Taboo
Katatonia - Night Is The New DayGorgisheli 'Amore'Hedningarna 'Kaksi'Riverside '02 Panic Room' (singel)Animations 'Animations' CETI '(…) perfecto mundo (…)'Machine Head 'The Blackening' Division by Zero 'Tyranny of Therapy' Da Capo Players 'The String Quartet Tribute to Dream Theater'Luminous Flesh Giants 'Duma i Upadek'Pure Reason Revolution 'The Dark Third'Pride Of Lions 'The Roaring Of Dreams'Crematory 'Klagebilder'The Racounters 'Broken Boy Soldiers'Discanto 'Zodiac' pt. 1Lenny Valentino 'Uwaga! Jedzie tramwaj'
Menu Glowne
   Strona główna
   Redakcja
   Księga gości
f
Artykuly
  WSZYSTKIE
(411)

  MUZYKA
(359)
     Publicystyka(24)
     Recenzje(277)
     Relacje(49)
     Wywiady(9)

  LITERATURA
(20)
     Proza(1)
     Publicystyka(1)
     Recenzje(18)

  PUBLICYSTYKA
(7)
     Felietony(7)

  FILM
(19)
     Publicystyka(5)
     Recenzje(14)

  GALERIA
(6)
     Galerie(4)
     Publicystyka(2)
 


Linkownia


COOL SITE - konkurs www na najlepszą stronę internetową

Katalog Gwiazdor

Strona wyróżniona przez Katalog Ciekawych Stron




Porcupine Tree "Deadwing" (2005)
(Lava)



Skład :
Steven Wilson - gitary, radio, wokal
Richard Barbieri - instrumenty klawiszowe
Colin Edwin - gitara basowa
Gavin Harrison - perkusja

Goście :
Adrian Belew - gitary i wokale
Mikael Akerfeldt - gitary i wokale

1. Deadwing
2. Shallow
3. Lazarus
4. Halo
5. Arriving Somewhere But Not Here
6. Mellotron Scratch
7. Open Car
8. Start Of Something Beautiful
9. Glass Arm Shattering

Nareszcie! Długo zapowiadany następca "In Absentia" wreszcie się ukazał. Najbardziej widoczną różnicą pomiędzy "Deadwing" a jego poprzednikiem jest większa ilość grupowych partii wokalnych oraz metalowych riffów. Poza tym brakuje tutaj improwizacji znanych z wcześniejszych płyt Porcupine Tree, takich jak chociażby "Moonloop". Nie znaczy to, że 60 minut wypełniających longplay to piosenki. Takowe też się tu znajdują, swoją formą obalają jednak ortodoksyjną konstrukcję zwykłych utworków.

Co w takim razie zawiera krążek? Wprowadzenie Richarda Barbieri do "Deadwing" sprawia wrażenie, że będziemy mieli do czynienia z szeroko rozumianą elektroniką. Fałszywy chwyt, gdyż dalej ekipa Stevena Wilsona ostro rusza do przodu, zatrzymując się tylko raz na jakiś czas. "Shallow" jest jednym z najostrzejszych utworów grupy. W "Lazarus" Jeżozwierze zbliżają się do "smutasów" w rodzaju Starsailor czy Coldplay, czyniąc to mocno po swojemu, by po chwili zaszaleć w "Halo". Kompozycja jest spuścizną po "The Sound Of Muzak" z poprzedniego albumu, zagrana jest jednak z większym nerwem co przynosi o wiele ciekawszy efekt niż w tamtym wypadku. "Arriving Somehere But Not Here", najdłuższe nagranie na płycie, zawiera wszystko co najlepsze w dorobku zespołu - patos, głębię, piękno, zadumę i zamyślenie. Osiągnięto to dzięki powoli rozwijającemu się głównemu wątkowi, powtarzającej się, świetnie brzmiącej partii gitary akustycznej, klawiszowemu tłu oraz agresywnej gitarze elektrycznej. "Mellotron Scratch" jest z kolei lekko psychodeliczny, a gdy wydaje się, że to już koniec, utwór przechodzi w bardzo przejmujący, choć nie dorównujący chórkom z "Heartattack In A Layby", temat. "Open Car" początkowo jest powtórką z "Shallow", jednak w nieoczekiwanym momencie muzycy zwalniają by potem znów przyspieszyć. Czyste muzyczne szaleństwo. Pierwsze wejście w "Start Of Something Beautiful" daje poczucie, że za chwilę możemy usłyszeć bardziej "ambientową" stronę zespołu, znaną na przykład ze "Signify". Nic z tego. Kawałek raz wznosi się a raz opada, coś jak w rodzinie, w której kłótnie i spokój występują na przemian. W końcowym "Glass Arm Shattering" powracają rockowe klimaty ze "Signify" a nawet z "Up The Downstair", podlane mocno "deadwingowym" sosem, co brzmi bardzo zmysłowo i jest dobrym zwieńczeniem albumu.

"Deadwing" to najbardziej bezpośrednia płyta Porcupine Tree. Mimo iż są tu znaki rozpoznawcze formacji typu przetwarzanie wokalu, nastrojowe ciepło przeciwstawione narkotycznej intensywności czy "wirujące" solówki, nie ma technicznego grania znanego z przeszłości. Warto było jednak porzucić technikę dla uzyskania lepszego feelingu. Trzeba także zaznaczyć iż brzmienie jest tutaj bardzo surowe dzięki czemu charakterystyczne cechy zespołu wypadają zupełnie inaczej niż wcześniej.

Nowy album Porcupine Tree jest wyśmienitą propozycją na zbliżającą się powolnymi krokami wiosnę. Elementy składające się na muzykę : romantyka skontrastowana z agresywnością, ładne melodie, wysoki poziom wykonania oraz ciągłe zaskakiwanie słuchacza są gwarancją sukcesu. Będą oczywiście ludzie którzy powiedzą, że "Deadwing" to kolejny krok w stronę komercji, a co za tym idzie poszerzenia publiczności. To już ich problem. Pozostali znajdą na płycie współczesną muzykę z wieloma odniesieniami, dzięki której można od czasu do czasu spojrzeć na świat z innej niż zazwyczaj perspektywy.

Ocena: 7 / 10



Łukasz Mińczykowski
entropia(at)poczta.onet.eu

Pokaz wszystkie teksty tego autora



Skomentuj tekst

Ilość komentarzy: 7


[ wstecz ]
.strona główna. .redakcja. .księga gości. .linkownia.
Katatonia - Night Is The New Day
Koncert dla Jasia (Kopanica, Klub Genewa, 16 listopada)
Gorgisheli "Amore"
Hedningarna "Kaksi"
Riverside (Wrocław, Od Zmierzchu do Świtu, 1 października 2007)
Riverside "02 Panic Room" (singel)
Wściekłe psy
Animations "Animations"
CETI "(…) perfecto mundo (…)"
Grzegorz Kupczyk (CETI) - wywiad
Machine Head "The Blackening"
Van Der Graaf Generator, Bydgoszcz, Filharmonia Pomorska, 21 kwiecień 2007
Division by Zero "Tyranny of Therapy"
Da Capo Players "The String Quartet Tribute to Dream Theater"
Espido Freire "Zmrożone brzoskwinie"
Metal Marathon 3: Turbo, Chainsaw, Merry Pop Ins (Poznań, Zeppelin Hall, 5 kwietnia 2007)
Jesus Christ Superstar (Aula Zespołu Szkół Muzycznych, Poznań, 12 kwietnia 2007)
Luminous Flesh Giants "Duma i Upadek"
Muzyczne podsumowanie 2006 roku
Pain Of Salvation (Warszawa, Progresja, 20 lutego 2007)
Neighbourhood 'Promo 2006'
  Neighbourhood 'Promo 2006'

"...W obydwu kawałkach zaśpiewała Ola Bilińska, teraz już pełnoprawny członek projektu i muszę przyznać że jej głos emanuje niezwykłym ciepłem i erotyzmem przez co może oczarować niejedną osobę. Mnie oczarował, teraz kolej na Was. Może to właśnie głos Oli, może aranżacje, może klimat a może jakieś inne czynniki ale trudno oprzeć się porównaniu do Kylie Minogue. Duch artystki unosi się nad twórczością Neighbourhood co zresztą słychać było już we wcześniejszych propozycjach...."
Czytaj więcej

  Pendragon "Not of this ...
  Pendragon "Not of this ...
  Katatonia - Night Is Th...
  Pendragon "Not of this ...
  Stephen King "Mroczna W...
  Stanley Kubrick
  Pendragon "Not of this ...
  Katatonia - Night Is Th...
  Pendragon "Not of this ...
  Nightwish "Once"
  Pendragon "Not of this ...
  Pendragon "Not of this ...
  Nightwish "Once"
  Ukulturalnianie przez f...
  Katatonia - Night Is Th...
Wolsztyńska TopLista najlepszych stron www
Rockowa Top Lista
Admin


Wykorzystywanie materiałów zawartych w Taboo bez zgody autorów jest Z A B R O N I O N E
Webmaster: www.TomaszPacyna.net
(c) 1998-2008 Taboo Staff