Taboo
Katatonia - Night Is The New DayGorgisheli 'Amore'Hedningarna 'Kaksi'Riverside '02 Panic Room' (singel)Animations 'Animations' CETI '(…) perfecto mundo (…)'Machine Head 'The Blackening' Division by Zero 'Tyranny of Therapy' Da Capo Players 'The String Quartet Tribute to Dream Theater'Luminous Flesh Giants 'Duma i Upadek'Pure Reason Revolution 'The Dark Third'Pride Of Lions 'The Roaring Of Dreams'Crematory 'Klagebilder'The Racounters 'Broken Boy Soldiers'Discanto 'Zodiac' pt. 1Lenny Valentino 'Uwaga! Jedzie tramwaj'
Menu Glowne
   Strona główna
   Redakcja
   Księga gości
f
Artykuly
  WSZYSTKIE
(411)

  MUZYKA
(359)
     Publicystyka(24)
     Recenzje(277)
     Relacje(49)
     Wywiady(9)

  LITERATURA
(20)
     Proza(1)
     Publicystyka(1)
     Recenzje(18)

  PUBLICYSTYKA
(7)
     Felietony(7)

  FILM
(19)
     Publicystyka(5)
     Recenzje(14)

  GALERIA
(6)
     Galerie(4)
     Publicystyka(2)
 


Linkownia


COOL SITE - konkurs www na najlepszą stronę internetową

Katalog Gwiazdor

Strona wyróżniona przez Katalog Ciekawych Stron




Luminous Flesh Giants "Duma i Upadek" (2006)
(Self-release)



Arek Kaczmarek - gitary
Marek Jerchewicz - bas
Sebastian Górski - perkusja

1. Wyprawa do reszty świata
2. Pośpiech
3. Moment bezwładności
4. Anekumana
5. Instytut B.
6. Zima na Słońcu
7. Mgła
8. Głęboki Sen
9. Horyzont Zdarzeń
10. Upadek
11. Znieczulające działanie codzienności

Początki bydgoskiej formacji Luminous Flesh Giants (LFG) sięgają 1998 roku. Powstała ona po rozpadzie The Trill oraz Indulgence, czyli zespołów, w których udzielali się wcześniej członkowie obecnego LFG. Punktem wyjścia był zamiar stworzenia projektu muzycznego, o twórczości silnie inspirowanej wczesnymi dokonaniami Dream Theater. W roku 2000 grupa zarejestrowała amatorskimi metodami demo opatrzone tytułem "Ostatni dzień". Nagrano dwie wersje, instrumentalną i z wokalistą (którego rolę pełnił wówczas Sławek Folmiler). Mimo, że wokal wypadł wtedy bardzo nieciekawie, to muzyka, kompozycje, aranżacje, pomysłowość i umiejętności instrumentalne członków zespołu nie pozostawiły na mnie suchej nitki! Na "Ostatni dzień", oprócz pięciu własnych kompozycji, znalazł się też cover Dream Theater - "Erotomania".

Po roku ślad po zespole zaginął, strona internetowa nie była aktualizowana, sekcja rytmiczna została z czasem zaangażowana do współpracy w zaprzyjaźnionej grupie ChainSaw... Małym epizodem był krótki koncert LFG w 2003 roku (gościnnie zaśpiewał wóczas Maciej "MAXX" Koczorowski z ChainSaw), na którym to zespół odegrał nowy utwór - "Mgła". No tak, "nowy utwór" - zabrzmiało tajemniczo, kusząco. Zacząłem troszkę węszyć wokół tematu, dowiedziałem się, że grupa po cichu pracuje nad nowym materiałem, a jej członkowie "w wolnych chwilach" kolejno nagrywają poszczególne partie. Dało się nawet usłyszeć plotki, o poszukiwaniach wielu wokalistów, w celu nagrania być może czegoś w rodzaju opery rockowej (łatwo dostrzec inspirację dokonaniami Arjena Lucassena i jego dziełami, jak np. Ayreon, czy Star One).

Minęło kilka lat. Cisza. Nikt nie daje pociągnąć się za język. Znów jakieś plotki o problemach, niepowodzeniach, jednak konkretów - zero...

Pewnego dnia, jakoś na początku roku 2007, trochę od niechcenia zaglądam na stronę LFG i... zaskoczenie!! Nowy layout, nowe informacje, a co najważniejsze i najbardziej zaskakujące - możliwość zamówienia nowej płyty! Kilka sekund później formularz był wypełniony i wysłany, zaś po paru dniach mogłem odebrać niecierpliwie oczekiwaną paczkę. Rozbrojenie koperty, otwarcie pudełka opatrzonego w ładną okładkę, wrzucenie krążka do odtwarzacza i niecierpliwy, energiczny cios w przycisk "Play"...

Pierwsze co rzuca się w uszy, to brzmienie materiału! Nie mamy już do czynienia z garażowym nagraniem "na setkę", jak to miało miejsce w przypadku poprzedniczki. Brzmienie wszystkiego jest czyste, selektywne, wręcz mięsiste. I tu kolejne miażdżące zaskoczenie - o ile nagrywanie materiału odbywało się "ślad po ślazie", to całość nie została zrealizowana w żadnym profesjonalnym studio! Bębny nagrano w sali prób zespołu (z techniczną pomocą Grzegorza Korebalskiego z zespołu Freak), zaś całą resztę zarejestrowano przy użyciu domowego komputera! Miksem i masteringiem materiału zajął się sam gitarzysta LFG - Arek Kaczmarek z małą pomocą Adriana Michalskiego (studyjne odsłuchy). Efekt porażający!! Ale wróćmy do tematu. "Duma i Upadek" zawiera jedenaście kompozycji utrzymanych w progmetalowym klimacie, z czego dziesięć, to całkowicie nowe utwory i jeden znany z demo "Ostatni dzień", nagrany od nowa (aż strach pomyśleć, jakie wrażenie wywarłby remake całej demówki)! Chciałbym z miejsca ostudzić zarówno zwolenników, jak i przeciwników wszelkich DT-klonów, obecne LFG reprezentuje sobą ZUPEŁNIE INNY STYL, niż ten pamiętany z pierwszej demówki. I BARDZO DOBRZE! Muzyka jest o wiele dojrzalsza, bardziej przemyślana, powiedziałbym też, że dużo bardziej inteligentna! Nie ma mowy o stylistycznym kopiowaniu kogokolwiek, choć oczywiste jest, że nasuwają się pewne skojarzenia, tudzież gdzieniegdzie wyciekają muzyczne inspiracje chłopaków. A te są zróżnicowane, niejednokrotnie daleko wykraczające poza granice ogólnie pojmowanego progmetalu! Pomimo małego ukłonu w kierunku Dream Theater w postaci wplecenia fragmentu "The Dance of Eternity" w jeden z utworów (co uczciwie zostało zaznaczone w zawartości okładki), kompozycje są samodzielne, oryginalne, a co najważniejsze - niezwykle wciągające! Na krążku trwającym niespełna siedemdziesiąt minut zmieściła się masa pomysłów, przeplatanie klimatów spokojnych i podniosłych z żywszymi i cięższymi, mnóstwo łamańców i zaskakujących zagrywek. Słowem - majstersztyk!!

W składzie, Luminous Flesh Giants nie pojawił się bezskutecznie poszukiwany klawiszowiec. Mógłby co prawda stanowić ciekawe uzupełnienie całości, jednak to, co chłopaki wyprawiają w obecnym składzie nie pozostawia wrażenia niewykorzystanej przestrzeni. Ale do jednej rzeczy po prostu muszę się przyczepić, mianowicie do braku wokalisty. W związku z poszukiwaniami oczekiwałem wielu różnych głosów, a tu - krążek instrumentalny. Co prawda materiału słucha się niezwykle przyjemnie w bieżącej wersji, choć "miejsce" na wokal zdecydowanie jest. Utwór "Głęboki sen" znam właśnie w wersji zaśpiewanej, a jego tekst podoba mi się (jak zresztą większość tekstów z pierwszej demówki). Nie udało mi się jednak od żadnego z muzyków wyciągnąć informacji, czy szykuje się jakaś reedycja materiału z udziałem wokalistów (nikt nie potwierdził, ale i nie zaprzeczył), tak samo jak nie dowiedziałem się niczego o kolejnej nadchodzącej płycie, oprócz tego, że "będzie mocniejsza". Pożyjemy - zobaczymy. Mam tylko nadzieję, że zespół nie każe czekać na następcę o roboczym tytule "V" tyle czasu, co na niniejszą produkcję (ponad dwa lata). Fakt owych poślizgów ma - co prawda - uzasadnienie: nagrywanie materiału "z doskoku", zaangażowanie sekcji w innym zespole, wymiana sprzętu przez Arka, no i całkowicie manufakturowy proces powstawania całości. Niemniej ciekawość i niecierpliwość żądzą się swoimi prawami...

Artwork jest oszczędny, ale ciekawy. Okładka po obu zewnętrznych stronach płyty, wydrukowana na dobrym papierze. Jest też fotka zespołu, spis utworów i trochę informacji dotyczących nagrania.

Warto odwiedzić oficjalną stronę zespołu: http://lfg.republika.pl, co prawda na dzień dzisiejszy w dość roboczym stadium, niemniej można poczytać o zespole, nawiązać kontakt, a także zamówić darmowy egzemplarz płyty! Można też ściągnąć fragmenty utworów, a także posłuchać go w całości za pośrednictwem serwisu JAMEDO. Powiem od siebie, że moim zdecydowanym faworytem jest "Mgła" - kawałek po prostu MASAKRUJE!!

Mam nadzieję, że teraz, po pojawieniu się owej płyty, zespołem zainteresuje się jakiś label, albowiem żal duszę ściska na myśl, że taki materiał mógłby skończyć ze statusem self-release. Ja już czekam niecierpliwie na kolejny zapowiadany krążek i liczę po cichu, że "V" będzie jeszcze lepszy od obecnego, ale... gorszy od swojego jeszcze kolejnego następcy... ;)

Ocena: 8.5 / 10



Piotr Grugel

Pokaz wszystkie teksty tego autora




[ wstecz ]
.strona główna. .redakcja. .księga gości. .linkownia.
Katatonia - Night Is The New Day
Koncert dla Jasia (Kopanica, Klub Genewa, 16 listopada)
Gorgisheli "Amore"
Hedningarna "Kaksi"
Riverside (Wrocław, Od Zmierzchu do Świtu, 1 października 2007)
Riverside "02 Panic Room" (singel)
Wściekłe psy
Animations "Animations"
CETI "(…) perfecto mundo (…)"
Grzegorz Kupczyk (CETI) - wywiad
Machine Head "The Blackening"
Van Der Graaf Generator, Bydgoszcz, Filharmonia Pomorska, 21 kwiecień 2007
Division by Zero "Tyranny of Therapy"
Da Capo Players "The String Quartet Tribute to Dream Theater"
Espido Freire "Zmrożone brzoskwinie"
Metal Marathon 3: Turbo, Chainsaw, Merry Pop Ins (Poznań, Zeppelin Hall, 5 kwietnia 2007)
Jesus Christ Superstar (Aula Zespołu Szkół Muzycznych, Poznań, 12 kwietnia 2007)
Luminous Flesh Giants "Duma i Upadek"
Muzyczne podsumowanie 2006 roku
Pain Of Salvation (Warszawa, Progresja, 20 lutego 2007)
Melissa auf der Maur 'Auf der Maur'
  Melissa auf der Maur 'Auf der Maur'

"...Debiut utalentowanej basistki, Melissy auf der Maur, grającej niegdyś w The Smashing Pumpkins oraz Hole (zespół Courtney Love). Płyta zawiera 12 utworów utrzymanych w rockowym klimacie. Melissa śpiewa głównie o sobie, o własnych uczuciach, zdarzeniach z życia oraz o miłości, ale nie o tej cukierkowej. ..."
Czytaj więcej

  Stephen King "Mroczna W...
  Stanley Kubrick
  Pendragon "Not of this ...
  Katatonia - Night Is Th...
  Pendragon "Not of this ...
  Nightwish "Once"
  Pendragon "Not of this ...
  Pendragon "Not of this ...
  Nightwish "Once"
  Ukulturalnianie przez f...
  Katatonia - Night Is Th...
  Świetliki i Linda "Las ...
  Świetliki i Linda "Las ...
  Świetliki i Linda "Las ...
  Świetliki i Linda "Las ...
Wolsztyńska TopLista najlepszych stron www
Rockowa Top Lista
Admin


Wykorzystywanie materiałów zawartych w Taboo bez zgody autorów jest Z A B R O N I O N E
Webmaster: www.TomaszPacyna.net
(c) 1998-2008 Taboo Staff