Taboo
Katatonia - Night Is The New DayGorgisheli 'Amore'Hedningarna 'Kaksi'Riverside '02 Panic Room' (singel)Animations 'Animations' CETI '(…) perfecto mundo (…)'Machine Head 'The Blackening' Division by Zero 'Tyranny of Therapy' Da Capo Players 'The String Quartet Tribute to Dream Theater'Luminous Flesh Giants 'Duma i Upadek'Pure Reason Revolution 'The Dark Third'Pride Of Lions 'The Roaring Of Dreams'Crematory 'Klagebilder'The Racounters 'Broken Boy Soldiers'Discanto 'Zodiac' pt. 1Lenny Valentino 'Uwaga! Jedzie tramwaj'
Menu Glowne
   Strona główna
   Redakcja
   Księga gości
f
Artykuly
  WSZYSTKIE
(411)

  MUZYKA
(359)
     Publicystyka(24)
     Recenzje(277)
     Relacje(49)
     Wywiady(9)

  LITERATURA
(20)
     Proza(1)
     Publicystyka(1)
     Recenzje(18)

  PUBLICYSTYKA
(7)
     Felietony(7)

  FILM
(19)
     Publicystyka(5)
     Recenzje(14)

  GALERIA
(6)
     Galerie(4)
     Publicystyka(2)
 


Linkownia


COOL SITE - konkurs www na najlepszą stronę internetową

Katalog Gwiazdor

Strona wyróżniona przez Katalog Ciekawych Stron




Archive "Noise" (2004)
(Eastwest)



Craig Walker - Vocals
Danny Griffiths - Guitars
Darius Keeler - Keyboards, Bass

Smiley - Drums
Steve "Keys" Watts - Hammond
Lee Pomeroy - Bass
Steve Harris - Guitar

Carl Holt - Bass
Pete (Cluff) - Guitar
James Tonkin - Guitar
Graham Preskett - Strings

1.Noise
2.Fuck U
3.Waste
4.Sleep
5.Here
6.Get Out
7.Conscience
8.Pulse
9.Wrong
10.Love Song
11.Me And You

Popularność Archive w Polsce to bez wątpienia w 99 procentach zasługa radiowej Trójki, wielokrotnie odtwarzanego na antenie "Again" i redaktora Kaczkowskiego do znudzenia tłumaczącego słuchaczom, że nazwy zespołu nie wymawia się wcale jak "arczif"... I przyznać muszę, że takie momenty są miłe. Cieszy fakt, że Trójka promuje jeszcze czasem dobrą muzykę. Archive to przecież zjawisko nad wyraz ciekawe, które wypełniło po części ową pink floyd'ową muzyczną rynkową niszę. Wielu ludziom brakowało takich właśnie dźwięków, szlachetnie dostojnych, wyważonych, a przy tym pełnych (raczej tych ciemniejszych) emocji.

"Noise" na pewno znajdzie się wysoko w moim muzycznym podsumowaniu roku 2004. Mimo, że - bez dwóch zdań - nie jest to album tak udany jak "You All Look The Same To Me", zespół zdołał utrzymać wysoki poziom i zaserwował nam kilka naprawdę frapujących fragmentów. Materiał jest mniej "epicki" (tu dla mnie w znaczeniu "rozlazły"), a bardziej skondensowany, co akurat wyszło mu na dobre. Trochę mniej przekonywujące są jednak linie melodyczne. Brzmieniowo natomiast spokojne, liryczne, wyciszone fragmenty przeplatane są hałaśliwymi tytułowymi brudami i szumami, lecz ten kontrastowy zabieg wypada na "Noise" nad wyraz dobrze. Wydźwięk płyty jest dość ponury. Album jest swoistym studium negatywnych stanów ducha i emocji, frustracji, zwątpienia, nienawiści, pogrążania się w chaosie.

Pierwsza część "Noise" jest bardzo dobra, druga słabsza, momentami wtórna i nudnawa. Zacznę więc od tej pierwszej. Spokojne gitary akustyczne, a w tle istny kosmiczny kocioł, szmery, chropowatości i smakowite przeszkadzajki. To jest właśnie nagranie tytułowe. Następny, "Fuck U" to z kolei bardzo mocny utwór, może nieco zbyt dosłowny, ale i zarazem jeden z najlepszych na płycie, ba a nawet w całym dorobku Archive. Mocny w sensie ładunku emocjonalnego, jaki w sobie zawiera. Craig Walker beznamiętnym głosem wyrzuca z siebie wersy w stylu "All I want is to see you in terrible pain..." czy "There's a look on your face I would like to knock out...". "Fuck U" to dla mnie swoisty rozładowywacz napięcia, katalizator złych emocji. Ten pogodzony z losem głos recytujący te wszystkie frazy robi dużo większe wrażenie, niż gdyby te same słowa krzyczał jakiś zły blackmetalowiec z ketchupem na licu. Ale w tle jest także kawał naprawdę dobrej muzyki. Transowe gitarowe ściany walczące na przemian o prawo głosu z wyciszonymi śpiewanymi częściami. Smakowite. Następny, najdłuższy na płycie, bo prawie 10 minutowy "Waste" to klasyczny przykład tego jak panowie z Archive budują napięcie. Najpierw jest delikatnie, lirycznie, spokojnie. A później machina się powoli, acz skutecznie rozpędza. Narastające, wybijające miarowo rytm, coraz głośniejsze hipnotyczne dźwięki perkusji, ściany psychodelicznych, przesterowanych i noisowych gitar, i tym razem już nie beznamiętny, a coraz wścieklejszy wokal. Ot i mamy, klasyczny "transowy hymn" Archive. Po tym trzeba ochłonąć. I dzieje się tak w istocie. "Sleep" największa, obok "Fuck U" perełka na płycie, daje prawie 6 minut cudownego wytchnienia. Jest pięknie - smutne piano, rozlane smyki, znów ten "marszowy", powolny rytm, a do tego jedna z najpiękniejszych melodii jakie Archive kiedykolwiek napisali. "I wanna fall down... I wanna fall down..."...

I po tych 30 minutach wkraczamy w tę drugą część "Noise". Część, w której brakuje już niestety takiego polotu i która razi nieco swą wtórnością. "Get Out" to takie bardziej rozwodnione "Fuck U part 2". "Pulse" drażni gryzącym, męczącym w uszy wokalem i nie przekonuje muzycznie (choć nadrabia nieco soczystą motoryką w drugiej części). Spokojny, prawie 8 minutowy "Me And You" jest dość ciekawy brzmieniowo, ale stanowczo za długi. A na domiar złego partie wokalne Walkera w górnych rejestrach drażnią. Nie ma co ukrywać, że Craig dysponuje dość przeciętną barwą głosu i nie jest na tyle dobrym wokalistą, aby sprawnie wykonywać takie właśnie wokalizy. Podobny do poprzedniego "Love Song" jest nieco ciekawszy, poprzez zastosowanie opisywanego na początku brzmieniowego kontrastu, ale również nie porywa. Ale w tej drugiej części albumu jest jeszcze jeden bardzo jasny punkt. To nagranie o tytule "Conscience" gdzie zakurzone pink foyd'owe harmonie, ładne urzekające smyki, wyciszone wokale z pogłosami, refleksyjna melodia i dostojny rytm dają doskonały efekt (choć czasem brzmi to jak "Sleep part 2"). Ogólnie "Noise" jest płytą dobrą, choć nie bardzo dobrą, nie mniej, tyle w zupełności wystarczyło, aby odegrać znaczącą rolę w stosunkowo słabym muzycznie roku 2004.

Ocena: 7.5 / 10



Tomasz "Slay" Pacyna
slay(at)post.pl

Pokaz wszystkie teksty tego autora



Skomentuj tekst

Ilość komentarzy: 1


[ wstecz ]
.strona główna. .redakcja. .księga gości. .linkownia.
Katatonia - Night Is The New Day
Koncert dla Jasia (Kopanica, Klub Genewa, 16 listopada)
Gorgisheli "Amore"
Hedningarna "Kaksi"
Riverside (Wrocław, Od Zmierzchu do Świtu, 1 października 2007)
Riverside "02 Panic Room" (singel)
Wściekłe psy
Animations "Animations"
CETI "(…) perfecto mundo (…)"
Grzegorz Kupczyk (CETI) - wywiad
Machine Head "The Blackening"
Van Der Graaf Generator, Bydgoszcz, Filharmonia Pomorska, 21 kwiecień 2007
Division by Zero "Tyranny of Therapy"
Da Capo Players "The String Quartet Tribute to Dream Theater"
Espido Freire "Zmrożone brzoskwinie"
Metal Marathon 3: Turbo, Chainsaw, Merry Pop Ins (Poznań, Zeppelin Hall, 5 kwietnia 2007)
Jesus Christ Superstar (Aula Zespołu Szkół Muzycznych, Poznań, 12 kwietnia 2007)
Luminous Flesh Giants "Duma i Upadek"
Muzyczne podsumowanie 2006 roku
Pain Of Salvation (Warszawa, Progresja, 20 lutego 2007)
Kate Bush 'Aerial'
  Kate Bush 'Aerial'

"...Mrs. Bartolozzi opowiada o…. pralce, hahahahah! Fortepian + Kate śpiewają w duecie: "I took my mop and bucket, and I cleaned and I cleaned the kitchen floor until it sparkled, then I took my laundry basket and put the linen all in it..." I naprawdę przed oczyma staje Kate z chustką na głowie pucująca podłogę a następnie w pocie czoła zabierająca się do prania.... A wszystko to śpiewane z powagą jakby to miała być najważniejsza rzecz w życiu ;) Heh, i to jest właśnie jeden z tych obciachowych kawałków o których pisałem wcześniej...."
Czytaj więcej

  Katatonia - Night Is Th...
  Katatonia - Night Is Th...
  Katatonia - Night Is Th...
  Katatonia - Night Is Th...
  Katatonia - Night Is Th...
  Pendragon "Not of this ...
  Pendragon "Not of this ...
  Pendragon "Not of this ...
  Pendragon "Not of this ...
  Pendragon "Not of this ...
  Pendragon "Not of this ...
  Katatonia - Night Is Th...
  Pendragon "Not of this ...
  Pendragon "Not of this ...
  Pendragon "Not of this ...
Wolsztyńska TopLista najlepszych stron www
Rockowa Top Lista
Admin


Wykorzystywanie materiałów zawartych w Taboo bez zgody autorów jest Z A B R O N I O N E
Webmaster: www.TomaszPacyna.net
(c) 1998-2008 Taboo Staff