Taboo
Katatonia - Night Is The New DayGorgisheli 'Amore'Hedningarna 'Kaksi'Riverside '02 Panic Room' (singel)Animations 'Animations' CETI '(…) perfecto mundo (…)'Machine Head 'The Blackening' Division by Zero 'Tyranny of Therapy' Da Capo Players 'The String Quartet Tribute to Dream Theater'Luminous Flesh Giants 'Duma i Upadek'Pure Reason Revolution 'The Dark Third'Pride Of Lions 'The Roaring Of Dreams'Crematory 'Klagebilder'The Racounters 'Broken Boy Soldiers'Discanto 'Zodiac' pt. 1Lenny Valentino 'Uwaga! Jedzie tramwaj'
Menu Glowne
   Strona główna
   Redakcja
   Księga gości
f
Artykuly
  WSZYSTKIE
(411)

  MUZYKA
(359)
     Publicystyka(24)
     Recenzje(277)
     Relacje(49)
     Wywiady(9)

  LITERATURA
(20)
     Proza(1)
     Publicystyka(1)
     Recenzje(18)

  PUBLICYSTYKA
(7)
     Felietony(7)

  FILM
(19)
     Publicystyka(5)
     Recenzje(14)

  GALERIA
(6)
     Galerie(4)
     Publicystyka(2)
 


Linkownia


COOL SITE - konkurs www na najlepszą stronę internetową

Katalog Gwiazdor

Strona wyróżniona przez Katalog Ciekawych Stron




Faith No More "Album of the year" (1997)
(Slash)



Atom Engineer
Mike Bogus Engineer
Mike Bordin Drums
Roddy Bottum Keyboards
Paul Ceppaglia Mixing Assistant
Katherine Delaney Art Direction, Design
Faith No More Producer, Art Direction, Design
Bill Gould Guitar (Bass), Producer
Roli Mosimann Producer, Mixing
Mike Patton Vocals
Daniel Presley Engineer
Howie Weinberg Mastering

1. Collision
2. Stripsearch
3. Last Cup of Sorrow
4. Naked in Front of the Computer
5. Helpless
6. Mouth to Mouth
7. Ashes to Ashes
8. She Loves Me Not
9. Got That Feeling
10. Paths of Glory
11. Home Sick Home
12. Pristina

Nieufnie podszedłem do tej płyty. Po pierwsze - FNM wydali jakis czas temu album genialny, "King for a day, fool for a lifetime", i obawiałem się, że już na nic lepszego ich nie będzie stać. Poza tym słyszałem, że chcieli trochę na tej płycie "wrócić do korzeni", a takie gadanie w wolnym tłumaczeniu oznacza zazwyczaj - "brak nam pomysłów, nie wiemy co robić".

Na okładce jakiś dziadek wyglądający jak Doktor Dolittle lub Bolesław Prus z kwiatami, wewnątrz podobny klimat - stare zdjęcia, czarno-białe, wygląda to nieźle. Szkoda, że tekstów nie ma. Pasuje to wszystko, bo chłopaki ostatnio ubierają się w stylu retro i trzymają się dość konsekwentnie takiego image - co widać na clipach "Evidence", "Ashes to ashes", "Last cup of sorrow". Więc tzw. podkład jest dobry.

Muzyka też. Większość moich obaw zostało rozwianych po drugim przesłuchaniu płyty. Niestety - płyta nie wnosi nic nowego do dorobku FNM. Jest raczej kontynuacją stylu z "King for a day". W zasadzie należało się tego spodziewać. Podobna sytuacja była z "Angel Dust", która nie była wiele lepsza od "Real thing". Czyżby wydawali płyty parami? Tak samo, jak wtedy, gdy słuchałem "Angel Dust", nasuwają mi się pewne wątpliwości - czy tego motywu już wcześniej nie słyszałem? Czy to nie jest trochę odcinanie kuponów? W ujęciu ogólnym na pewno trochę tak, ale jest tu też nieco świeżości. Choć nie tyle, co na "King for a day".

Płyta jest spokojna i świetnie się jej słucha. "Stripsearch", "Helpless", "She loves me not" - wspaniałe, przewrotnie nastrojowe utwory z celowymi nawiązaniami do przykrytych kurzem wodewilów, stanowią w dużej mierze o charakterze płyty. Patton i reszta chłopaków cholernie lubią ostatnio retro, nie da się ukryć. "Mouth to mouth" i "Ashes to ashes" przywołują skojarzenia ze starymi płytami, w tym pierwszym choćby przez nieco orientalne klawisze. Drzewiej często wykorzystywali takie motywy. "Collision" i "Got that feeling" nawiązują z kolei do "King..." - krótkie, ostre, ale nie tak szalone jak choćby "Ugly in the morning". "Pristina" prawdopodobnie miała być czymś na kształt "Just a man", ale nie jest. Za to jest po prostu bardzo dobrym utworem.

Tak to mniej więcej wygląda. Im więcej razy przesłuchacie tą płytę, tym bardziej się wam spodoba. Mi podoba się cholernie, choć nie jest tak dobra jak "King..." - ale płyt genialnych nie popełnia się pod rząd. Kto wie, może następna? Ponoć się dobrze sprzedaje, co jest dla mnie pewnym zaskoczeniem.

W ujęciu ogólnym - bardzo się cieszę, że robią po prostu swoje mając w dupie popularne trendy. Nie znajdziecie tu ani jednego zagrania, które można byłoby skojarzyć z jakąś obecnie panującą modą. Słychać to nawet w produkcji płyty, sposobie nagłośnienia garów i gitar - bardzo zresztą zbliżonym do "King for a day". I czy ktoś śpiewa teraz tak, jak Mike Patton? Na "Album of the year" Mike śpiewa dość zróżnicowanie, choć bardziej stonowanie niż kiedyś. Nie sposób jednak pomylić ani jego ani samej muzyki FAITH NO MORE z kimkolwiek innym. Czuję do nich wielki szacunek. I wy też macie czuć. Szefom szacunek się należy i tyle.

Ocena: 8.5 / 10



Kub

Pokaz wszystkie teksty tego autora



Skomentuj tekst

Ilość komentarzy: 1


[ wstecz ]
.strona główna. .redakcja. .księga gości. .linkownia.
Katatonia - Night Is The New Day
Koncert dla Jasia (Kopanica, Klub Genewa, 16 listopada)
Gorgisheli "Amore"
Hedningarna "Kaksi"
Riverside (Wrocław, Od Zmierzchu do Świtu, 1 października 2007)
Riverside "02 Panic Room" (singel)
Wściekłe psy
Animations "Animations"
CETI "(…) perfecto mundo (…)"
Grzegorz Kupczyk (CETI) - wywiad
Machine Head "The Blackening"
Van Der Graaf Generator, Bydgoszcz, Filharmonia Pomorska, 21 kwiecień 2007
Division by Zero "Tyranny of Therapy"
Da Capo Players "The String Quartet Tribute to Dream Theater"
Espido Freire "Zmrożone brzoskwinie"
Metal Marathon 3: Turbo, Chainsaw, Merry Pop Ins (Poznań, Zeppelin Hall, 5 kwietnia 2007)
Jesus Christ Superstar (Aula Zespołu Szkół Muzycznych, Poznań, 12 kwietnia 2007)
Luminous Flesh Giants "Duma i Upadek"
Muzyczne podsumowanie 2006 roku
Pain Of Salvation (Warszawa, Progresja, 20 lutego 2007)
Dead Can Dance '1981-1998'
  Dead Can Dance '1981-1998'

"...Niewiele było i jest na świecie takich artystów, którzy tworząc swoje dzieła tak naprawdę wyznaczali nową i unikalną jakość w muzyce. Do tej grupy zaliczają się niewątpliwie Brendan Perry oraz Lisa Gerrard, którzy w latach 1981-1998 tworzyli formację ukrywającą się pod nazwą Dead Can Dance...."
Czytaj więcej

  Pendragon "Not of this ...
  Pendragon "Not of this ...
  Pendragon "Not of this ...
  Pendragon "Not of this ...
  Pendragon "Not of this ...
  Pendragon "Not of this ...
  Katatonia - Night Is Th...
  Pendragon "Not of this ...
  Pendragon "Not of this ...
  Pendragon "Not of this ...
  Katatonia - Night Is Th...
  Pendragon "Not of this ...
  Pendragon "Not of this ...
  Pendragon "Not of this ...
  Pendragon "Not of this ...
Wolsztyńska TopLista najlepszych stron www
Rockowa Top Lista
Admin


Wykorzystywanie materiałów zawartych w Taboo bez zgody autorów jest Z A B R O N I O N E
Webmaster: www.TomaszPacyna.net
(c) 1998-2008 Taboo Staff