Taboo
Katatonia - Night Is The New DayGorgisheli 'Amore'Hedningarna 'Kaksi'Riverside '02 Panic Room' (singel)Animations 'Animations' CETI '(…) perfecto mundo (…)'Machine Head 'The Blackening' Division by Zero 'Tyranny of Therapy' Da Capo Players 'The String Quartet Tribute to Dream Theater'Luminous Flesh Giants 'Duma i Upadek'Pure Reason Revolution 'The Dark Third'Pride Of Lions 'The Roaring Of Dreams'Crematory 'Klagebilder'The Racounters 'Broken Boy Soldiers'Discanto 'Zodiac' pt. 1Lenny Valentino 'Uwaga! Jedzie tramwaj'
Menu Glowne
   Strona główna
   Redakcja
   Księga gości
f
Artykuly
  WSZYSTKIE
(411)

  MUZYKA
(359)
     Publicystyka(24)
     Recenzje(277)
     Relacje(49)
     Wywiady(9)

  LITERATURA
(20)
     Proza(1)
     Publicystyka(1)
     Recenzje(18)

  PUBLICYSTYKA
(7)
     Felietony(7)

  FILM
(19)
     Publicystyka(5)
     Recenzje(14)

  GALERIA
(6)
     Galerie(4)
     Publicystyka(2)
 


Linkownia


COOL SITE - konkurs www na najlepszą stronę internetową

Katalog Gwiazdor

Strona wyróżniona przez Katalog Ciekawych Stron




Hammock "Kenotic" (2005)
(Hammock Music)



1. Before the Celebration
2. Air Between Us
3. Through a Glass Darkly
4. Blankets of Night
5. Winter Light
6. Miles to Go Before Sleep
7. Wish
8. Overcast/Sorrow
9. Glacial
10. Kenotic
11. Stars in the Rearview Mirror
12. You May Emerge from This More Dead Than Alive
13. What Heaven Allows
14. Silence
15. Dawn Begins to Creep
16. Rising Tide

Wyobraź sobie, że leżysz i delikatnie kołyszesz się na hamaku, w ciepłą, pogodną, letnią noc. Wdychasz zapach morskiego powietrza, słuchasz cichego cykania świerszczy, a na twarzy czujesz zmysłowe muśnięcia wiatru. Podczas, gdy na horyzoncie leniwie nadciąga świt, Ty powolutku zapadasz w sen, balansując łagodnie na granicy świadomości, pogrążając się w introwertycznej wędrówce. Taki właśnie jest Hammock. Nowy projekt muzyczny, w którego skład wchodzą Marc Byrd i Andrew Thompson.

Każdy szuka w muzyce czegoś innego. Ja szukam piękna. Ale przecież każdy definiuje je nieco inaczej. Dla jednego pięknem będzie rzeźnicza solówka w utworze zespołu black-metalowego, dla drugiego będzie to 25 minutowa art-rockowa suita, w której "pan z wąsem" z uporem maniaka męczy i piłuje instrumenty klawiszowe, a dla trzeciego będzie to z kolei stojący godzinny ambientowy akord... Nie mniej myślę, że naturalnym dążeniem każdego człowieka jest szukanie piękna w harmonii, w ładzie, w porządku, w urzekającej melodii, w trafiającej w samo serce atmosferze i klimacie, a nie w hałasie i zgiełku. "Kenotic" to taki właśnie prawdziwy dźwiękowy diament. To definicja piękna. To kolejny przykład na to, jak ważnym i wpływowym zjawiskiem w muzyce był (jest) shoegazer, jego wpływy przeplatają się tutaj z wysublimowanymi influencjami z pogranicza post-rocka i ambientu. Ta mieszanka daje olśniewający efekt. "Kenotic" to 70 minut delikatnej i melancholijnej muzyki, która czaruje swoim klimatem. To wyborne, inteligentne, zrealizowane z dużym polotem, czerpanie z najbardziej klimatycznych muzycznych źródeł. Jest tu zatem dreampop i shoegaze (znów te echa Slowdive, czy znacznie nowszej grupy Early Day Miners), ale i kropla 4AD (Nooten/Brook...), jak i coś z The Cure z "Lost Wishes". Mamy więc bogatą muzyczną fakturę, świetnie zagospodarowaną i zaaranżowaną przestrzeń. Są przelewające się gitary, ulotne, urocze melodie, rezonujące dźwiękowe warstwy, łagodne szumy w tle, schowane skrzypce, podkreślające szlachetny smutek tej muzyki, Jest i ambient. Ale nie surowy, polarny i zimny, jaki serwują nam Biopshere czy Steve Roach. Hammock to gratka dla fanów ambientu cieplejszego, zatopionego w oceanach melancholii, jak na genialnej płycie Global Communication "76:14", jak na "Encounter" Michaela Stearnsa, czy "Apollo" Briana Eno. Instrumentalne, leniwe, ulotne, płynące fragmenty, klawiszowe pajzaże w tle, nałożone na to płaczliwe gitary, okraszone pogłosami. Jest i post-rock. Ale znów nie tej męczący i pusty, ale bardziej ambitny, uduchowiony, emocjonalny. Fani Sigur Ros znajdą więc tutaj coś dla siebie, pod warunkiem, że będą to fani tego bardziej wyciszonego oblicza grupy. Na "Kenotic" dominują żółwie, senne, slowcore'owe (jak u dobrych znajomych z Low) tempa, tylko w niektórych utworach usłyszymy typową perkusję, większość tej muzyki po prostu sobie "płynie". Mało jest żywych ludzkich głosów, ale czasem natrafimy na schowane i zatopione w tym dźwiękowym syropie oniryczne, ukryte wokale. Mimo wszystko nie razi ich niewielkie wykorzystanie, jak to miało miejsce w recenzowanym przeze mnie niedawno krążku God Is An Astronaut, który zresztą posiada niemało cech wspólnych z opisywanym. "Kenotic" najlepiej rozpatrywać jako całość. Kolejne utwory łączą się płynnie ze sobą, tworzą harmonijną jedność, podkreśloną przez sugestywne nazwy kompozycji takie jak "The Air Between Us", "Miles to Go Before Sleep" czy "Dawn Begins to Creep". Wymienie jednak, choć jedno nagranie. "What Heaven Allows" to najciemniejszy utwór na albumie. Rozpoczyna się od zapętlonych elektronicznych basowych motywów. Z każdą chwilą słychać coraz więcej przestrzennych, nieco przesterowanych "gazerowych" wypełniaczy w tle, ciche ciągnące się, nałożone gitarki, jakieś klawiszowe rezonujące echa i pogłosy. Budowanie klimatu wspiera powtarzany gitarowy motyw prowadzący, a gdy w końcu wchodzi miarowa i dostojna perkusja, jest już po mnie. Przwodzi to na myśl kreowanie klimatycznego smutku i zadumy w niektórych nagraniach Antimatter, Anathemy czy Archive. Gdy wszystko już pięknie się rozpędza, przez ten hipnotyzujący mnogością dźwięków eliksir, przebija się jeszcze pełen pasji wokal. To wszystko przywołuje mi z kolei echa This Empty Flow - zespołu, o którym niesłusznie zapomniał świat. Tylko dlaczego "What Heaven Allows" tak nagle się urywa i tak szybko się kończy... Pełna rekomendacja.

ps. Fragmenty można posłuchać na: http://www.hammockmusic.com.

Ocena: 9.3 / 10



Tomasz "Slay" Pacyna
slay(at)post.pl

Pokaz wszystkie teksty tego autora



Skomentuj tekst

Ilość komentarzy: 2


[ wstecz ]
.strona główna. .redakcja. .księga gości. .linkownia.
Katatonia - Night Is The New Day
Koncert dla Jasia (Kopanica, Klub Genewa, 16 listopada)
Gorgisheli "Amore"
Hedningarna "Kaksi"
Riverside (Wrocław, Od Zmierzchu do Świtu, 1 października 2007)
Riverside "02 Panic Room" (singel)
Wściekłe psy
Animations "Animations"
CETI "(…) perfecto mundo (…)"
Grzegorz Kupczyk (CETI) - wywiad
Machine Head "The Blackening"
Van Der Graaf Generator, Bydgoszcz, Filharmonia Pomorska, 21 kwiecień 2007
Division by Zero "Tyranny of Therapy"
Da Capo Players "The String Quartet Tribute to Dream Theater"
Espido Freire "Zmrożone brzoskwinie"
Metal Marathon 3: Turbo, Chainsaw, Merry Pop Ins (Poznań, Zeppelin Hall, 5 kwietnia 2007)
Jesus Christ Superstar (Aula Zespołu Szkół Muzycznych, Poznań, 12 kwietnia 2007)
Luminous Flesh Giants "Duma i Upadek"
Muzyczne podsumowanie 2006 roku
Pain Of Salvation (Warszawa, Progresja, 20 lutego 2007)
Sephiroth 'Cathedron'
  Sephiroth 'Cathedron'

"...Znów grzmią bębny a w tle krzyki pełne strachu, opętania i oddania prastaremu rytuałowi. Po chwili wszystko się uspokaja i trafiamy w ciche i spokojne miejsce nad rzeką. Dźwięki stają się lekko orientalne i magiczne...."
Czytaj więcej

  Pendragon "Not of this ...
  Pendragon "Not of this ...
  Pendragon "Not of this ...
  Pendragon "Not of this ...
  Pendragon "Not of this ...
  Pendragon "Not of this ...
  Katatonia - Night Is Th...
  Pendragon "Not of this ...
  Pendragon "Not of this ...
  Pendragon "Not of this ...
  Katatonia - Night Is Th...
  Pendragon "Not of this ...
  Pendragon "Not of this ...
  Pendragon "Not of this ...
  Pendragon "Not of this ...
Wolsztyńska TopLista najlepszych stron www
Rockowa Top Lista
Admin


Wykorzystywanie materiałów zawartych w Taboo bez zgody autorów jest Z A B R O N I O N E
Webmaster: www.TomaszPacyna.net
(c) 1998-2008 Taboo Staff