Taboo
Katatonia - Night Is The New DayGorgisheli 'Amore'Hedningarna 'Kaksi'Riverside '02 Panic Room' (singel)Animations 'Animations' CETI '(…) perfecto mundo (…)'Machine Head 'The Blackening' Division by Zero 'Tyranny of Therapy' Da Capo Players 'The String Quartet Tribute to Dream Theater'Luminous Flesh Giants 'Duma i Upadek'Pure Reason Revolution 'The Dark Third'Pride Of Lions 'The Roaring Of Dreams'Crematory 'Klagebilder'The Racounters 'Broken Boy Soldiers'Discanto 'Zodiac' pt. 1Lenny Valentino 'Uwaga! Jedzie tramwaj'
Menu Glowne
   Strona główna
   Redakcja
   Księga gości
f
Artykuly
  WSZYSTKIE
(411)

  MUZYKA
(359)
     Publicystyka(24)
     Recenzje(277)
     Relacje(49)
     Wywiady(9)

  LITERATURA
(20)
     Proza(1)
     Publicystyka(1)
     Recenzje(18)

  PUBLICYSTYKA
(7)
     Felietony(7)

  FILM
(19)
     Publicystyka(5)
     Recenzje(14)

  GALERIA
(6)
     Galerie(4)
     Publicystyka(2)
 


Linkownia


COOL SITE - konkurs www na najlepszą stronę internetową

Katalog Gwiazdor

Strona wyróżniona przez Katalog Ciekawych Stron




King Crimson "Red" (1974)
(E.G. Records)



Skład :

Robert Fripp - g, melotron
David Cross - viol
John Wetton - voc, b
Bill Bruford - dr, perc
Richard Palmer-James - teksty

Przy udziale:

Ian McDonald - as
Mel Collins - ss
Robin Miller - ob
Mark Charig - cl

1. Red
2. Fallen Angel
3. One More Red Nightmare
4. Providence
5. Starless

4 - nagrane na żywo w Palace Theater, Providence, R.I., 30 czerwca 1974

To ostatni album King Crimson w latach 70., po którym członkowie grupy rozeszli się po to aby spotkać się w zmienionej formie na początku lat 80. Niektórzy nagrywali solo, niektórzy brali udział w sesjach różnych artystów, a inni tworzyli własne grupy. Dlaczego "tamten" King Crimson rozpadł się? Powodem był fakt rozwiązywania grupy przez Roberta Frippa za każdym razem gdy zaczynała ona zdobywać popularność. Nie od dziś znana jest zresztą "klątwa" King Crimson autorstwa Billa Bruforda mówiąca, że album nie może odnieść sukcesu komercyjnego jeżeli nagrała go ta grupa.

Muzyka z "Red" jest rozwinięciem poszukiwań z "Larks' Tongues In Aspic" i "Starless And Bible Black". Tamte klimaty zostały przedstawione tutaj w formie najdoskonalszej artystycznie. Momentami też muzyka z albumu sięga do początków King Crimson, czyli do klasycznego albumu "In The Court Of The Crimson King". W czasach gdy inni kłócili się o dłuższe solówki bądź o to, czyja kompozycja zostanie umieszczona na płycie, grupa Frippa proponowała konstruktywną muzykę, opartą na współpracy wszystkich instrumentalistów. W pięciu nagraniach, które znajdują się na krążku zespół zawarł wszystko co najlepsze w swoim repertuarze, wpisując to w nowy kanon i tworząc nową jakość. "Red" odwoływał się do ciężkich, instrumentalnych utworów z dwóch poprzednich albumów a dzięki przeciwstawieniu smutnej partii skrzypiec agresywnym riffom zabrzmiał nad wyraz efektownie. Cała muzyka z płyty brzmi w sposób niewiarygodnie nowoczesny i mimo upływu lat nie traci nic ze swojego uroku. Tak to już jest z dobrą muzyką, ona nigdy się nie starzeje. Ktoś, kto nie słyszał wcześniej nazwy grupy mógłby pomyśleć, że "Red" to współczesna płyta. W "Fallen Angel" melancholijną partię wokalną skontrastowano z iście "diabelskimi" improwizacjami. "One More Red Nightmare" miesza chwytliwe, niemalże piosenkowe (za sprawą melodyjnego śpiewu Johna Wettona) momenty z fragmentami niemal jazz rockowymi. Tych drugich najwięcej jest w "Starless". W "Providence" grupa powraca na tereny które eksplorowała w nagraniach w rodzaju "Fracture" czy "Starless And Bible Black", gdzie pozornie nie dzieje się nic, ale tak naprawdę dzieje się bardzo dużo. Wszystko za sprawą powoli rozwijającej się gry muzyków, która prowadzi od ciszy po prawdziwą burzę, by w nieoczekiwanym momencie opaść. Finał albumu - "Starless" - to prawdziwe opus magnum w twórczości King Crimson. Początkowa wokalno - instrumentalna partia mniej więcej w połowie utworu ustępuje grze muzyków, którzy swobodnie improwizują prowadząc do dramatycznego końca. Czysty, cholerny geniusz!

Od strony instrumentalnej najwięcej ma na krążku do powiedzenia trio Fripp/Wetton/Bruford. To oni decydują o brzmieniu całości. Pozostałe instrumenty jak saksofon, melotron czy skrzypce są uzupełnieniem ale dzięki swojemu zastosowaniu wpływają na kolorystykę i atmosferę całości. Dzięki nim muzyka ma więcej powietrza i jest bardziej urozmaicona.

To właśnie "Red" jest tym co przyciąga ludzi do King Crimson. Nie "Epitaph", nie "21st Schizoid Man" tylko właśnie "Red". Jest tutaj chropowatość w brzmieniu, głębia, piękno, symfonia dźwięków, słowem wszystko czego można oczekiwać od zespołu z nawiązką.

Co sprawia, że "Red" jest tak wyjątkowe? Właśnie muzyka. To ona poprawia nastrój, łagodzi obyczaje i przynosi sporo radości. Mistycyzm, magia, swobodna gra instrumentalistów i eksperymentowanie stanowią filary albumu. Ostre gitarowe frazy, połamańce rytmiczne, "brudne" brzmienie basu wraz z całą resztą sprawiają że kolejne pokolenia będą sięgać po dorobek King Crimson.

Ciężkie brzmienie "Red" przekraczało ramy swoich czasów i dzięki tej płycie mamy dzisiaj takie grupy jak Tool, Radiohead, Porcupine Tree czy nasze rodzime Indukti.

Ocena: 10 / 10



Łukasz Mińczykowski
entropia(at)poczta.onet.eu

Pokaz wszystkie teksty tego autora



Skomentuj tekst

Ilość komentarzy: 4


[ wstecz ]
.strona główna. .redakcja. .księga gości. .linkownia.
Katatonia - Night Is The New Day
Koncert dla Jasia (Kopanica, Klub Genewa, 16 listopada)
Gorgisheli "Amore"
Hedningarna "Kaksi"
Riverside (Wrocław, Od Zmierzchu do Świtu, 1 października 2007)
Riverside "02 Panic Room" (singel)
Wściekłe psy
Animations "Animations"
CETI "(…) perfecto mundo (…)"
Grzegorz Kupczyk (CETI) - wywiad
Machine Head "The Blackening"
Van Der Graaf Generator, Bydgoszcz, Filharmonia Pomorska, 21 kwiecień 2007
Division by Zero "Tyranny of Therapy"
Da Capo Players "The String Quartet Tribute to Dream Theater"
Espido Freire "Zmrożone brzoskwinie"
Metal Marathon 3: Turbo, Chainsaw, Merry Pop Ins (Poznań, Zeppelin Hall, 5 kwietnia 2007)
Jesus Christ Superstar (Aula Zespołu Szkół Muzycznych, Poznań, 12 kwietnia 2007)
Luminous Flesh Giants "Duma i Upadek"
Muzyczne podsumowanie 2006 roku
Pain Of Salvation (Warszawa, Progresja, 20 lutego 2007)
The Cure 'Wish'
  The Cure 'Wish'

"..."From The Edge Of The Deep Green Sea" to prawdziwa perła. Smith: To jedna z tych rzadkich piosenek, o których już od chwili nagrania wiesz, że należą do najlepszych rzeczy, jakie kiedykolwiek uda ci się stworzyć. Nie da się temu zaprzeczyć. Ta pieśń, o bodaj najdłuższym w historii zespołu tytule, jest po prostu przepiękna. I mimo kilku dobrych minut trwania - ani przez moment nie nudzi. Można jej słuchać wielokrotnie, zawsze z tym samym zainteresowaniem. Znakomity tekst, świetny wokal, umiejętna gra nastrojem sprawiła, że "From The Edge..." już krótki czas po ukazaniu się osiągnął status kultu. ..."
Czytaj więcej

  Pendragon "Not of this ...
  Pendragon "Not of this ...
  Katatonia - Night Is Th...
  Pendragon "Not of this ...
  Stephen King "Mroczna W...
  Stanley Kubrick
  Pendragon "Not of this ...
  Katatonia - Night Is Th...
  Pendragon "Not of this ...
  Nightwish "Once"
  Pendragon "Not of this ...
  Pendragon "Not of this ...
  Nightwish "Once"
  Ukulturalnianie przez f...
  Katatonia - Night Is Th...
Wolsztyńska TopLista najlepszych stron www
Rockowa Top Lista
Admin


Wykorzystywanie materiałów zawartych w Taboo bez zgody autorów jest Z A B R O N I O N E
Webmaster: www.TomaszPacyna.net
(c) 1998-2008 Taboo Staff