Taboo
Katatonia - Night Is The New DayGorgisheli 'Amore'Hedningarna 'Kaksi'Riverside '02 Panic Room' (singel)Animations 'Animations' CETI '(…) perfecto mundo (…)'Machine Head 'The Blackening' Division by Zero 'Tyranny of Therapy' Da Capo Players 'The String Quartet Tribute to Dream Theater'Luminous Flesh Giants 'Duma i Upadek'Pure Reason Revolution 'The Dark Third'Pride Of Lions 'The Roaring Of Dreams'Crematory 'Klagebilder'The Racounters 'Broken Boy Soldiers'Discanto 'Zodiac' pt. 1Lenny Valentino 'Uwaga! Jedzie tramwaj'
Menu Glowne
   Strona główna
   Redakcja
   Księga gości
f
Artykuly
  WSZYSTKIE
(411)

  MUZYKA
(359)
     Publicystyka(24)
     Recenzje(277)
     Relacje(49)
     Wywiady(9)

  LITERATURA
(20)
     Proza(1)
     Publicystyka(1)
     Recenzje(18)

  PUBLICYSTYKA
(7)
     Felietony(7)

  FILM
(19)
     Publicystyka(5)
     Recenzje(14)

  GALERIA
(6)
     Galerie(4)
     Publicystyka(2)
 


Linkownia


COOL SITE - konkurs www na najlepszą stronę internetową

Katalog Gwiazdor

Strona wyróżniona przez Katalog Ciekawych Stron




Bruford "Feels Good To Me" (1978)
(Polydor)



Bill Bruford - perkusja, instrumenty perkusyjne
Jeff Berlin - gitara basowa
John Goodsall - gitara
Allan Holdsworth - gitara
Neil Murray - bas
Annette Peacock - wokal
Dave Stewart - instrumenty klawiszowe
Kenny Wheeler - trąbki

1. Beelzebub (3:22)
2. Back to the Beginning (7:25)
3. Seems Like a Lifetime Ago (Pt. 1) (2:31)
4. Seems Like a Lifetime Ago (Pt. 2) (4:29)
5. Sample and Hold (5:12)
6. Feels Good to Me (3:53)
7. Either End of August (5:24)
8. If You Can't Stand the Heat... (3:26)
9. Springtine in Siberia (2:44)
10. Adios a la Pasada (Goodbye to the Past) (8:41)

Po odejściu z U.K., Bill Bruford i Allan Holdsworth założyli grupę Bruford, aby grać muzykę, której niejako zapowiedzią były takie utwory jak "Nevermore", "Mental Medication" czy "Thirty Years". Muzykę, którą już wcześniej grały takie zespoły jak Weather Report czy Brand X. Określa się ją jako fusion lub jazz rock. Sama nazwa formacji wskazuje, że jest to przede wszystkim grupa Billa, nie jest jednak stworzona tylko po to aby jedynie zademonstrować nieprzeciętne zdolności lidera. I na odwrót - jego partie na perkusji nie są tylko podstawą rytmiczną utworów, stanowią dopełnienie całości. Muzyka wypełniająca album jest czasem drapieżna, czasem żywiołowa, czasem kojąca a momentami wręcz uroczysta ("Either End Of The August"). Bill i Allan, pozbawieni przeciwwagi w postaci Eddiego Jobsona i Johna Wettona rozwinęli skrzydła i zaprezentowali jeszcze bardziej złożoną harmonicznie i rytmicznie muzykę niż miało to miejsce na albumie U.K.

W trzech utworach ("Back to the Beginning", "Seems Like a Lifetime Ago Part 1" i "Adios a la Pasada (Goodbye to the Past)") zaśpiewała Anette Peacock i o ile w dwóch pierwszych jej śpiew stanowi uzupełnienie to w ostatnim wokalistka daje autentyczny popis swoich możliwości, momentami zbliżając się do Shirley Bassey. Samo nagranie wiele zawdzięcza "Nevermore".

Pozostałe kompozycje są w pełni instrumentalne. "Beelzebub" to mocno zakręcony kawałek, podobnie jak "If You Can't Stand The Heat". "Feels Good To Me" kryje w sobie zaraźliwy motyw co jest zasługą grającego na instrumentach klawiszowych Dave'a Stewarta (nie mylić z Davem Stewartem z Eurythmics). Wszyscy instrumentaliści stanowią zgrany zespół, w którym jeden z nich co jakiś czas wysuwa się na czoło. Słychać to w wyżej wymienionych kompozycjach, ale także w pozostałych jak w "Sample And Hold" czy "Seems Like a Lifetime Ago Part 2". Partie instrumentalne, jak i poszczególne przejścia często wymagają wiele od słuchacza, jednak gdy już się z nimi na dobre zaznajomi, mogą mu przynieść sporo radości. Duży nacisk kładą członkowie zespołu na improwizację, każda nuta ma tu jednak swoje uzasadnienie i odpowiednie wejście. Muzycy czasem przyspieszają, czasem zwalniają, a wszystko dla odpowiedniego nastroju i atmosfery. Słychać też że dobrze się bawią. Popuścić od czasu do czasu wodze fantazji jest dobrze, pod warunkiem że nie prowadzi to w pustkę i jest konstruktywne. Tutaj na szczęście nie ma przynudzania spowodowanego zbyt wielką wyobraźnią muzyków. Jest za to zmysłowo, czasami podniośle, a momentami nawet frywolnie ("If You Can't Stand The Heat" i "Beelzebub"). Po prostu pięknie.

"Feels Good To Me" jest jak słońce przychodzące po długiej ulewie i burzy. Do jego walorów można zaliczyć różnorodność środków wyrazu, bogatą instrumentalizację, muzykę rozwijającą się na kilku poziomach oraz konsekwentne omijanie bagien nudy i banału. Niezwykle rzadko zdarza się aby płyty nagrane przez ludzi o wysokich umiejętnościach wywierały wrażenie i nie były nagromadzone monotonią niepotrzebnych dźwięków. Mimo iż płyta to nie trzy akordy plus łącznik, bo przecież muzycy grający tutaj nie są zwykłymi "rockmenami" może stanowić propozycję dla słuchaczy szukających czegoś co inne, zwariowane, czegoś co wprawia w dobry nastrój, ale jednocześnie skłania do zatrzymania się na chwilę i refleksji. Warto sięgnąć po ten album, gdyż jest on źródłem wielkich emocji, nieustannej fascynacji i niesamowitych przeżyć.

Ocena: 7 / 10



Łukasz Mińczykowski
entropia(at)poczta.onet.eu

Pokaz wszystkie teksty tego autora



Skomentuj tekst

Ilość komentarzy: 0


[ wstecz ]
.strona główna. .redakcja. .księga gości. .linkownia.
Katatonia - Night Is The New Day
Koncert dla Jasia (Kopanica, Klub Genewa, 16 listopada)
Gorgisheli "Amore"
Hedningarna "Kaksi"
Riverside (Wrocław, Od Zmierzchu do Świtu, 1 października 2007)
Riverside "02 Panic Room" (singel)
Wściekłe psy
Animations "Animations"
CETI "(…) perfecto mundo (…)"
Grzegorz Kupczyk (CETI) - wywiad
Machine Head "The Blackening"
Van Der Graaf Generator, Bydgoszcz, Filharmonia Pomorska, 21 kwiecień 2007
Division by Zero "Tyranny of Therapy"
Da Capo Players "The String Quartet Tribute to Dream Theater"
Espido Freire "Zmrożone brzoskwinie"
Metal Marathon 3: Turbo, Chainsaw, Merry Pop Ins (Poznań, Zeppelin Hall, 5 kwietnia 2007)
Jesus Christ Superstar (Aula Zespołu Szkół Muzycznych, Poznań, 12 kwietnia 2007)
Luminous Flesh Giants "Duma i Upadek"
Muzyczne podsumowanie 2006 roku
Pain Of Salvation (Warszawa, Progresja, 20 lutego 2007)
Opeth 'Ghost reveries'
  Opeth 'Ghost reveries'

"...Konwencja wciąż opiera się na monologicznym dialogu pacjenta z rakiem krtani ze swoim laryngologiem. I tu wokalista Mikael Akerfeldt po raz kolejny pokazuje pełnię swoich niebanalnych umiejętności. Jego melodyjny growl powinien służyć za punkt wyjścia do badania nowych ścieżek w ultrasonografii, natomiast łagodny śpiew sprawdziłby się nawet w chórze reprezentacyjnym Koła Gospodyń Wiejskich z Przekolna. Nie znam dokładnych statystyk mówiących o tym, ile procent mężczyzn zmieniło swoją orientację seksualną po płycie "Damnation", jednak musi być ona niemała. Mnie powstrzymały m.in. wąsy pana Mikaela...."
Czytaj więcej

  Pendragon "Not of this ...
  Pendragon "Not of this ...
  Katatonia - Night Is Th...
  Pendragon "Not of this ...
  Stephen King "Mroczna W...
  Stanley Kubrick
  Pendragon "Not of this ...
  Katatonia - Night Is Th...
  Pendragon "Not of this ...
  Nightwish "Once"
  Pendragon "Not of this ...
  Pendragon "Not of this ...
  Nightwish "Once"
  Ukulturalnianie przez f...
  Katatonia - Night Is Th...
Wolsztyńska TopLista najlepszych stron www
Rockowa Top Lista
Admin


Wykorzystywanie materiałów zawartych w Taboo bez zgody autorów jest Z A B R O N I O N E
Webmaster: www.TomaszPacyna.net
(c) 1998-2008 Taboo Staff