Taboo
Katatonia - Night Is The New DayGorgisheli 'Amore'Hedningarna 'Kaksi'Riverside '02 Panic Room' (singel)Animations 'Animations' CETI '(…) perfecto mundo (…)'Machine Head 'The Blackening' Division by Zero 'Tyranny of Therapy' Da Capo Players 'The String Quartet Tribute to Dream Theater'Luminous Flesh Giants 'Duma i Upadek'Pure Reason Revolution 'The Dark Third'Pride Of Lions 'The Roaring Of Dreams'Crematory 'Klagebilder'The Racounters 'Broken Boy Soldiers'Discanto 'Zodiac' pt. 1Lenny Valentino 'Uwaga! Jedzie tramwaj'
Menu Glowne
   Strona główna
   Redakcja
   Księga gości
f
Artykuly
  WSZYSTKIE
(411)

  MUZYKA
(359)
     Publicystyka(24)
     Recenzje(277)
     Relacje(49)
     Wywiady(9)

  LITERATURA
(20)
     Proza(1)
     Publicystyka(1)
     Recenzje(18)

  PUBLICYSTYKA
(7)
     Felietony(7)

  FILM
(19)
     Publicystyka(5)
     Recenzje(14)

  GALERIA
(6)
     Galerie(4)
     Publicystyka(2)
 


Linkownia


COOL SITE - konkurs www na najlepszą stronę internetową

Katalog Gwiazdor

Strona wyróżniona przez Katalog Ciekawych Stron




Da Capo Players "The String Quartet Tribute to Dream Theater" (2007)
(Vitamin Records)



Steve Velez - cello/director
Pam Jacobson- violin
Tom Tally - viola
Randy Gravett - bass

1. Overture 1928
2. Pull Me Under
3. As I Am
4. Peruvian Skies
5. The Dance of Eternity
6. Lifting Shadows Off a Dream
7. Ytse Jam
8. Hell's Kitchen

Przyznam, że z dużym dystansem podchodzę, do wszelkich wydawnictw typu "Tribute to...". Historia zna już jedno przedsięwzięcie "ku chwale Dream Theater", które z różnych powodów przemilczę. Jednak to, co chcę przedstawić teraz, stanowi małe odstępstwo od reguły i pomimo tego, że zawiera same covery (o ile można tak to nazwać), jest moim zdaniem jak najbardziej godne uwagi. Ale po kolei.

Da Capo Players to siedmioosobowy zespół muzyków, w skład którego wchodzą: Steve Vales (wiolonczela, gitara, lider grupy), Pam Jacobson (skrzypce), Tom Tally (altówka), Randy Gravett (kontrabas), Sara Andon (flet), Robin Cecil (altówka), Brian Noel (harfa). Jednak w tym nagraniu wzięło udział tylko czterech pierwszych z powyższej siódemki. Dodam jeszcze, że wszyscy członkowie to wysoce wykwalifikowani, profesjonalni instrumentaliści, udzielający się w większych zespołach (zwłaszcza orkiestrach symfonicznych), Da Capo Players jest natomiast projektem wykonującym własne interpretacje czyichś utworów, grającym na zabawach, weselach, dancingach, w barach (jak to się po polsku mówi - "do kotleta") i na wielu innych bardziej, czy mniej wymyślnych okazjach. Nie jest to bynajmniej żadną ujmą, albowiem bardzo chciałbym zobaczyć występ na takim poziomie w polskim (choć niekoniecznie) barze, czy weselu. Na pewno byłoby to cudowne, niezapomniane przeżycie!

Wracając do tematu płyty - nie należy się tu spodziewać wiernie odegranych - nuta po nucie - utworów bogów progmetalu, albowiem są to własne interpretacje kawałków z ujęciem najważniejszych aspektów i technicznych zagrywek, przełożone na instrumenty smyczkowe. Zdarzają się małe improwizacje i odstępstwa od oryginału, niektórych może nawet razić brak perkusji (zagrania Mike'a Portnoya bywają bardzo charakterystyczne), jak jednak pisałem, są to własne interpretacje, oparte na własnych założeniach, toteż najbardziej zagorzali fani Teatru Marzeń muszą uzbroić się w sporą dozę dystansu.

Płytę otwiera wspaniale, wręcz genialnie odegrane "Overture 1920" (w oryginale rozpoczynające jedną z najwspanialszych płyt progmetalurgów - "Metropolis"). Instrumenty smyczkowe wiernie odgrywają zarówno gitarowe partie Petrucciego, jak i klawiszy Rudessa. Łagodne brzmienie tych instrumentów stwarza bardziej podniosłą atmosferę, większe napięcie w charakterystycznych momentach, po prostu chwyta za to "coś"! Zakończenie aż się prosi, by płynnie przejść w płytową kontynuację, mianowicie w "Strange Deja-Vu", ale niestety, tak nie jest... Jednak zaserwowany "Pull Me Under" w niczym nie ustępuje poprzednikowi, a nawet ma pewien plus: zagrano linię melodyczną wokalu. Przy tym akompaniamencie aż chce się zacząć śpiewać (sam się na tym złapałem!). Trochę gorzej wypadł "As I am", może ze względu na to, że w oryginale utwór ten jest dużo cięższy, brzmienie przesterowanych gitar jest kluczowe, mówiąc krótko - nie udało się tu oddać metalowych zapędów. Niemniej pomysłowości, polotu i wysokiego poziomu wykonania odmówić kwartetowi nie można!

Nie wiem, czy jest sens opisywać każdy utwór z osobna, albowiem każdy może widzieć w tych kawałkach inne walory, a tych jest zdecydowanie sporo: harmonia zmącona nutką niepokoju w "Peruvian Skies", szaleństwo i brawura godne Dreamów, wyścigi solowe oraz masa łamańców ze sporą dawką psychodelii w mistrzowskim "The Dance of Eternity" (pomimo braku utartej sekcji rytmicznej perkusja-bas, całość została oddana po prostu bezbłędnie!), chwila oddechu i refleksji w "Lifting Shadows Off a Dream", finezja i wirtuozeria ze szczyptą humoru (koniec trzeciej minuty) w "Ytse Jam", i znów chwila oddechu w zamykającym "Hell's Kitchen".

Przez płytę można przebrnąć bardzo przyjemnie. Brzmienie po prostu powala (zastanawiam się, czy będzie kiedyś wydana wersja na nośniku winylowym), wszystko jest czyste, bardzo selektywne, niezwykle głębokie, chwytające, po prostu, ma duszę!

Trochę gorzej z oryginalnością - nie da się bowiem uciec od pewnego skojarzenia, które zapewne dręczyło większość czytających ten tekst niemal od początku. Mianowicie - jak można odnieść się do twórczości Da Capo Players w porównaniu z grupą Apocalyptica? Odpowiem tak: Muzyka jest INNA! Apocalytpica to kapela metalowa, stroniąca od gitar, zastępując je instrumentami smyczkowymi, dodatkowo angażująca do swojej muzyki perkusistę (Dave Lombardo z zespołu Slayer). Natomiast DCP starają się uciec od zagrywek metalowych, stawiając na bardziej klasyczne patenty, stopniowanie napięcia, zabawę atmosferą... Dlatego też próba porównania tych dwóch zespołów byłaby tak samo trafna, jak zestawienie bardzo dobrego piwa z równie dobrą herbatą z ziółek.

Na dzień dzisiejszy, zespół wydał już płyty typu "Tribute to..." takich artystów, jak: Alanis Morissette, Smashing Pumpkins, Tool, Tori Amos, Yanni, Moby, Sarah McLachlan, Matchbox Twenty, Madonna, Jewel, Jane's Addiction, Van Morrison, no i teraz - Dream Theater. Dodatkowo, zrealizowano trzy wydawnictwa zatytułowane kolejno "Breathe the Celtic Aire", "Christmas Fantasia" i "A Sacred Place". Szczegóły można poczytać na stronie zespołu: http://www.dacapoplayers.com/, na której też udostępniono do posłuchania wiele próbek. Są też informacje o członkach grupy, repertuar imprezowy i naturalnie możliwość skontaktowania się z zespołem. Strona jest oszczędna w formę, ale bardzo przejrzysta i co najważniejsze - bogata w potrzebne treści. Niestety, te są trochę nieaktualne, gdyż w chwili gdy piszę te słowa, brakuje w dyskografii niniejszego wydawnictwa.

Reasumując - potrzeba nie lada umiejętności i osłuchania, aby zrealizować tak odważną produkcję i nie ponieść klęski. Moim zdaniem amerykanom z DCP jak najbardziej się to udało! Co prawda częściej można spotkać próby gitarowych interpretacji klasycznych brzmień, niestety, rzadko kiedy są udane (póki co, godnymi uwagi były dokonania Alexi Laiho oraz Patricka Rondata, którzy swego czasu fenomenalnie odegrali niebanalne dzieła, poczynając od kompozycji Hansa Zimmera, na Vivaldim skończywszy).

Z pewnym dystansem, ale i z należytym szacunkiem płytę można polecić każdemu, miłośnikowi muzyki, od zakochanych w klasyce melomanów, do zagorzałych metalowców. W końcu muzyka łagodzi obyczaje...

Ocena: 7.8 / 10



Piotr Grugel

Pokaz wszystkie teksty tego autora



Skomentuj tekst

Ilość komentarzy: 1


[ wstecz ]
.strona główna. .redakcja. .księga gości. .linkownia.
Katatonia - Night Is The New Day
Koncert dla Jasia (Kopanica, Klub Genewa, 16 listopada)
Gorgisheli "Amore"
Hedningarna "Kaksi"
Riverside (Wrocław, Od Zmierzchu do Świtu, 1 października 2007)
Riverside "02 Panic Room" (singel)
Wściekłe psy
Animations "Animations"
CETI "(…) perfecto mundo (…)"
Grzegorz Kupczyk (CETI) - wywiad
Machine Head "The Blackening"
Van Der Graaf Generator, Bydgoszcz, Filharmonia Pomorska, 21 kwiecień 2007
Division by Zero "Tyranny of Therapy"
Da Capo Players "The String Quartet Tribute to Dream Theater"
Espido Freire "Zmrożone brzoskwinie"
Metal Marathon 3: Turbo, Chainsaw, Merry Pop Ins (Poznań, Zeppelin Hall, 5 kwietnia 2007)
Jesus Christ Superstar (Aula Zespołu Szkół Muzycznych, Poznań, 12 kwietnia 2007)
Luminous Flesh Giants "Duma i Upadek"
Muzyczne podsumowanie 2006 roku
Pain Of Salvation (Warszawa, Progresja, 20 lutego 2007)
Dream Theater 'Six Degrees of Innerturbulence'
  Dream Theater 'Six Degrees of Innerturbulence'

"...Każdy, kto gra, albo chociaż pogrywa na czymś, słysząc tę muzykę nie może nie czuć szacunku. Ale ja bym wolał zamiast tego poczuć na przykład uniesienie, radość albo smutek...."
Czytaj więcej

  Pendragon "Not of this ...
  Pendragon "Not of this ...
  Pendragon "Not of this ...
  Pendragon "Not of this ...
  Pendragon "Not of this ...
  Pendragon "Not of this ...
  Katatonia - Night Is Th...
  Pendragon "Not of this ...
  Pendragon "Not of this ...
  Pendragon "Not of this ...
  Katatonia - Night Is Th...
  Pendragon "Not of this ...
  Pendragon "Not of this ...
  Pendragon "Not of this ...
  Pendragon "Not of this ...
Wolsztyńska TopLista najlepszych stron www
Rockowa Top Lista
Admin


Wykorzystywanie materiałów zawartych w Taboo bez zgody autorów jest Z A B R O N I O N E
Webmaster: www.TomaszPacyna.net
(c) 1998-2008 Taboo Staff