Taboo
Katatonia - Night Is The New DayGorgisheli 'Amore'Hedningarna 'Kaksi'Riverside '02 Panic Room' (singel)Animations 'Animations' CETI '(…) perfecto mundo (…)'Machine Head 'The Blackening' Division by Zero 'Tyranny of Therapy' Da Capo Players 'The String Quartet Tribute to Dream Theater'Luminous Flesh Giants 'Duma i Upadek'Pure Reason Revolution 'The Dark Third'Pride Of Lions 'The Roaring Of Dreams'Crematory 'Klagebilder'The Racounters 'Broken Boy Soldiers'Discanto 'Zodiac' pt. 1Lenny Valentino 'Uwaga! Jedzie tramwaj'
Menu Glowne
   Strona główna
   Redakcja
   Księga gości
f
Artykuly
  WSZYSTKIE
(411)

  MUZYKA
(359)
     Publicystyka(24)
     Recenzje(277)
     Relacje(49)
     Wywiady(9)

  LITERATURA
(20)
     Proza(1)
     Publicystyka(1)
     Recenzje(18)

  PUBLICYSTYKA
(7)
     Felietony(7)

  FILM
(19)
     Publicystyka(5)
     Recenzje(14)

  GALERIA
(6)
     Galerie(4)
     Publicystyka(2)
 


Linkownia


COOL SITE - konkurs www na najlepszą stronę internetową

Katalog Gwiazdor

Strona wyróżniona przez Katalog Ciekawych Stron






Pain Of Salvation (Warszawa, Progresja, 20 lutego 2007)

Gdy dwa lata temu odpuściłem sobie koncert Pain Of Salvation w Krakowie, wiedziałem że wrócą. Czułem to. Grupa zaskarbiła sobie u nas spore grono wielbicieli. W końcu gra muzykę nie tylko dla artrockerów i metali, ale również dla zwolenników innych klimatów. Każdy może znaleźć w twórczości Szwedów coś interesującego. Tym razem Daniel Gildenlöw i spółka przyjechali do Polski na dwa koncerty, z których pierwszy odbył się w nowej siedzibie klubu Progresja w Warszawie. Jako że miałem okazję być w tym miejscu jeszcze w czasach, gdy znajdowało się ono w starej siedzibie, słówko porównania. Stara Progresja była "osiedlowym" metalowym klubem, nowa to właściwie większa salka koncertowa, idealna na takie koncerty jak Pain Of Salvation.

[c] rumi


Bramy klubu zostały otwarte po 18 ale na wyjście zespołu trzeba było czekać do 20.30. W międzyczasie można było pooglądać sobie (lub posłuchać; w zależności gdzie się akurat znajdowało) DVD Rush. Po wejściu muzyków, odpowiednio wywołanych okrzykami (i to nie tylko "Pain Of Salvation", słychać też było takie nazwy jak "Depeche Mode", "James Hatfield", "Lech Wałęsa" czy nawet... "Lech Poznań"!) Daniel powiedział do mikrofonu, że podoba mu się u polskiej publiczności właśnie to niecierpliwe wywoływanie; gdzie indziej tego nie uświadczy. Do Gildenlöwa i pozostałych chłopaków dołączył basista Simon Andersen, jeden z trzech muzyków wypróbowywanych na to stanowisko. Rozpoczęli od dwóch utworów ze "Scarsick" - tytułowego oraz "America". Następnie był przegląd całej dyskografii Pain Of Salvation, począwszy od debiutanckiego "Entropia" z 1997 r. Usłyszeliśmy takie klasyki jak zawsze wspaniałe "!", miażdżace "New Year's Eve", powalające "Ashes", "Undertow" w fortepianowej wersji, folkrockowe "Chainsling", "Song For The Innocent" oraz "Diffidentia" w wersji nierozpoznawalnej. Podstawowy set kończyły dwa nowe nagrania - "Flame To The Moth", które wręcz zagrzmiało, oraz "Disco Queen". To drugie porwało publiczność do tańca, a Daniel Gildenlöw i Johan Hallgren, niczym bracia Gibb 30 lat temu, dzielnie stawiali czoła kolejnym wersom pokazując, że ich piskliwe partie wokalne nie zostały spreparowane w studio. Były momenty zaskakujące. Do takowych należy odśpiewanie najpierw na prośbę Daniela "Happy Birthday" przy akompaniamencie Fredrika Hermanssona, a potem, już z własnej inicjatywy, "Sto Lat" a capella przez publiczność dla obchodzącego 21. urodziny oświetleniowca. Z tej drugiej wersji zespół szczerze się śmiał słysząc nasz ojczysty język. Niezwykłe podczas koncertu było to, że piątka muzyków praktycznie bez żadnych efektów, filmików czy innych bajerów (wyjątkiem była kula rodem z dyskotek z lat 70., specjalnie podświetlona na potrzeby "Disco Queen") potrafiła porwać publiczność samą muzyką.

[c] rumi


Warta odnotowania jest komunikatywność, nie tylko frontmana (mam w pamięci milczenie Steve'a Hogartha w Bydgoszczy trzy lata temu). "Rasa" odwzajemniła się zespołowi należycie. Za przykład może posłużyć pewien euforyczny fan, którego musiano uspokajać, chciał bowiem wyśpiewać teksty wszystkich utworów. Na bis muzycy zaserwowali "Hallelujah" Leonarda Cohena w heavymetalowym opracowaniu, "Cribcaged" z nowej płyty oraz "Used" z kultowego "The Perfect Element Part I" (mocne zakończenie koncertu). Przyznam, że co do tracklisty i kolejności wykonywania miałem pewne zastrzeżenia. W samym zestawie zabrakło mi ze świeżyzny "Spitfall", "Kingom Of Loss" i "Enter Rain", a z rzeczy starszych "Ending Theme" i "In The Flesh". Trzeba jednak wziąć poprawkę na to, że gdy gra się tak nietypową muzykę jak Pain Of Salvation, wybór utworów musi budzić kontrowersje. Poza tym wszystko było bez zarzutu - dźwięk, światło i atmosfera. Dawno nie uczestniczyłem w tak oszałamiającym show, a już jestem przygotowany do udziału w innych zapowiedzianych na ten rok koncertach. Czy będą lepsze - to się okaże.

[c] rumi


[c] rumi






Łukasz Mińczykowski
entropia(at)poczta.onet.eu

Pokaz wszystkie teksty tego autora



Skomentuj tekst

Ilość komentarzy: 0


[ wstecz ]
.strona główna. .redakcja. .księga gości. .linkownia.
Katatonia - Night Is The New Day
Koncert dla Jasia (Kopanica, Klub Genewa, 16 listopada)
Gorgisheli "Amore"
Hedningarna "Kaksi"
Riverside (Wrocław, Od Zmierzchu do Świtu, 1 października 2007)
Riverside "02 Panic Room" (singel)
Wściekłe psy
Animations "Animations"
CETI "(…) perfecto mundo (…)"
Grzegorz Kupczyk (CETI) - wywiad
Machine Head "The Blackening"
Van Der Graaf Generator, Bydgoszcz, Filharmonia Pomorska, 21 kwiecień 2007
Division by Zero "Tyranny of Therapy"
Da Capo Players "The String Quartet Tribute to Dream Theater"
Espido Freire "Zmrożone brzoskwinie"
Metal Marathon 3: Turbo, Chainsaw, Merry Pop Ins (Poznań, Zeppelin Hall, 5 kwietnia 2007)
Jesus Christ Superstar (Aula Zespołu Szkół Muzycznych, Poznań, 12 kwietnia 2007)
Luminous Flesh Giants "Duma i Upadek"
Muzyczne podsumowanie 2006 roku
Pain Of Salvation (Warszawa, Progresja, 20 lutego 2007)
Biosphere 'Shenzou'
  Biosphere 'Shenzou'

"...Kiedyś usłyszałem taką opinię, że ambient to muzyka klasyczna przyszłości. Dziś wydawać się to może zabawnym sloganem kogoś chcącego dowartościować swoje ekstrawaganckie upodobania, ale co będzie za sto, dwieście lat - nie wie nikt. ..."
Czytaj więcej

  Pendragon "Not of this ...
  Pendragon "Not of this ...
  Katatonia - Night Is Th...
  Pendragon "Not of this ...
  Stephen King "Mroczna W...
  Stanley Kubrick
  Pendragon "Not of this ...
  Katatonia - Night Is Th...
  Pendragon "Not of this ...
  Nightwish "Once"
  Pendragon "Not of this ...
  Pendragon "Not of this ...
  Nightwish "Once"
  Ukulturalnianie przez f...
  Katatonia - Night Is Th...
Wolsztyńska TopLista najlepszych stron www
Rockowa Top Lista
Admin


Wykorzystywanie materiałów zawartych w Taboo bez zgody autorów jest Z A B R O N I O N E
Webmaster: www.TomaszPacyna.net
(c) 1998-2008 Taboo Staff