Taboo
Katatonia - Night Is The New DayGorgisheli 'Amore'Hedningarna 'Kaksi'Riverside '02 Panic Room' (singel)Animations 'Animations' CETI '(…) perfecto mundo (…)'Machine Head 'The Blackening' Division by Zero 'Tyranny of Therapy' Da Capo Players 'The String Quartet Tribute to Dream Theater'Luminous Flesh Giants 'Duma i Upadek'Pure Reason Revolution 'The Dark Third'Pride Of Lions 'The Roaring Of Dreams'Crematory 'Klagebilder'The Racounters 'Broken Boy Soldiers'Discanto 'Zodiac' pt. 1Lenny Valentino 'Uwaga! Jedzie tramwaj'
Menu Glowne
   Strona główna
   Redakcja
   Księga gości
f
Artykuly
  WSZYSTKIE
(411)

  MUZYKA
(359)
     Publicystyka(24)
     Recenzje(277)
     Relacje(49)
     Wywiady(9)

  LITERATURA
(20)
     Proza(1)
     Publicystyka(1)
     Recenzje(18)

  PUBLICYSTYKA
(7)
     Felietony(7)

  FILM
(19)
     Publicystyka(5)
     Recenzje(14)

  GALERIA
(6)
     Galerie(4)
     Publicystyka(2)
 


Linkownia


COOL SITE - konkurs www na najlepszą stronę internetową

Katalog Gwiazdor

Strona wyróżniona przez Katalog Ciekawych Stron




Billy Corgan "The Future Embrace" (2005)
(Warner)



Billy Corgan
Bjorn Thorsrud
Bon Harris
Brain Liesegang
Matt Walker
Jimmy Chamberlin

1. All Things Change
2. Mina Loy (M.O.H.)
3. The Camera Eye
4. ToLoveSomebody
5. A100
6. DIA
7. Now (And Then)
8. I'm Ready
9. Walking Shade
10. Sorrows (in blue)
11. Pretty, pretty STAR
12. Strayz

Billy wrócił! Jeden z największych ponuraków w rockowym światku w końcu dał o sobie znowu znać. Po przebojach w Zwan i próbach reaktywowania The Smashing Pupmkins, twórca Simease Dream i Mellon Collie & The Infinite Sadness postanowił zrobić coś na własne konto. I pomimo, że raczej najlepszy okres ma on już za sobą, udało mu się nagrać naprawdę przyzwoitą płytę.

Na The Future Embrace Corgan postanowił zrobić ukłon w stronę swoich inspiracji z lat 80. I stąd na płycie automat perkusyjny zamiast żywej perkusji, stąd duet z Robertem Smithem w utworze 4 i spora domieszka łagodnej elektroniki. Klimatycznie najbliżej chyba owej płycie do doskonałej Adore z 1998. Z tym, że Adore zachwycała syntezą elektroniki z akustycznymi brzmieniami, pięknych melodii ze smutkiem. Tu niestety nie doświadczymy ani gitar akustycznych, ani owego płaczliwego i wylewnego smutku, który tak emanował z płyty Dyń. Ogniwem łączącym jest zaś tutaj jedynie elektronika i wszędobylski mrok i chłód mogący kojarzyć się z produkcjami wręcz gotyckimi. Z drugiej strony brak na owym albumie tej charakterystycznej "iskry", występującej w naprawde wyjątkowych wydawnictwach. To z kolei plasuje ją bliżej nijakiej Machina/The Machines Of God.

Dwunastoutworowy zestaw nowych piosenek Billego rozpoczyna All Things Change. Kawałek średni, ale nieźle wprowadzający w atmosferę płyty. To nic, że wiele brakuje mu do takiego Everlasting Gaze czy To Sheila. Za to naprawdę miło się robi, gdy słyszymy owy charakterystyczny akcent tego łysego Pana i czujemy ten niesamowity pumpkinsowy klimat. Potem są dwa świetne utwory - hałaśliwy Mina Loy (M.O.H.) i depeszowy The Camera Eye ze wspaniałym refrenem. I to naprawdę nie przeszkadza, że pierwszy z nich strasznie kojarzy się z pewnym kawałkiem już przez tego Pana nagranym, że melodie już nie te, Billy jednak i tak pokazuje tu wysoką klasę. W To Love Somebody (cover Bee Gees) gościnnie zaśpiewał Robert Smith z The Cure. Nie jestem tylko pewien, kto tu właściwie jest gościem, bo piosenka brzmi ewidentnie jak b-side The Cure. Gdyby nie ten wokal Billego i ta perkusja... Następnie mamy Billego wkurzonego a rozpływającego się w ładnym refrenie (A100), nieco smyków ukrytych pod ścianą hałasu (DIA), małe wyciszenie kojarzące mi się z Placebo, ze śmigającymi odrealnionymi dźwiękami (Now (And Then)). Singlowy, Walking Shade zawiewający darkwavem i starym gotyckim rockiem z pod znaku Sisters Of Mercy, skądinąd bardzo dobry to utwór, któremu nie wróżę raczej kariery na listach przebojów. Następnie Billy zaczyna trochę przynudzać w charakterystycznym dla siebie stylu. Na początek serwuje nam smutna balladke (Sorrows (in Blue)) i balladke nieco weselszą (Pretty, Pretty Star) by zakończyć album w duecie z keybordem (Strays). Mało porywająca końcówka... Nie niszczy ona jednak ogólnego pozytywnego wrażenia po całym albumie.

To raczej pewne, że ten Pan nie nagra już czegoś lepszego niż Adore czy Mellon Collie & The Infinie Sadness. Może więc nie powinniśmy na to czekać, a skupić się na przeżywaniu jego kolejnego albumu... Raczej pewne jest również, że już nic nie zachwieje jego wysokiej pozycji w historii muzyki, nieważne co by wydał i jak słaba byłaby to płyta. Ale ta wielka indywidualność, artysta wymykający się wiecznie schematom, znów nagrał wartościowy materiał, a do tego wyruszył w trasę i mam nadzieje, że za jakiś czas zawita też do naszego kraju.

Ocena: 7 / 10



DrowningMan

Pokaz wszystkie teksty tego autora



Skomentuj tekst

Ilość komentarzy: 0


[ wstecz ]
.strona główna. .redakcja. .księga gości. .linkownia.
Katatonia - Night Is The New Day
Koncert dla Jasia (Kopanica, Klub Genewa, 16 listopada)
Gorgisheli "Amore"
Hedningarna "Kaksi"
Riverside (Wrocław, Od Zmierzchu do Świtu, 1 października 2007)
Riverside "02 Panic Room" (singel)
Wściekłe psy
Animations "Animations"
CETI "(…) perfecto mundo (…)"
Grzegorz Kupczyk (CETI) - wywiad
Machine Head "The Blackening"
Van Der Graaf Generator, Bydgoszcz, Filharmonia Pomorska, 21 kwiecień 2007
Division by Zero "Tyranny of Therapy"
Da Capo Players "The String Quartet Tribute to Dream Theater"
Espido Freire "Zmrożone brzoskwinie"
Metal Marathon 3: Turbo, Chainsaw, Merry Pop Ins (Poznań, Zeppelin Hall, 5 kwietnia 2007)
Jesus Christ Superstar (Aula Zespołu Szkół Muzycznych, Poznań, 12 kwietnia 2007)
Luminous Flesh Giants "Duma i Upadek"
Muzyczne podsumowanie 2006 roku
Pain Of Salvation (Warszawa, Progresja, 20 lutego 2007)
Sylvan 'Artificial Pardise'
  Sylvan 'Artificial Pardise'

"...Wyraźnie czuć brak pomysłów. W dodatku ten twardy akcent śpiewaka i charakterystyczne dla Niemców wymawianie spółgłosek szczelinowych......"
Czytaj więcej

  Katatonia - Night Is Th...
  Katatonia - Night Is Th...
  Katatonia - Night Is Th...
  Katatonia - Night Is Th...
  Katatonia - Night Is Th...
  Pendragon "Not of this ...
  Pendragon "Not of this ...
  Pendragon "Not of this ...
  Pendragon "Not of this ...
  Pendragon "Not of this ...
  Pendragon "Not of this ...
  Katatonia - Night Is Th...
  Pendragon "Not of this ...
  Pendragon "Not of this ...
  Pendragon "Not of this ...
Wolsztyńska TopLista najlepszych stron www
Rockowa Top Lista
Admin


Wykorzystywanie materiałów zawartych w Taboo bez zgody autorów jest Z A B R O N I O N E
Webmaster: www.TomaszPacyna.net
(c) 1998-2008 Taboo Staff