Mac: voc
Karl Groom: g
Richard West: k
Steve Anderson: b
Johanne James: dr
gościnnie :
Dan Swano - voc(1 i 3)
1. Slipstream
2. This Is Your Life
3. Elusive
4. Hollow
5. Pilot In The Sky Of Dreams
6. Fighting For Breath
7. Disappear
8. Safe To Fly
9. One Degree Down
Do trzech razy sztuka. Threshold nagrał trzy wspaniałe płyty i osiadł na laurach. Pierwszą ("Wounded Land", 1993), trzecią("Extinct Instinct",1997) i szóstą("Critical Mass", 2002). Najpierw z Damianem Wilsonem w roli wokalisty potem z Andrew "Mac" McDermottem połączyli art rock lat 80. z metalowymi riffami co dało oszałamiający efekt. Pozostałe albumy są w mniejszym lub większym stopniu odcinaniem kuponów od minionej chwały. Niekiedy Karl Groom i spółka dryfują w stronę pop rocka co czasem nawet nieźle im wychodzi czego przykładem może być "Stop Dead" z ostatniej płyty, "Subsurface". Odpowiednia promocja i utwór miałby szansę stać się przebojem. Generalnie jednak kolejne płyty Thresholdu są przeciętne, niewiele nowego wnoszą do oblicza zespołu. Wydawać by się mogło że nowy album przyniesie jakąś zmianę. Wskazywały na to czynniki - podpisanie kontraktu z wytwórnią Nuclear Blast, zaproszenie do udziału w nagraniu Dana Swano, człowieka odpowiedzialnego z takie projekty jak Edge Of Sanity, Nightingale czy Pan-Thy-Monium; jednak same dobre chęci nie wystarczą. Początek "Dead Reckoning" dobrze wróży. "Slipstream" to najbardziej brutalny i bezkompromisowy kawałek od czasów "Extinct Instinct" i na dodatek posiada melodyjny, łatwo wpadający w ucho refren. Dwa następne utwory ("This Is Your Life" i "Elusive") bazują na tym samym schemacie z mniejszym powodzeniem. Nie udały też się zespołowi długie utwory czego koronnym przykładem może być kończący całość "One Degree Down". Dobitnie słychać w nim niezdecydowanie Threshold. Nie wiedzą w którą stronę pójść i przez to dostajemy nie trzymające się kupy połączenie symfonicznego brzmienia, hard'n'heavy i popu. To oczywiście nie jedyny przykład thresholdowego niezdecydowania. Właściwie można powiedzieć że "Dead Reckoning" ma świetny początek, słaby środek i średnio - dobry koniec. Dwa przedostatnie kawałki ("Disappear" wzbogacony o elementy funky i przebojowy "Safe To Fly") podnoszą poziom płyty ale wspomniane "One Degree Down" psuje całość. Jest mi niezmiernie przykro wypisywać tak nieprzyjemne rzeczy o Threshold, bowiem za te trzy wymienione na początku płyty mają u mnie szacunek ale fakty mówią same za siebie. Dziwi mnie to że mając w składzie tak utalentowanych muzyków jak Karl Groom i Richard West, perkusistę który grał jazz rock oraz popowego wokalistę grupa nie umie nagrać czegoś zapierającego dech w piersiach. I bardziej oryginalnego.
Płyta bardzo dobra, w całości. Im dłużej się jej słucha, tym chce się więcej. Slipstream i Disappear to po prostu rewelacja! Z niecierpliwością czekam na informacje o koncercie grupy w Polsce. Pozdrawiam!
Autor: Gladius
(2008-03-28 23:51:38)
ip: 80.51.171.112
e-mail: Gladius8@wp.pl
Cóż... według mnie One Degree Down to najlepsza piosenka na płycie, ale o gustach sie nie dyskutuje ; )
Ogólnie tej grupie zadziwiająco dobrze udaje sie połączyć metalową całość z popowymi refrenami ; )
Co do płyty - udany jest początek i piosenka slipstream,która zdecydowanie zachęca do przesłuchania pozostałych utworów ; )
No i Pilot in the sky of dream tez daje rade ; ) Ogólnie jest czego posłuchać. Płytka 6.5/10
Autor: Gladius
(2008-03-28 23:51:06)
ip: 80.51.171.112
e-mail: Gladius8@wp.pl
Cóż... według mnie One Degree Down to najlepsza piosenka na płycie, ale o gustach sie nie dyskutuje ; )
Ogólnie tej grupie zadziwiająco dobrze udaje sie połączyć metalową całość z popowymi refrenami ; )
Co do płyty - udany jest początek i piosenka slipstream,która zdecydowanie zachęca do przesłuchania pozostałych utworów ; )
No i Pilot in the sky of dream tez daje rade ; ) Ogólnie jest czego posłuchać. Płytka 6.5/10
"...Część trzecia zaczyna się ostrym noisowym charkotem, bez jakiegokolwiek ostrzeżenia czy choćby podejrzenia, przez otwarte wrota podświadomości przedziera się ostra, zardzewiała piła. Po kilku sekundach zaczyna rosnąć wysoki pisk o wznoszącej tonacji, po sekundzie osiaga kumulację i zamiera. ..."
Czytaj więcej