Taboo
Katatonia - Night Is The New DayGorgisheli 'Amore'Hedningarna 'Kaksi'Riverside '02 Panic Room' (singel)Animations 'Animations' CETI '(…) perfecto mundo (…)'Machine Head 'The Blackening' Division by Zero 'Tyranny of Therapy' Da Capo Players 'The String Quartet Tribute to Dream Theater'Luminous Flesh Giants 'Duma i Upadek'Pure Reason Revolution 'The Dark Third'Pride Of Lions 'The Roaring Of Dreams'Crematory 'Klagebilder'The Racounters 'Broken Boy Soldiers'Discanto 'Zodiac' pt. 1Lenny Valentino 'Uwaga! Jedzie tramwaj'
Menu Glowne
   Strona główna
   Redakcja
   Księga gości
f
Artykuly
  WSZYSTKIE
(411)

  MUZYKA
(359)
     Publicystyka(24)
     Recenzje(277)
     Relacje(49)
     Wywiady(9)

  LITERATURA
(20)
     Proza(1)
     Publicystyka(1)
     Recenzje(18)

  PUBLICYSTYKA
(7)
     Felietony(7)

  FILM
(19)
     Publicystyka(5)
     Recenzje(14)

  GALERIA
(6)
     Galerie(4)
     Publicystyka(2)
 


Linkownia


COOL SITE - konkurs www na najlepszą stronę internetową

Katalog Gwiazdor

Strona wyróżniona przez Katalog Ciekawych Stron




Modest Mouse "The Moon & Antarctica" (2000)
(Epic)



Modest Mouse - Main Performer
Mary Maurer - Art Direction
Monster X- Design
Jeremiah Green - Drums, Photography
Isaac Brock - Guitar, Songwriter, Photography, Vocals
Eric Judy - Bass, Photography
Chiyoko Yoshida - Vocals
Brian Deck - Producer, Mixing
Phil Ek - Engineer
Bob Ludwig - Mastering

1. Third Planet
2. Gravity Rides
3. Dark Center of the Universe
4. Perfect Disguise
5. Tiny Cities Made of Ashes
6. A Different City
7. The Cold Part
8. Alone Down There
9. The Stars Are Projectors
10. Wild Pack of Family Dogs
11. Paper Thin Walls
12. I Came as a Rat
13. Lives
14. Life Like Weeds
15. What People Are Made Of

Hen daleko na amerykańskiej prowincji urodził się Edgar Graham. W swej rodzinnej mieścinie nie miał zbyt wiele do roboty. Dziura zabita dechami nie skłaniała do pracy bądź edukacji, zaś wielka wrażliwość chłopaka raczej utrudniała nawiązywanie przyjaźni. Dlatego też od najmłodszych lat największym przyjacielem Edgara stała się jego gitara. Spędzał z nią całe dnie i noce grając i śpiewając skomponowane przez siebie piosenki. W końcu, w wieku 15 lat, postanowił porzucić dom i po kilku latach tułaczki wylądował w mieście Laramie w stanie Wyoming. Prowadził cygański żywot. Dniami chodził bez celu po ulicach, tymczasowo pracował byle gdzie i grał swoje kompozycje na gitarze zaś nocami przebywał w miejskich klubach, gdzie delektował się graną tam muzyką. Pewnego dnia w jednym z takich klubów natknął się na promujący swoją debiutancka płytę zespół Modest Mouse.

Dla Edgara było to objawienie! Utwory o ludziach poszukujących swojego miejsca na świecie, analizujące wnętrze w połączeniu z natchnioną gitarową muzyką trafiły w samo serce. Tak też stał się maniakalnym wielbicielem Modest Mouse. Na jej wydawnictwa wydawał niemal wszystkie ciężko zarobione przez siebie pieniądze, umiał zagrać i zaśpiewać wszystkie ich piosenki, jeździł za zespołem przez prawie cały rok 96 i 97, będąc na prawie każdym ich koncercie. Sam też dużo komponował nadając sobie pseudonim Ugly Casanova. Z czasem inni fani oraz otoczenie Modest Mouse zaczęło zauważać tajemniczego osobnika pokazującego się na każdym koncercie i grającego w ciemnościach swoje, bądź Mousowe utwory. Edgar niczym cień pojawiał się i znikał wraz z zespołem. Ludzie zaczęli podejrzewać, że jest to sam Isaac Brock - wokalista zespołu. Edgarowi to nie przeszkadzało, a wręcz przeciwnie, cieszyło do tego stopnia, że zaczął przedstawiać się jako Isaac. Z czasem jednak do tego stopnia zaczął utożsamiać się z bohaterami utworów lub wokalistą zespołu, że zaczął tracić kontakt z otoczeniem. Rzeczywistość zaczęła mu się nieco zacierać, a jedyną wartością w życiu stały się kolejne piosenki, koncerty.... Po jednym z występów promujących drugą płytę zespołu doszło do spotkania Edgara z zespołem. Podobno Edgar po występie wybił na drugim piętrze okno i wszedł za kulisy. Cały zalany krwią przedstawił się według jednych jako "Isaac" zaś według innych jako "Ugly Casanova". Przez swoją inność od razu spodobał się zespołowi do tego stopnia, że w urzędzie chroniącym prawa autorskie Modest Mouse zarejestrowali się jako Ugly Casanova i próbowali wydać amatorskie nagrania Edgara. Sam Edgar zaś w roku 1998 zniknął. Rok później wytwórnia oraz Isaac Brock dostali szereg listów podpisanych przez Edgara Grahama. Nie było na nich żadnych informacji zdradzających miejsce jego pobytu. Ostatni list, który dostał Brock na pierwszych 15 stronach zawierał opis stanu psychicznego Grahama. Na tyle chaotyczny i pokręcony, że przemawiał na całkowitą utratę łączności z rzeczywistością. Kolejne 13 stron zawierało 13 piosenek napisanych przez Edgara. Praktyczne nieczytelne i chaotyczne teksty stały się jednak punktem wyjścia do nagrania przez Modest Mouse albumu "The Moon & Antarctica"....

Tak wygląda mniej więcej geneza powstania albumu "The Moon & Antarctica". Nie wiem na ile jest to mit na ile prawda, ale powyższa historia pasuje jak ulał do tej płyty. Płyty o utracie tożsamości, samotności, niechęci do własnego życia i siebie... I jak tu nie kochać Modest Mouse za nagranie czegoś takiego? Albumu, który najprościej mówiąc wzrusza. Wzrusza do głębi. Najwidoczniej zespół dostał skrzydeł na tym krążku i poleciał naprawdę wysoko. Sięgnął szczytów, jeśli nie powiedzieć nieba. "Ale co w nim jest takiego?" - spyta ktoś. Hmmm, na dobrą sprawę ciężko powiedzieć... Na pewno jest niesamowity głos Brocka. Nie tyle dobry technicznie na ile charakterystyczny i oryginalny. Na pewno są wspaniałe melodie i aranżacje. Instrumentarium nie ogranicza się do gitary, basu i perkusji, lecz rozciąga na wszelkiej maści elektroniczne zabawki, sekcje smyczkową itp. Jest różnorodność stylistyczna i dynamiczna. Zespół raz zauracza spokojną pieśnią na gitarę akustyczną by po chwili przywalić mocnym przesterem. Raz pobrzmiewa Pixies i Police, raz Joy Division i Jeff Buckley raz Talking Heads, a raz jakiś trip hop. Jest i w końcu wspaniale grający zespół, który chyba w czasie sesji dostał olśnienia, że udało mu się wydobyć z niekiedy tak prostych instrumentów tak piękne dźwięki. Jest wspaniały początek w postaci "3rd Planet". Te kilka dźwięków gitary i ten śpiew, ten tekst, ten refren... Te wejście gitary w "Gravity Rides Everything", te słowa "Oh gotta see, gotta know right now, What's that riding on your everything? It isn't anything at all..." i do tego jeszcze ten dwugłos przy "In the motions and the things that you say, It all will fall, fall right into place.."...Uzależnić się można od rozsadzającej czaszkę gitary i wypluwającego słowa Brocka w "Dark Center Of The Universe" tak jak ja uzależniłem się wracając kiedyś o 6 rano z mocno zakrapianego alkoholem spotkania z dziewczyną. Utwór chyba najbliższy Edgarowi Grahamowi. O frustracji z kopiowania cudzego życia, utracie tożsamości. Zakochać zaś można się w melancholii "Perfect Disguise" albo urzekającym smutku i chłodzie "The Cold Part". Po prostu wstyd nie znać bujającego i odjechanego "Tiny Cities Made Of Ashes". Z szalonym dwugłosem, kosmicznymi brzmieniami i tym tekstem "drinkin, drinkin, drinkin, coca, coca, coca, cola". Co jeszcze? Jest jeszcze wiele... A "Different City" ze śpiewającym jakby zza ściany Brockiem, jest jakby rozmowa z lustrem, ze swoim wnętrzem w "Alone Down There". Ten tekst "How do, how do you do? My name is you..." Jest dwuminutowy, naiwny przerywnik "Wild Packs Of Family Dogs" oraz z pozoru najbardziej pogodny "Paper Thin Wells". Jest najbardziej przebojowy "I Came As A Rat", z fajnie śpiewającym w refrenie Brockiem. Podobno tekst tego utworu został w całości wzięty z listów Edgara Grahama. Opowiada o wstydzie do swojego życia... Jest w końcu 9-minutowy killer "The Stars Are Projects", zaczynający się hałaśliwie, by przejść w piękną, spokojną część środkową, stopniowo przyspieszającą i kończącą się eksplodującą improwizacją - niesamowity to utwór. A jest jeszcze wzruszający "Limes" i niedostępnie pierwotnie na LP "Life Like Weeds" i "What People Are Made Of". Co jeszcze? Jest na tej płycie tajemnica i historia, która wzrusza i fascynuje. Są świetne i zastanawiające teksty. Na pewno jest jeszcze wiele, wiele więcej, ale to już musi odkryć każdy sam osobiście. Naprawdę wstyd nie znać tej płyty....

PS: Nowe wydanie płyty zawiera inną okładkę i 4 bonusowe kawałki z nagrań dla BBC itp. Niestety nie miałem okazji przesłuchać tej wersji.

Ocena: 10 / 10



DrowningMan

Pokaz wszystkie teksty tego autora



Skomentuj tekst

Ilość komentarzy: 1


[ wstecz ]
.strona główna. .redakcja. .księga gości. .linkownia.
Katatonia - Night Is The New Day
Koncert dla Jasia (Kopanica, Klub Genewa, 16 listopada)
Gorgisheli "Amore"
Hedningarna "Kaksi"
Riverside (Wrocław, Od Zmierzchu do Świtu, 1 października 2007)
Riverside "02 Panic Room" (singel)
Wściekłe psy
Animations "Animations"
CETI "(…) perfecto mundo (…)"
Grzegorz Kupczyk (CETI) - wywiad
Machine Head "The Blackening"
Van Der Graaf Generator, Bydgoszcz, Filharmonia Pomorska, 21 kwiecień 2007
Division by Zero "Tyranny of Therapy"
Da Capo Players "The String Quartet Tribute to Dream Theater"
Espido Freire "Zmrożone brzoskwinie"
Metal Marathon 3: Turbo, Chainsaw, Merry Pop Ins (Poznań, Zeppelin Hall, 5 kwietnia 2007)
Jesus Christ Superstar (Aula Zespołu Szkół Muzycznych, Poznań, 12 kwietnia 2007)
Luminous Flesh Giants "Duma i Upadek"
Muzyczne podsumowanie 2006 roku
Pain Of Salvation (Warszawa, Progresja, 20 lutego 2007)
Lamb 'Between Darkness and Wonder'
  Lamb 'Between Darkness and Wonder'

"...Wprowadzenie żywych instrumentów wymusiło oczywiście uproszczenie struktury charakterystycznego, elektronicznego szkieletu utworów Lamba. Kompozycje stały się bardziej organiczne, a brzmienia bardziej naturalne - liczne "zwroty akcji" zapewniane przez wciąż obecne komputerowe manipulacje, rytmiczne drive'y i breaki, tylko dodają muzyce uroku...."
Czytaj więcej

  Pendragon "Not of this ...
  Pendragon "Not of this ...
  Pendragon "Not of this ...
  Pendragon "Not of this ...
  Pendragon "Not of this ...
  Katatonia - Night Is Th...
  Pendragon "Not of this ...
  Pendragon "Not of this ...
  Pendragon "Not of this ...
  Katatonia - Night Is Th...
  Pendragon "Not of this ...
  Pendragon "Not of this ...
  Pendragon "Not of this ...
  Pendragon "Not of this ...
  Pendragon "Not of this ...
Wolsztyńska TopLista najlepszych stron www
Rockowa Top Lista
Admin


Wykorzystywanie materiałów zawartych w Taboo bez zgody autorów jest Z A B R O N I O N E
Webmaster: www.TomaszPacyna.net
(c) 1998-2008 Taboo Staff