Taboo
Katatonia - Night Is The New DayGorgisheli 'Amore'Hedningarna 'Kaksi'Riverside '02 Panic Room' (singel)Animations 'Animations' CETI '(…) perfecto mundo (…)'Machine Head 'The Blackening' Division by Zero 'Tyranny of Therapy' Da Capo Players 'The String Quartet Tribute to Dream Theater'Luminous Flesh Giants 'Duma i Upadek'Pure Reason Revolution 'The Dark Third'Pride Of Lions 'The Roaring Of Dreams'Crematory 'Klagebilder'The Racounters 'Broken Boy Soldiers'Discanto 'Zodiac' pt. 1Lenny Valentino 'Uwaga! Jedzie tramwaj'
Menu Glowne
   Strona główna
   Redakcja
   Księga gości
f
Artykuly
  WSZYSTKIE
(411)

  MUZYKA
(359)
     Publicystyka(24)
     Recenzje(277)
     Relacje(49)
     Wywiady(9)

  LITERATURA
(20)
     Proza(1)
     Publicystyka(1)
     Recenzje(18)

  PUBLICYSTYKA
(7)
     Felietony(7)

  FILM
(19)
     Publicystyka(5)
     Recenzje(14)

  GALERIA
(6)
     Galerie(4)
     Publicystyka(2)
 


Linkownia


COOL SITE - konkurs www na najlepszą stronę internetową

Katalog Gwiazdor

Strona wyróżniona przez Katalog Ciekawych Stron






Ukulturalnianie przez faszyzm, czyli czego słuchają młodzi polscy aryjczycy.

Szanowny Czytelniku, jeśli zdarzyło Ci się kiedykolwiek oberwać w potylicę biało-czerwonym baseballem, miałeś bliższe spotkanie trzeciego stopnia z czymś co przypominało brakujące ogniwo pomiędzy ogrem i niedorozwiniętym orangutanem lub ktoś próbował Ci wmówić, iż mordowanie Polaków przez Hitlera to najwyższy przejaw patriotyzmu - wielce prawdopodobne, iż zamieszany był w to Polski Prawdziwy Patriota (PPP). PPP poznaje się po: 1) typowo polskim symbolu przyjaźni polsko-niemieckiej, czyli swastyce. Umieszczona jest ona najczęściej na ubraniu (wersja dla tych, którzy zakładają, że dorośleją) lub wytatuowana na ciele (nie ma ratunku, pozostają operacje a'la Michael Jackson, o którym później). Wersja na długie samotne wieczory wraz z kolegami przy świetle księżyca - krzyż celtycki; 2) głowie, na której znajduje się mniej więcej tyle ile w jej wnętrzu - czyli nic. Tłum nazi-skinów ma niejednokrotnie problemy z komunikacją w grupie, gdyż jak dotychczas poziom ewolucji nie pozwolił na wygenerowanie bardziej oryginalnej ksywy niż "Łysy"; 3) rozmaitych akcesoriach pozwalających krzewić Polskość, takich jak: wspomniany już kij baseballowy, flaga zawierająca hasła ukazujące wyżyny intelektualne ich autorów typu: "Niszczą Polskę Niemce i niszczą odmieńce", oraz glany z czerwonymi sznurówkami (prawdopodobnie po to, by nie trzeba ich było częściej prać od krwi "żydowskiego, kurwa, ścierwa"). Tyle, i tak zbyt długiego jak na poziom badanego materiału, wstępu.

Teraz poproszę Cię, Szanowny Czytelniku, byś wspiął się na wyżyny wyobraźni, gdzieś na etapie odpowiedzi na pytanie: "kto stworzył Boga?" i wyobraził sobie, iż opisane wyżej istoty mają coś wspólnego z kulturą. Oczywiście "kulturą" poszerzoną do granic swoich możliwości, niczym emerytowany aktor gejowskich filmów porno. Chodzi mi mianowicie o pewien element tego pojęcia nazywany muzyką, choć prawdopodobnie powinienem być wysłany na katolicki obóz z młodymi klerykami i abp Paetzem za nadużycie owego słowa. Pokusiłem się o dość subiektywną klasyfikację współczesnych potomków wujka Adolfa ze względu na ich wrażliwość na bodźce muzyczne, ze szczególnym zwróceniem uwagi na zawartość merytoryczno-tekstową.

Kategoria I: Tak jak Adolf Hitler jestem polskim patriotą

To kategoria istot z rodzaju: sierść krótka jasna, ślepia błękitne, pierś biała dumnie w kierunku Germanii wypięta. Ogólnie panowie czyści (przynajmniej rasowo), niszczący każdy przejaw czarnego zarostu pod pachami, biali bardziej niż zombie chory na białaczkę. Bogiem, mistrzem oraz tapetą w Windowsie teraz i zawsze mr Adolf H. Inspiracje muzyczne oscylują wokół nieistniejących już zespołów-legend polskiej sceny white power: Honoru i Konkwisty 88.

Jak łatwo się domyślić, szczególną miłością darzeni są osoby rasy semickiej, czyli Żydzi, w języku nazi-skinów synonim np. wyniku dłuższego przebywania w toalecie. Oczywiście nasi biali rodacy z troską skupiają się nad rosnącym przyrostem naturalnym Ziemi, proponując własną formę walkę z tym problemem. Recepta zatwierdzona przez zespół Honor: To błąd, gdy ktoś na twojej ziemi roznosi smród / Tam, gdzie ma dom może to robić, ale nie tu / Więc stań i bij w ten obłudny żydowski ryj / I dumnie walcz i głośno krzycz: Dla białej rasy, dla polskiej krwi! Ref. Bez litości zabij to / Bez skrupułów zniszcz to zło.

Owe szlachetne przesłanki i walka z "tym" są kontynuacją filozofii "największego człowieka w historii ludzkości", któremu poświęca się wiele wzruszających pieśni, przy których nawet najbardziej twardym łysym dżentelmenom kręci się łezka w aryjskim oku: Z raz obranej drogi nie zawracaj w tył / Nie opuszczaj wiary w dumę białej rasy / Tak jak Adolf Hitler niszcz żydowski stan / Niech powróci siła, która będzie trwać. Ref. Narodowy socjalizm - jedna droga dla kraju!

Myliłby się ktoś, kto pomyślałby, iż polsko-niemiecccy patrioci ukryci w jednym ciele zdolni są jedynie do agresji. Potrafią także drżącym głosem zaśpiewać o prawdziwej, nieskalanej czano-żółto-czerwono-żydowską (tfu!) ideologią, przyjaźni, jak ma to miejsce w jednej z piosenek Konkwisty 88: Zostańmy przyjaciółmi na zawsze, w imię naszej jedności / Niech nasze serca połączy walka, idea rasowej jedności. Silni i męscy chłopcy mają także swoją jedyną, idealną miłość - jest nią Ojczyzna, obiekt nieśmiałych i zawstydzających ruchów pod kołderką, a także deklaracji, takich jakie prezentuje nam zespół o oryginalnej nazwie Salut: My wybrańcy twoi, synowie Tobie wierni / Wobec obcego zagrożenia nigdy nie będziemy bierni / Nigdy Cię nie opuścimy, zawsze przy Tobie będziemy / A kto stanie przeciw nam i Tobie to zabijemy. W duchu miłości utrzymane są także pieśni Deportacji 68, która demaskuje to, o czym inni wolą milczeć: Syndykat żydowski rządzi całym światem / Do władzy dziś doszli synowie Izraela / Dlaczego? Dlaczego? Oni jeszcze żyją! / Dlaczego nie mogę ich rozstrzelać? / Żydzi! Żydzi! Parszywa rasa / Żydzi! Żydzi! Z mojej Polski won!

Kategoria II: Bóg - Eksterminacja - Ojczyzna

To grupa z pokolenia J.P. II żałujących zapewne, iż ominęły ich czasy tak doniosłych i pełnych dobra wydarzeń w historii świata jak mordowanie, nabijanie na pal niewiernych oraz wysyłanie dzieci z samobójczą misją podczas wypraw krzyżowych. Miłością bliźniego nie ustępują ich historycznym poprzednikom, podobnie jak zawartością głupoty w omamionych religijnym oszołomstwem zakutych łbach. Ostatnie słowa i modlitwy wysłuchał dobry Bóg / Niech dzisiaj wszystkie dzwony dzwonią, na ustach naszych słów / Cierpliwość oraz tolerancja tutaj ma swój kres i wkrótce stosy zapłoną znów / Niewierni boją się, to jest nasz dzień, ten wielki chwały czas - śpiewa pełen gorliwych chęci wokalista Twierdzy.

Motyw płonących niewiernych rozpala widocznie najbardziej wyobraźnię naszych dzielnych krzyżowców XXI w., gdyż w prawie każdym tekście tyczącym tej tematyki znajdujemy opisy owej krucjaty miłości, czasami poszerzone o dobrą, bo Polską, wersję dżihadu. Tak oto przy patriotycznych ogniskach podśpiewuje sobie zespół NaRa: Niestrasznym nam jest ból, cierpienie / Bo Świętej Wojny znamy smak / Kto nie jest z nami, ten śmierć bierze / Litości nie zna żaden z nas / A w heretyckie psy pogańskie / Uderzym niczym Święty Grom / Płomieniem stosów dusze leczyć / By stanął tutaj Boży Dom.

Dzięki popularności Radia Maryja i Młódzi Weszpolskiej każdego dnia rosną nam nowe zastępy podobnie szlachetnie nastawionych pokoleń, a więc strzeż się ateisto czy - nie daj Boże! - krisznowcu czy muzułumaninie, gdyż ojciec dyrektor ma już Twój adres, już niedługo zapuka do Twych drzwi nocą i zapyta: "Kto ty jesteś?...".

Kategoria III: Dał nam przykład Światowid jak mordować mamy...

Kategoria niejako wymierająca, sławiąca przeróżne Trygławy, Światowidy i Przecławy (?), czyli czyste rasowe bożki, zsyłające niegdyś na nasze ziemie chętne dziewice i walecznych wojów, zapewne krajanów Kajka i Kokosza. Współcześni pożal się Boże rycerze latają, upał czy nie upał, po lasach (oczywiście jeśli nie zostały jeszcze wykupione przez niemiecko-żydowski syndykat), polują na tury (na wymarciu - szlachetne to wino zmieniło nazwę na obco brzmiącego "Tiera") oraz żubry (tu sytuacja o niebo lepsza - występują w puszczy i każdej "Żabce"). Aktywnie spływają swoimi drakkarami marki mały fiat raz do roku na wyspę Wolin by nacieszyć pogańskie oczy widokiem odradzającej się prawdziwej wiary.

Kultowym zespołem jest blackmetalowa Gontyna Kry, mająca w swoim repertuale piosenkę o słodko brzmiącym tytule "Nadchodzimy, będziecie rzygać żydowskie bękarty!". Poganami z krwi, kości i głupoty byli także członkowie zespołu Honor, którzy zauważyli swym czystym orlim wzrokiem, iż: W oddali krzyż - znak nieczystej krwi / Rozsiewał zguby jad na wszystkie strony / Niezagrożony na tysiące lat / Krwi dumnej rasy pogardy wskazał szlak. Wytłumaczyli także nieświadomym niczego katolikom cały Wielki Przekręt, czyli Jak To Z Jezusikiem Było: On nie umarł za ciebie / Lecz po to by Syjonu wiara zabiła nas / Bóg to twoje sumienie / To nie semicki fetysz, który nadstawia twarz. Prawda, że ładnie i poetycko?

Kategoria IV: Kulturalnie uświadomieni

Tu bezsprzecznym liderem pozostaje zespół Baranki Boże, któremu nieobce są zawiłości współczesnego świata, jego kultury, zarówno masowej, jak i tej wyższej. Moim nieocenionym, i jak dotychczas nieprześcignionym faworytem jest piosenka "Michael Jackson": Jest na świecie zwykły murzyn, który zawsze chciał być biały / Miał tysiące operacji, ale mu się nie udały / Czarne zawsze będzie czarne, Jackson tego już nie zmienisz / Nie pomogą ci pieniądze, żaden cud cię nie odmieni / Jackson, Jackson, Jackson dziki - wypierdalaj do Afryki! / Jackson, Jackson, Jackson kolorowy - chuj ci w dupę do połowy! Kategoria kulturalno-oświatowców rozwija się jak na razie słabo, ale trzymam kciuki za kolejne sukcesy.

Kategoria V: W sercu aryjsko, w duszy gotycko

Czyli wszelkiej maści gotyccy wielbiciele senor Adolfa (właściwie z jego aparycją śmiało nadawałby się na - nomen omen - czystej krwi gotha). Tak, tak, są tacy, sam byłem świadkiem jak na jednej z imprez z cyklu Castle Party łysi panowie radośnie podskakując salutowali przy piosence "Fatherland" XIII. Stoleti. Jednak ci bardziej ambitni próbują zrozumieć darkwave'owe i neofolkowe dźwięki zespołów takich jak Blood Axis czy Death In June, dość podejrzanie flirtujących z brunatną ideologią. Ale logicznie rzecz biorąc - w jakim innym kierunku mieli by iść nasi bohaterowie owładnięci obsesją czystości krwi jeśli nie w stronę zakompleksionych, wykupujących przed gotyckimi imprezami hipermarketowe zapasy krwistoczerwonego keczupu pseudowampirów?

No i dochodzimy do końca naszej pouczającej i radosnej wycieczki w rejony dotychczas niezamieszkałe przez myśl czy choćby najmniejsze oznaki inteligencji. W dobroci swej pominąłem kategorię najszerzej chyba rozpowszechnioną na naszej Czystej Białej Ziemi, czyli nazi-skniheadów, którzy z powodu posiadania dwóch szarych komórek (z czego jedna służy do konsumpcji i wydalania, a druga jest rezerwowa w przypadku awarii pierwszej) mrużą z niepokojem oczka przy czymś, co jest dłuższe niż jedno zdanie. Zapewne teksty piosenek pisanych przez tego typu osobników oscylowały by wokół refrenu: "E, kurwa, chuju, chcesz wpierdol?", natomiast o poziomie muzycznym boję się nawet pomyśleć.

PanAdolf Extra
(powiększ)


Bądź więc spokojny, Szanowny Czytelniku, o los naszej umęczonej wszędobylskimi żydowsko-niemieckimi spiskami Ojczyzny. Mając patriotyczną młodzież na tak wysokim poziomie kulturalnego rozwoju nie musimy się martwić o brak zatrudnienia, przynajmniej dla pracowników prężnie rozwijających się w III Rzeczpospolitej szpitali psychiatrycznych.

ps. Ilustracje i zdjęcia zamieszczone w tekście mają charakter informacyjny, prawami do nich dysponują ich autorzy. Grafika tytułowa pochodzi ze strony http://www.skinheadz.com.




Tomasz "Trollking" Zdulski
trollking(at)interia.pl

Pokaz wszystkie teksty tego autora



Skomentuj tekst

Ilość komentarzy: 161


[ wstecz ]
.strona główna. .redakcja. .księga gości. .linkownia.
Katatonia - Night Is The New Day
Koncert dla Jasia (Kopanica, Klub Genewa, 16 listopada)
Gorgisheli "Amore"
Hedningarna "Kaksi"
Riverside (Wrocław, Od Zmierzchu do Świtu, 1 października 2007)
Riverside "02 Panic Room" (singel)
Wściekłe psy
Animations "Animations"
CETI "(…) perfecto mundo (…)"
Grzegorz Kupczyk (CETI) - wywiad
Machine Head "The Blackening"
Van Der Graaf Generator, Bydgoszcz, Filharmonia Pomorska, 21 kwiecień 2007
Division by Zero "Tyranny of Therapy"
Da Capo Players "The String Quartet Tribute to Dream Theater"
Espido Freire "Zmrożone brzoskwinie"
Metal Marathon 3: Turbo, Chainsaw, Merry Pop Ins (Poznań, Zeppelin Hall, 5 kwietnia 2007)
Jesus Christ Superstar (Aula Zespołu Szkół Muzycznych, Poznań, 12 kwietnia 2007)
Luminous Flesh Giants "Duma i Upadek"
Muzyczne podsumowanie 2006 roku
Pain Of Salvation (Warszawa, Progresja, 20 lutego 2007)
Sparks 'Lil\' Beethoven'
  Sparks 'Lil\' Beethoven'

"...Charakterystyczną cechą wielu utworów na nowej płycie, poza brakiem stopy i werbla, jest traktowanie wokalu jak instrumentu przez częste powtarzanie tych samych linijek tekstu. Ale Sparks nie byliby sobą, gdyby nie podali nam kilku błahych z pozoru historyjek... ..."
Czytaj więcej

  Katatonia - Night Is Th...
  Katatonia - Night Is Th...
  Katatonia - Night Is Th...
  Katatonia - Night Is Th...
  Katatonia - Night Is Th...
  Pendragon "Not of this ...
  Pendragon "Not of this ...
  Pendragon "Not of this ...
  Pendragon "Not of this ...
  Pendragon "Not of this ...
  Pendragon "Not of this ...
  Katatonia - Night Is Th...
  Pendragon "Not of this ...
  Pendragon "Not of this ...
  Pendragon "Not of this ...
Wolsztyńska TopLista najlepszych stron www
Rockowa Top Lista
Admin


Wykorzystywanie materiałów zawartych w Taboo bez zgody autorów jest Z A B R O N I O N E
Webmaster: www.TomaszPacyna.net
(c) 1998-2008 Taboo Staff