Taboo
Katatonia - Night Is The New DayGorgisheli 'Amore'Hedningarna 'Kaksi'Riverside '02 Panic Room' (singel)Animations 'Animations' CETI '(…) perfecto mundo (…)'Machine Head 'The Blackening' Division by Zero 'Tyranny of Therapy' Da Capo Players 'The String Quartet Tribute to Dream Theater'Luminous Flesh Giants 'Duma i Upadek'Pure Reason Revolution 'The Dark Third'Pride Of Lions 'The Roaring Of Dreams'Crematory 'Klagebilder'The Racounters 'Broken Boy Soldiers'Discanto 'Zodiac' pt. 1Lenny Valentino 'Uwaga! Jedzie tramwaj'
Menu Glowne
   Strona główna
   Redakcja
   Księga gości
f
Artykuly
  WSZYSTKIE
(411)

  MUZYKA
(359)
     Publicystyka(24)
     Recenzje(277)
     Relacje(49)
     Wywiady(9)

  LITERATURA
(20)
     Proza(1)
     Publicystyka(1)
     Recenzje(18)

  PUBLICYSTYKA
(7)
     Felietony(7)

  FILM
(19)
     Publicystyka(5)
     Recenzje(14)

  GALERIA
(6)
     Galerie(4)
     Publicystyka(2)
 


Linkownia


COOL SITE - konkurs www na najlepszą stronę internetową

Katalog Gwiazdor

Strona wyróżniona przez Katalog Ciekawych Stron




OSI "Free" (2006)
(InsideOut)



Jim Matheos - g, k, programming
Kevin Moore - voc, k, programming
Mike Portnoy - dr
Joey Vera - b(1, 2, 4, 6, 7)

1. Sure You Will
2. Free
3. Go
4. All Gone Now
5. Home Was Good
6. Bigger Wave
7. Kicking
8. Better
9. Simple Life
10. Once
11. Our Town

Ukazanie się przed trzema laty debiutanckiego materiału tej supergrupy wywołało wielkie emocje. Mike Portnoy, Jim Matheos (Fates Warning) i Kevin Moore (Chroma Key, ex - Dream Theater, również udział w nagraniach i koncertach Fates Warning) nagrali wspólny album. Początkowo w całym przedsięwzięciu miał również wziąć udział Daniel Gildenlöw; niestety poróżnił się z Matheosem i funkcję wokalisty objął Moore. Taka mieszanka osobowości (do wyżej wymienionych dołączył Sean Malone, basista Gordian Knot) plus gościnnie w jednym utworze Steven Wilson który jak to ma w zwyczaju nie ograniczył się jedynie do odśpiewania go i odegrania partii gitary, był też jego współtwórcą; musiała dać piorunujący efekt. Nie inaczej - "Office Of Strategic Influence" zawierał frapujące połączenie metalu, art rocka i ambientu. Była to muzyka intrygująca, oparta na sprawdzonych patentach ale niosąca ze sobą dużo świeżości. Do dziś nie było wiadomo czy OSI to tylko jednorazowy projekt czy będzie coś dalej. Wątpliwości rozwiały się wraz z nadejściem wiosny i tak oto możemy cieszyć się zawartością "Free". Różni się ona w dużym stopniu od tej znanej z pierwszej płyty. Właściwie można powiedzieć że głównym twórcą jest tutaj Moore. Muzyka została zdominowana przez jego syntezatory, loopy i inne efekty, mało jest znanych z pierwszego albumu agresywnych riffów Matheosa, perkusji Portnoya jak na lekarstwo. Wszystko wskazuje na to że OSI może stać się następnym elektronicznym projektem Kevina. Konserwatywnych fanów progmetalu nowy materiał na pewno rozczaruje, ale miłośnicy brzmień Chroma Key czy Future Sound Of London powinni być zadowoleni. Muzykę z debiutanckiego albumu OSI najbardziej przypominają rozpoczynające całość "Sure You Will" i "Free" oraz "All Gone Now". Także "Bigger Wave" który w środkowej części zawiera trochę "totalnych brzmień" ociera się o poprzedni krążek, podobnie "Better" i "Once", jednak tutaj gitarowe riffy raczej pełnią rolę ornamentu dla syntetycznej całości. "Our Town" z kolei może kojarzyć się ze "Standby", które kończyło "Office Of Strategic Influence" ale nieco country'owy nastrój bardziej plasuje go w pobliżu "Graveyard Mountain Home", ostatniego jak dotąd dzieła Chroma Key (przynajmniej niektórych jego fragmentów). Większość płyty to ambientalne piosenki i melodyjne muzyczne pejzaże. Nie brakuje miejsca na przeboje, np. "Go", któremu dodatkowego smaczku nadają pojawiające się w refrenach partie syntezatora przypominające grę Tony'ego Banksa. Warto też zwrócić uwagę na nieco oniryczne "Home Was Good" i lekko zakręcone "Simple Life". Ogólnie rzecz ujmując płyty słucha się dobrze, miło spędzając przy niej czas a i potrafi ona swoim klimatem skutecznie oddziałać, przez co nie przechodzi się obok muzyki obojętnie. Nie stanowi ona wyłącznie tła acz je tworzy. Często autentycznie wprowadza w trans ("Bigger Wave", "Go", "Once", "Home Was Good", "Kicking"). Części osób przeszkadza wokal Moore'a, przy końcowych utworach są już nim zmęczeni i woleliby żeby było więcej instrumentalnych partii, jak miało to miejsce na debiucie. Mi osobiście "harcerski" śpiew Kevina pasuje, nie wyobrażam sobie zresztą typowego heavymetalowego gardła przy tej muzyce.

OSI nie nagrało kopii swojego pierwszego dzieła, raczej rozwinęło niektóre pomysły zeń, inne zostawiając w tyle i za to należy im się szacunek. Że nie dyskontują odniesionego sukcesu, powielając patenty które przyniosły im chlubę. Nie mam nic przeciwko żeby OSI przerodziło się w regularny projekt, co parę lat serwujący nam miłe dźwięki.

Ocena: 8 / 10



Łukasz Mińczykowski
entropia(at)poczta.onet.eu

Pokaz wszystkie teksty tego autora



Skomentuj tekst

Ilość komentarzy: 2


[ wstecz ]
.strona główna. .redakcja. .księga gości. .linkownia.
Katatonia - Night Is The New Day
Koncert dla Jasia (Kopanica, Klub Genewa, 16 listopada)
Gorgisheli "Amore"
Hedningarna "Kaksi"
Riverside (Wrocław, Od Zmierzchu do Świtu, 1 października 2007)
Riverside "02 Panic Room" (singel)
Wściekłe psy
Animations "Animations"
CETI "(…) perfecto mundo (…)"
Grzegorz Kupczyk (CETI) - wywiad
Machine Head "The Blackening"
Van Der Graaf Generator, Bydgoszcz, Filharmonia Pomorska, 21 kwiecień 2007
Division by Zero "Tyranny of Therapy"
Da Capo Players "The String Quartet Tribute to Dream Theater"
Espido Freire "Zmrożone brzoskwinie"
Metal Marathon 3: Turbo, Chainsaw, Merry Pop Ins (Poznań, Zeppelin Hall, 5 kwietnia 2007)
Jesus Christ Superstar (Aula Zespołu Szkół Muzycznych, Poznań, 12 kwietnia 2007)
Luminous Flesh Giants "Duma i Upadek"
Muzyczne podsumowanie 2006 roku
Pain Of Salvation (Warszawa, Progresja, 20 lutego 2007)
Mick Harris, Neil Harvey 'Shortcut To Connect'
  Mick Harris, Neil Harvey 'Shortcut To Connect'

"...Stwierdzę to z całą odpowiedzialnością, że nikt nie produkuje tak niskich i głębokich basów jak Mick Harris. Całość ociera się o granice muzyki bardzo minimalistycznej, właściwie oprócz beatów i basu inne dźwięki występują tu w ilościach śladowych...."
Czytaj więcej

  Pendragon "Not of this ...
  Pendragon "Not of this ...
  Pendragon "Not of this ...
  Pendragon "Not of this ...
  Pendragon "Not of this ...
  Katatonia - Night Is Th...
  Pendragon "Not of this ...
  Pendragon "Not of this ...
  Pendragon "Not of this ...
  Katatonia - Night Is Th...
  Pendragon "Not of this ...
  Pendragon "Not of this ...
  Pendragon "Not of this ...
  Pendragon "Not of this ...
  Pendragon "Not of this ...
Wolsztyńska TopLista najlepszych stron www
Rockowa Top Lista
Admin


Wykorzystywanie materiałów zawartych w Taboo bez zgody autorów jest Z A B R O N I O N E
Webmaster: www.TomaszPacyna.net
(c) 1998-2008 Taboo Staff