wyróżniona przez Katalog Ciekawych Stron






Krzysztof Pacholski (Episode) - wywiad

Z zespołem Episode spotkałem się na ich wspólnym koncercie z Abraxas. Ich muzyka wydała mi się ciekawa i warta uwagi, toteż umówiłem się z jednym z członków na rozmowę. A oto jej przebieg.

Witam serdecznie. Powiedz proszę kilka słów o Episode, skąd jesteście, od kiedy istniejecie, kto wchodzi w skład tej formacji? No i skąd nazwa?

Równie gorąco witam. Episode to zespół, który powstał w styczniu 2004 - niebawem więc stuknie nam pierwsza rocznica działalności. Zespół liczy pięć osób - czterech członków zespołu mieszka w Gnieźnie, gdzie gramy próby, na które ja dojeżdżam, osiadłem bowiem w Bydgoszczy gdzie mieszkam i pracuje (choć moim rodzinnym miastem jest również Gniezno).
Zespół tworzą:
Łukasz Pacholski - śpiew
Krzysztof Pacholski - instr. klawiszowe
Bartosz Pacholski - perkusja
Dariusz Rezulak - gitara
Maciej Joźwiak - bas

Uprzedzając pytanie - Pacholscy to bracia...

Występuje z nami również Gosia Biernat grająca na wiolonczeli.

Skąd nazwa? Są w zasadzie dwa powody:
- po pierwsze nazwa ma dla nas mieć i ma znaczenie przewrotne, ma nam na każdym kroku przypominać, iż musimy wykazywać wiele zaangażowania i wysiłku by zespół faktycznie nie okazał się epizodzikiem na lokalnej scenie rockowej, by nazwa Episode nie okazała się być dosłowną w swoim znaczeniu...
- po drugie - Episode - po prostu dobrze brzmi.

Byłem uczestnikiem koncertu, na którym zagraliście jako gość specjalny. Przyznam, że ciężko mi było jakoś sklasyfikować Waszą muzykę. Jaki gatunek według Was reprezentuje Episode? Co stanowi dla Was inspiracje, czy może wzorzec?

Nasza muzyka jest wypadkową naszych fascynacji (a te są różne) - z pewnością gramy rocka - ale nie wchodził bym na tym etapie naszej działalności głębiej w określeniu jego odmiany. Ważne jest, że czujemy się świetnie grając poszczególne numery i wyzwalają one w nas energię, której zapewniam nam nie brakuje na próbach jak i na koncertach. Widzimy też - a to dla nas bardzo ważne, że spotykamy się z coraz lepszym przyjęciem wśród wielu osób, które miały okazję nas usłyszeć czy zobaczyć na koncercie. Co do najważniejszych inspiracji muzycznych, których elementy jak sądzę słychać w naszej twórczości to wymieniłbym tu Porcupine Tree, Linking Park, Faith no more, Genesis, Peter Gabriel - to z tych najważniejszych.

Wasz wspomniany koncert był jak dotychczas jedynym, na jakim udało mi się znaleźć. Jak oceniasz ten koncert na tle innych?

Występ przed Abraxas był krótki i z pewnymi "ograniczeniami technicznymi" dla Episode, które zespół spotkały ale co do których nie mam uwag ponieważ support rządzi się jak wiemy swoimi prawami. Grało nam się bardzo dobrze. Uprzedziłem chłopaków z zespołu przed koncertem by zważając przede wszystkim na fakt, iż to co gramy bardzo odbiega od stylistyki gwiazdy tego wieczoru, byli przygotowani na ewentualny "chłód" tej szczególnej publiczności jaką ma Abraxas i by się tym nie przejmowali (znam wysokie oczekiwania artystyczne fanów Abraxas, miałem szczęście grać i tworzyć w Abraxas dawno temu). Przyjęcie z jakim się spotkaliśmy absolutnie nas zaskoczyło - szczere, głośne oklaski po każdym numerze a finalnie poproszenie nas o bis - tego się nie spodziewaliśmy. Wcześniej graliśmy na przeglądzie rockowym w Gnieźnie gdzie byliśmy laureatem tegoż przeglądu, jak również zagraliśmy support przed Closterkeller.

Słyszałem o płycie-demo, miałem nawet okazję zapoznać się z jednym utworem. Powiedz na jej temat coś więcej.

Płytkę Demo nagraliśmy we wrześniu - 4 numery: Mrok, Bagno, Zrób co chcesz, Obrazek. Jak na nagrania zarejestrowane na szybko bez specjalnych długich sesji nagraniowych myślę, że wyszło to bardzo poprawnie w czym wielka zasługa Szymona Brzezińskiego który nagrania zrealizował. Nagranie miało nam przede wszystkim pokazać i pokazało nad czym musimy najbardziej pracować by posuwać się do przodu - generalnie jako zespół pracujemy nad swoim warsztatem co jest koniecznością by moc w niedalekiej przyszłości pomyśleć o płycie.

Macie w planach jakieś oficjalne wydawnictwo?

Tak. Nasz plan zakłada "podejście" do nagrania płyty latem 2005 - a co z tego wyniknie zobaczymy.

Wiem, że grałeś onegdaj w Abraxas. Czy był to dla Ciebie okres, w którym jakoś szczególnie rozwinąłeś się muzycznie? Jak wspominasz te czasy?

Był to okres dla mnie wspaniały i jak sądzę dla wszystkich nas którzy w tamtym czasie grali w Abraxas - pamiętam swoje wielkie wzruszenie kiedy wracałem pieszo z słuchawkami na uszach o 4 nad ranem z Radia Pik w Bydgoszczy do akademika, w którym mieszkałem (ok. 3 km) po całonocnym montażu naszej pierwszej "studyjnej" produkcji": "Esmeraldy". Pamiętam, niezapomniany gorący lipiec kiedy zamknęliśmy się w piwnicy Mikołaja w Gnieźnie na miesiąc i byliśmy tylko my i nasza muzyka. Pamiętam też nasz nocleg na podłodze korytarza dworca PKP Warszawa główna po koncercie w klubie Fugazzi, koncert w Beanusie (rekord frekwencji w tym klubie - blisko 400 osób), mocny koncert w Radiu Pik z operatorem kamery wijącym się między nami jak pikorz. Pamiętam niesamowite, spektakularne zejście ze sceny w trakcie finałowego numeru w Węgorzewie niezapomnianego Radka Kamińskiego z "płetwą" na ramieniu (płetwą nazywaliśmy futerał na gitarę klasyczną, na której grał Radek) i mam wiele innych wspomnień - ale to na inną okazję.

Czy pozostali członkowie Episode udzielają się, lub kiedyś udzielali w innych zespołach?

Wszyscy z Episode graliśmy wcześniej w różnych formacjach: Anyway, Jakgdyby, To Ja Oni, Dzipago.

Jak oceniasz wzajemne stosunki wewnątrz Episode? Czy dochodzi czasem do spięć, np. w kwestii kto ma decydujące słowo w tej, czy tamtej sprawie? Czy może zespół ma lidera, który ma "najwięcej do powiedzenia"?

Myślę, że nasze relacje są dobre. Pomimo dużej rozpiętości wieku (14 lat) nadajemy na podobnych falach. Ostatecznie jednak najważniejsza jest muzyka, zespół to nie towarzystwo wzajemnej adoracji i mam nadzieję, że wszyscy mamy tego świadomość. W Episode jest w wielu kwestiach demokracja jednak w myśl słów Churchila, który rzekł, że "to najgorszy system tyle że nikt lepszego nie wymyslil" staram się być "sterem" zespołu. Nie mamy jako zespół czasu na kompromisy, które miałyby do niczego nie prowadzić.

Plany na najbliższą przyszłość?

Praca zespołu nad warsztatem, tworzenie nowych lepszych kawałków, samodzielne koncerty po styczniu, i jak już wspomniałem wcześniej nagranie płyty w 2005. Co z tego wyjdzie, zobaczymy.

A teraz masz okazję kogoś pozdrowić.

Pozdrawiam Lidkę, Kaje i Julkę, które po mojej całotygodniowej gonitwie w pracy znoszą jeszcze moje wyjazdy na próby.

Dziękuję za rozmowę, życzę powodzenia i licznych sukcesów!

Również bardzo dziękuję i pozdrawiam wszystkich czytelników Taboo.




Piotr Grugel

Pokaz wszystkie teksty tego autora



Skomentuj tekst

Ilość komentarzy: 0


[ wstecz ]
.strona główna. .redakcja. .księga gości. .linkownia.
Katatonia - Night Is The New Day
Koncert dla Jasia (Kopanica, Klub Genewa, 16 listopada)
Gorgisheli "Amore"
Hedningarna "Kaksi"
Riverside (Wrocław, Od Zmierzchu do Świtu, 1 października 2007)
Riverside "02 Panic Room" (singel)
Wściekłe psy
Animations "Animations"
CETI "(…) perfecto mundo (…)"
Grzegorz Kupczyk (CETI) - wywiad
Machine Head "The Blackening"
Van Der Graaf Generator, Bydgoszcz, Filharmonia Pomorska, 21 kwiecień 2007
Division by Zero "Tyranny of Therapy"
Da Capo Players "The String Quartet Tribute to Dream Theater"
Espido Freire "Zmrożone brzoskwinie"
Metal Marathon 3: Turbo, Chainsaw, Merry Pop Ins (Poznań, Zeppelin Hall, 5 kwietnia 2007)
Jesus Christ Superstar (Aula Zespołu Szkół Muzycznych, Poznań, 12 kwietnia 2007)
Luminous Flesh Giants "Duma i Upadek"
Muzyczne podsumowanie 2006 roku
Pain Of Salvation (Warszawa, Progresja, 20 lutego 2007)
The Streets 'A Grand Don\'t Come for Free'
  The Streets 'A Grand Don\'t Come for Free'

"...Hip-hopowcy nie muszą potrafić śpiewać, nie muszą umieć komponować, nie muszą znać nut, tak więc wszystkie te wymogi nasz bohater spełnia oczywiście z nadwiązką. Gorzej, że on w tym swoim pseudomuzycznym kalectwie posuwa się jeszcze dalej i przekracza granicę dobrego smaku, ba, granice jakiegokolwiek smaku. Nawet jak na rapera (czyli już z samej jakby definicji muzyka "drugiej kategorii") i tak razi on beznadziejnym warsztatem, z którego na kilometr bije amatorstwo i nieporadność (o głosie już więcej nie wspominam). Podobnie ma się sprawa z podkładami, którym brak jakiegokolwiek wysmakowania i polotu...."
Czytaj więcej

  Katatonia - Night Is Th...
  Katatonia - Night Is Th...
  Katatonia - Night Is Th...
  Katatonia - Night Is Th...
  Katatonia - Night Is Th...
  Pendragon "Not of this ...
  Pendragon "Not of this ...
  Pendragon "Not of this ...
  Pendragon "Not of this ...
  Pendragon "Not of this ...
  Pendragon "Not of this ...
  Katatonia - Night Is Th...
  Pendragon "Not of this ...
  Pendragon "Not of this ...
  Pendragon "Not of this ...
Wolsztyńska TopLista najlepszych stron www
Rockowa Top Lista
Admin


Wykorzystywanie materiałów zawartych w Taboo bez zgody autorów jest Z A B R O N I O N E
Webmaster: www.TomaszPacyna.net
(c) 1998-2008 Taboo Staff