Taboo
Katatonia - Night Is The New DayGorgisheli 'Amore'Hedningarna 'Kaksi'Riverside '02 Panic Room' (singel)Animations 'Animations' CETI '(…) perfecto mundo (…)'Machine Head 'The Blackening' Division by Zero 'Tyranny of Therapy' Da Capo Players 'The String Quartet Tribute to Dream Theater'Luminous Flesh Giants 'Duma i Upadek'Pure Reason Revolution 'The Dark Third'Pride Of Lions 'The Roaring Of Dreams'Crematory 'Klagebilder'The Racounters 'Broken Boy Soldiers'Discanto 'Zodiac' pt. 1Lenny Valentino 'Uwaga! Jedzie tramwaj'
Menu Glowne
   Strona główna
   Redakcja
   Księga gości
f
Artykuly
  WSZYSTKIE
(411)

  MUZYKA
(359)
     Publicystyka(24)
     Recenzje(277)
     Relacje(49)
     Wywiady(9)

  LITERATURA
(20)
     Proza(1)
     Publicystyka(1)
     Recenzje(18)

  PUBLICYSTYKA
(7)
     Felietony(7)

  FILM
(19)
     Publicystyka(5)
     Recenzje(14)

  GALERIA
(6)
     Galerie(4)
     Publicystyka(2)
 


Linkownia


COOL SITE - konkurs www na najlepszą stronę internetową

Katalog Gwiazdor

Strona wyróżniona przez Katalog Ciekawych Stron




Pete Namlook "Syn II" (2002)
(Fax)



All tracks written by Pete Namlook.
Vocals on "Mindlab" by Jenny Gibbert.

(c)2002 Fax

1. Toulin - Spirit of the Earth
2. A Meditiation on Modern Philosophy
3. Mindlab
4. Night Time Pleasures

Moje poszukiwania dobrej płyty w stylu trance trwają już wiele lat. Nie przeczę, trafiałem już na wyśmienite pojedyncze utwory, na niektórych składankach również można było nominować kilka dobrej jakości tracków, ale jeszcze się nie zdarzyło abym trafił na jakiś krążek, który w całości przypadłby mi do gustu. Metodą próby statystycznej czyli tak trochę na chybił trafił próbowałem wydawnictw różnych wytwórni od Rising High przez Harthouse, Recycle Or Die, Superstition po Elektrolux czy wreszcie Fax. Mimo tego, że w zasadzie postrzegany jako twórca ambientowy to nie kto inny jak właśnie Pete Namlook we wczesnych stadiach działalności często i ochoczo nagrywał muzykę szeroko nawiązującą do gatunku trance. Pod egidą jego wytwórni ukazywały się też płyty innych artystów jak Pino & Wildjamin (aka Benjamin Wild) specjalizujących się w pierwszej połowie lat 90-tych w takiej właśnie muzyce. Jednak nawet takie albumy jak Xangadix i Xangadix 2 uznawane za jedne z lepszych płyt ambient trance w historii wytwórni nie ustrzegły się przykrych wpadek. Najczęściej stosowane "spoilery" przez transowych wykonawców to: beznadziejnie jednostajny rytm, który zamiast nakręcać wywołuje uczucie znużenia; porażająco głupawe syntezatorowe melodyjki (to jest prawdziwa plaga), które chyba mają za zadanie przyciągać uwagę potencjalnych fanów Blumchen, a tylko odpychają resztki tych którym nieobce jest poczucie dobrego smaku; żenujące beatowe stompery w najgorszym hardcore'owym stylu. Biorąc pierwszą z brzegu transową płytę prawdopodobieństwo trafienia na jedno z powyższych rozwiązan choćby w dwóch lub trzech utworach jest niestety wysokie. Pamiętam do dziś pierwszy album z serii "Syn", który podzielony został na część szybką i wolną, z których żadna nie spełniała oczekiwań (poniżający hard trance i dość mdły chill-out). Przyznam, że dawno już nie słuchałem żadnego nowego transu (po wcześniejszych doświadczeniach zbrzydło mi eksperymentowanie) i z tym większą ciekawością powitałem informacje o wydaniu drugiej części "Syn", byłem ciekawy jak wypadnie namlookowy trance w roku 2002. Całość rozpoczyna się dość interesująco, bo ponad dwudziestominutowy "Toulin - Spirit of the Earth" to całkiem przyzwoity kawałek muzyki. Przez pierwsze minuty powolutku budują się zręby utworu, na basowym podkładzie linia rytmiczna stawia pierwsze kroki i im dalej wszystko biegnie tym ciekawsze pojawiają się perkusyjne pasaże i drive'y. Za to duży plus. Trochę mniej entuzjastycznie przyjąłem obligatoryjną melodyjkę jaka musiała się w końcu pojawić, gdyż ociera się ona o peryferia żenady. W trakcie utworu pojawiają się też krótkie bezbeatowe pauzy. Ogólnie utwór stoi na dobrym poziomie, ale brakuje mu jakiejś kulmiancji, jakiegoś clou, które wygrałoby walkę o moją sympatię. Drugi track to 15 minut w miarę interesującego ambientu, ale kwadrans muzyki prawie pozbawionej jakiegokolwiek rytmu w środku płyty, która miała być transowa to nie do końca to o co chodzi. "Mindlab" zaczyna się syntezatorowym chorusem, którego nienajlepsze wrażenie szybko wymazuje przyzwoita sekwencja rytmiczna prowadzona przez przyjemne brzmienie sopranu Jenny Gibbert. Problemem tego kawałka jest to, że do końca nie potrafi on właściwie wystartować, bo w momencie gdy utwór dochodzi do punktu, gdzie możnaby zakręcić rytmem lub w ciekawy sposób go zagęścić wszystko zwalnia i mamy znowu wolne interludium. Ostatnia odsłona "Syn II" to już tylko trzyminutowe outro bez większego znaczenia. Reasumując, nie jest to udana płyta, choć akurat z wyjątkiem melodyjki z pierwszego utworu nie było w niej jakichś znaczących pomyłek. Jest nie do końca przemyślana i zabrakło trochę pomysłu na jej ostateczne wykończenie. Mimo to ciągle będę szukał tej idealnej, wymarzonej płyty trance, bo wiem że na pewno da się taką nagrać. A może już gdzieś taka istnieje, tylko ja o niej nie wiem? Jakby co, dajcie znać.

Ocena: 6.9 / 10



Leszek Żabiński
lzabinski(at)zanet.pl

Pokaz wszystkie teksty tego autora



Skomentuj tekst

Ilość komentarzy: 0


[ wstecz ]
.strona główna. .redakcja. .księga gości. .linkownia.
Katatonia - Night Is The New Day
Koncert dla Jasia (Kopanica, Klub Genewa, 16 listopada)
Gorgisheli "Amore"
Hedningarna "Kaksi"
Riverside (Wrocław, Od Zmierzchu do Świtu, 1 października 2007)
Riverside "02 Panic Room" (singel)
Wściekłe psy
Animations "Animations"
CETI "(…) perfecto mundo (…)"
Grzegorz Kupczyk (CETI) - wywiad
Machine Head "The Blackening"
Van Der Graaf Generator, Bydgoszcz, Filharmonia Pomorska, 21 kwiecień 2007
Division by Zero "Tyranny of Therapy"
Da Capo Players "The String Quartet Tribute to Dream Theater"
Espido Freire "Zmrożone brzoskwinie"
Metal Marathon 3: Turbo, Chainsaw, Merry Pop Ins (Poznań, Zeppelin Hall, 5 kwietnia 2007)
Jesus Christ Superstar (Aula Zespołu Szkół Muzycznych, Poznań, 12 kwietnia 2007)
Luminous Flesh Giants "Duma i Upadek"
Muzyczne podsumowanie 2006 roku
Pain Of Salvation (Warszawa, Progresja, 20 lutego 2007)
Świetliki i Linda 'Las putas melancolicas'
  Świetliki i Linda 'Las putas melancolicas'

"...Nie wiem, skąd wziął się pomysł fuzji autentycznie ambitnego zespołu z autentycznie beznadziejnym Bogusławem Lindą, jednak od czasu gdy Violetta Villas po raz pierwszy otworzyła usta, w polskiej muzyce nie zdarzyło się nic bardziej tragicznego. Prawdopodbnie zamysł konceptu wzorowany był na dobrze sprzedającym się klonie poezji śpiewanej przez Michała Żebrowskiego, jednak przy całej mojej sympatii, zaopatrzony w nieuleczalną wadę wymowy głos Lindy pasuje do poezji jak Babcia Kiepska do rozkładówki "Playboya"..."
Czytaj więcej

  Pendragon "Not of this ...
  Katatonia - Night Is Th...
  Pendragon "Not of this ...
  Katatonia - Night Is Th...
  Pendragon "Not of this ...
  Pendragon "Not of this ...
  Katatonia - Night Is Th...
  Pendragon "Not of this ...
  Stephen King "Mroczna W...
  Stanley Kubrick
  Pendragon "Not of this ...
  Katatonia - Night Is Th...
  Pendragon "Not of this ...
  Nightwish "Once"
  Pendragon "Not of this ...
Wolsztyńska TopLista najlepszych stron www
Rockowa Top Lista
Admin


Wykorzystywanie materiałów zawartych w Taboo bez zgody autorów jest Z A B R O N I O N E
Webmaster: www.TomaszPacyna.net
(c) 1998-2008 Taboo Staff