Taboo
Katatonia - Night Is The New DayGorgisheli 'Amore'Hedningarna 'Kaksi'Riverside '02 Panic Room' (singel)Animations 'Animations' CETI '(…) perfecto mundo (…)'Machine Head 'The Blackening' Division by Zero 'Tyranny of Therapy' Da Capo Players 'The String Quartet Tribute to Dream Theater'Luminous Flesh Giants 'Duma i Upadek'Pure Reason Revolution 'The Dark Third'Pride Of Lions 'The Roaring Of Dreams'Crematory 'Klagebilder'The Racounters 'Broken Boy Soldiers'Discanto 'Zodiac' pt. 1Lenny Valentino 'Uwaga! Jedzie tramwaj'
Menu Glowne
   Strona główna
   Redakcja
   Księga gości
f
Artykuly
  WSZYSTKIE
(411)

  MUZYKA
(359)
     Publicystyka(24)
     Recenzje(277)
     Relacje(49)
     Wywiady(9)

  LITERATURA
(20)
     Proza(1)
     Publicystyka(1)
     Recenzje(18)

  PUBLICYSTYKA
(7)
     Felietony(7)

  FILM
(19)
     Publicystyka(5)
     Recenzje(14)

  GALERIA
(6)
     Galerie(4)
     Publicystyka(2)
 


Linkownia


COOL SITE - konkurs www na najlepszą stronę internetową

Katalog Gwiazdor

Strona wyróżniona przez Katalog Ciekawych Stron




Variete "Nowy materiał" (2005)
(EMI Music Poland)



Grzegorz Kaźmierczak - śpiew, teksty, vocoder, syntezatory
Wojtek Woźniak - bass
Marek Maciejewski - gitary, sampler
Jarek Hejmann - perkusja (DUB-SKA)
Daniel Mackiewicz - Rhodes, tabla, trójkąt (SIND SING PENELOPE i EKSTACY PROJECT)

gościnnie:

Tomek Glazik - saxsofony (KULT, 5 SYFON, SAMI SZAMANI)
DJ grzana - scratch (niezrzeszony)

1. Dryf
2. Śnieg i diament
3. Last Minute
4. Jadę plażą
5. Ku czerwieni
6. Seven fucking loves
7. Pay for me
8. Andy kolorą
9. Niedziela

Nie siadam już na ławce i nie spijam tanich win - śpiewa Grzegorz Kaźmierczak na nowej płycie Variete. No i chyba jednak trzeba by do tego wrócić, panie Grzegorzu… Bo jeśli poprzednie płyty zespołu porównać można do taniego wina, to "Nowy materiał" już chyba tylko do bełta na bazie nieoczyszczonego denaturatu. Jeśli dodamy, że po zażyciu owego trunku dopadnie nas monstrualny i odporny na wszelkie antidota kac, otrzymamy pełny i kompleksowy obraz najnowszego dziecka - koszmarku tego legendarnego polskiego bandu. A miało być tak pięknie...

Za czasów kiedy byłem nie tylko piękny, ale też młody, zespół Variete był mi znany z surowego i zarazem głębokiego brzmienia oraz tekstów, co do których miałem wątpliwości czy rozumie je sam autor. Czas mijał, ja piękniałem, a o zespole oprócz reedycji rewelacyjnej płyty "Bydgoszcz 1986" nie było nic słychać. Aż w końcu! Dziś, kiedy sam jestem dziadkiem, okazało się, że będę mógł dać swoim uszom nowe "Variete oryginal". Euforii wystarczyło mi na kilka pierwszych dźwięków. Po parokrotnym upewnieniu się, czy w odtwarzaczu znajduje się właściwa płyta ponownie upewniłem się, czy w odtwarzaczu znajduje się właściwa płyta. Znajdowała się. Niestety...

Zazwyczaj dzięki dodawaniu otrzymujemy liczbę większą od zera. W tym przypadku jednak matematyka zawiodła - jeden (muzyka) plus jeden (teksty) dały okrąglutki wynik - zero. Tak przedstawia się "Nowy materiał" w stosunku chociażby do płyty "Variete". Muzyka jest bezpłciowa jak transwestyta po całej nocy radosnych igraszek, a ogranicza się do monotonnego dźwięku perkusji poszerzonego o "elektroniczne" wstawki oraz pulsującą niczym świeca w rękach zakonnicy gitarę basową. Wszystko to, jak filmy Krzysztofa Zanussiego, jest nudne i zupełnie nie ma sensu. Nie sama warstwa dźwiękowa jest jednak najgorsza. I tu dochodzimy do gwoździa programu - współczesnej "poezji" Kaźmierczaka. Dotyka ona kluczowych egzystencjalnych spraw, bliskim sercu każdego przedstawiciela muzycznej bohemy. Mamy więc na przykład pasjonującą relację z wizyty w supermarkecie, dzięki której dowiadujemy się, iż Wydaliśmy już całą pensję / na zakupy w hipermarkecie, w którym znajdują się Ruchome schody, ruchome głowy, podziemny garaż. Tyle poezji.

Całości dopełniają pojawiające się kilkakrotnie w tle wykrzyczane szeptem wstawki typu: Pay for me! czy I wanna fuckin' love! Liryki połączone z muzyką nieodłącznie kojarzą mi się z rodzimymi produkcjami shit-hopowymi i niniejszym zwracam się z gorącym apelem do zespołu by zmienił nazwę na bardziej odpowiadającą stylistycznie - może coś w stylu VarieTeDe czy zVariovane Ziomy? Po przesłuchaniu "Nowego materiału" jestem stuprocentowo pewien, że muzycy staną na wysokości zadania. Potem nie pozostaje nic innego niż pod hasłem "Jeśli CHWDP to tylko z zespołem Variete" ruszyć na podbój polskich dyskotek.

Przesadą by było twierdzić, iż ta płyta ma same negatywne strony. Jest też jedna bardzo pozytywna - "Nowy materiał" trwa tylko 33 minuty. Właściwie to o tyleż za długo, jednak wychodząc z założenia, iż należy uczyć się na błędach chętnie zakupiłbym zespołowi kilka wspomnianych już wcześniej tanich win, byleby tylko grali tak jak kiedyś. Obawiam się jednak, iż chłopaki na aktualnym poziomie muzycznego rozwoju woleliby coś bardziej liściastego i zielonego...

Ocena: 3 / 10



Tomasz "Trollking" Zdulski
trollking(at)interia.pl

Pokaz wszystkie teksty tego autora



Skomentuj tekst

Ilość komentarzy: 27


[ wstecz ]
.strona główna. .redakcja. .księga gości. .linkownia.
Katatonia - Night Is The New Day
Koncert dla Jasia (Kopanica, Klub Genewa, 16 listopada)
Gorgisheli "Amore"
Hedningarna "Kaksi"
Riverside (Wrocław, Od Zmierzchu do Świtu, 1 października 2007)
Riverside "02 Panic Room" (singel)
Wściekłe psy
Animations "Animations"
CETI "(…) perfecto mundo (…)"
Grzegorz Kupczyk (CETI) - wywiad
Machine Head "The Blackening"
Van Der Graaf Generator, Bydgoszcz, Filharmonia Pomorska, 21 kwiecień 2007
Division by Zero "Tyranny of Therapy"
Da Capo Players "The String Quartet Tribute to Dream Theater"
Espido Freire "Zmrożone brzoskwinie"
Metal Marathon 3: Turbo, Chainsaw, Merry Pop Ins (Poznań, Zeppelin Hall, 5 kwietnia 2007)
Jesus Christ Superstar (Aula Zespołu Szkół Muzycznych, Poznań, 12 kwietnia 2007)
Luminous Flesh Giants "Duma i Upadek"
Muzyczne podsumowanie 2006 roku
Pain Of Salvation (Warszawa, Progresja, 20 lutego 2007)
Jonathan Coleclough / Bass Communion / Colin Potter (s/t)
  Jonathan Coleclough / Bass Communion / Colin Potter (s/t)

"...Ostatnio coraz rzadziej – niestety – zdarza mi się spotkać na swojej drodze muzykę, która powoduje, że muszę odłożyć wszystko na bok, bo po prostu nie jestem w stanie robić nic "przy okazji" – mózg po prostu wyłącza się, a raczej przestawia na boczny tor. Naprawdę mocna rzecz..."
Czytaj więcej

  Pendragon "Not of this ...
  Pendragon "Not of this ...
  Katatonia - Night Is Th...
  Pendragon "Not of this ...
  Stephen King "Mroczna W...
  Stanley Kubrick
  Pendragon "Not of this ...
  Katatonia - Night Is Th...
  Pendragon "Not of this ...
  Nightwish "Once"
  Pendragon "Not of this ...
  Pendragon "Not of this ...
  Nightwish "Once"
  Ukulturalnianie przez f...
  Katatonia - Night Is Th...
Wolsztyńska TopLista najlepszych stron www
Rockowa Top Lista
Admin


Wykorzystywanie materiałów zawartych w Taboo bez zgody autorów jest Z A B R O N I O N E
Webmaster: www.TomaszPacyna.net
(c) 1998-2008 Taboo Staff